Przenosiny bloga

Witajcie! Z rozrzewnieniem żegnam MK Czytuje - jednak cały ten blog, wszystkie posty i komentarze odnajdziecie na mojej stronie
Zapraszam Was na nią serdecznie!

sobota, 22 czerwca 2013

Wielki Marsz - Stephen King piszący jako Richard Bachman

Autor Stephen King piszący jako Richard Bachman
Tytuł Wielki Marsz
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Rok Wydania 2012


Stephen King - ur. 1947 w Portland, autor powieści, opowiadań, komiksów i scenariuszy. Autor uchodzi za niekoronowanego króla literatury z gatunku horroru. Prawie każda z jego 60 książek została zekranizowana.

Krótko o fabule

Stu wybranych chłopców wyrusza w dorocznym, morderczym Wielkim Marszu. Marszu o życie i zwycięstwo. Metą będzie miejsce w którym padnie przedostatni z nich. Nasi bohaterowie m.in. Garraty, McVries, Stebbins, zobaczymy który z nich dotrze do mety jako ostatni, będąc jednocześnie pierwszym.


Nadal jestem pod OGROMNYM wrażeniem tej książki. Mroczna alegoryczna przyszłość Stanów Zjednoczonych...Uważacie, że przyszłość z Igrzysk Śmierci jest zatrważająca, ta ją przebija tysiąc krotnie. 
King napisał tę książkę w 1979 roku. Należą mu się gromkie brawa. Jednocześnie zastanawiam się skąd on bierze takie pomysły? 
Genialna. Przerażająca. Okrutna. Odbijająca Piętno na Czytającym. Z Przesłaniem. W myśl zasady: wszystko co najgorsze, może być w nas, w naszym zachowaniu, postępowaniu - nie w potworach z szafy!
Znieczulica ludzka oraz brak buntu przeciwko takim praktykom jest czymś bardziej okrutnym i strasznym niż morderca czyhający za rogiem. Część chłopców sama godzi się na ten wyścig, przygotowując się do niego. To także jest czymś niepojętym. Sława i pieniądz...dla zwycięzcy... Ułuda, przywidzenia, zmęczenie i ostrzeżenia przy każdym możliwym złamaniu zasad, nieudolne próby ucieczki...PRZERAŻAJĄCA! 
Zakończenie - Mocne!Trafiające do Czytelnika! Długo będę ją pamiętać! I polecę każdemu,  poza dziećmi - momentami jest zbyt drastyczna. Zdecydowanie lektura dla dojrzałych. Mimo tego wszystkiego i tak gorąco ją polecam. King jest zdecydowanie mistrzem. Może ktoś ma odmienne zdanie?


Recenzja bierze udział w Wyzwaniu:




Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz swój ślad lub/i zaczniesz obserwować mój blog  w Google lub na FB Pozdrawiam Ciepło

26 komentarzy:

prosperiusz pisze...

Wysoka nota :)

Marta Kor pisze...

dałabym więcej ale mogliby mnie zlinczować;P

Bloggg pisze...

Nota trochę za wysoka :D... co najwyżej 10/10 xD ...ale polecam inne książki Kinga, ze względu że ta mimo swojej zawartości, została szybko przez mnie przeczytana, i mimo zapadnięcia w pamięć bohaterów i historii, nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak : "Lśnienie" ,"Komórka","Bastion" czy "Martwa strefa :)"

Sylwia Węgielewska pisze...

Witaj :)
Cieszę się, że postanowiłaś przystąpić do wyzwania, które prowadzę na moim blogu :)
Życzę Ci powodzenia i wielu fantastycznych książek do przeczytania!
pozdrawiam
Miłośniczka Książek

Marta Kor pisze...

dopiero zaczynam czytać horrory Kinga więc jeszcze wszystko przede mną;P

Marta Kor pisze...

dzięki! ja też pozdrawiam

Scathach pisze...

Kinga sobie dozuję - co za dużo, to dla mnie niezdrowo.
Na chwilę obecną najmocniej ruszyło mnie "Dallas 63", ale też "Lsnienie", "Sklepik z marzeniami" czy "Zielona mila". Chyba najsłabiej wspominam "Miasteczko Salem". A teraz czas na "Joyland"!:)

Ewa Książkówka pisze...

Jak widzę jak kogoś cieszą książki Kinga to i ja się cieszę aż do bólu. :D "Wielki marsz" to jedna z moich ulubionych jego książek. Poraża mnie jej realizm...

Marta Kor pisze...

teraz zabieram się za Mistery;D widziałam film, a książka będzie pewnie o niebo lepsza!

Marta Kor pisze...

Zieloną milę i Cztery pory roku , które CI polecę także czytałam już dawno temu...teraz zabieram się za coś bardziej fantasy;)

tom571 pisze...

Genialna książka, którą mogę polecić każdemu z czystym sumieniem. Świat w niej ukazany intryguje, a zarazem przeraża. Naprawdę świetna.
Pozdrawiam.

Marta Kor pisze...

mną tez mocno wstrząsnęła...

Marta Kor pisze...

zgadzam się w 100% - niby nie ma potworów ale ta rzeczywistość jest przerażająca

Barbara Pelc pisze...

Słyszałam o tej książce i że jest jedną z jego lepszych, muszę ją przeczytać!

Marta Kor pisze...

koniecznie wpisz ją na swoja listę i daj mi znać jak wrażenia;) pozdrawiam ciepło;))

Natalia Szlązak pisze...

Ta książka właśnie pokazuję wielkość Stephena Kinga. Napisał świetną, wciągającą i przede wszystkim zapadającą w pamięć opowieść gdzie praktycznie większość czasu główny bohater po prostu idzie ;-) Tyle że nie byle jak idzie - autor tak pisze, że sami czujemy zmęczenie stawiane z każdym krokiem przez uczestników tytułowego marszu.

Zaciekawionych zapraszam nieskromnie także do naszej recenzji książki "Wielki Marsz"

Marta Kor pisze...

cieszę się, że książka także Tobie się podoba, ale aż takich "reklam" nie pochwalam...ja tak nie robię, więc...

Barbara Pelc pisze...

to dłuuugo poczekasz :)

Barbara Pelc pisze...

A u mnie możesz dodać kiedyś link do swojej opinii, jeżeli będzie to ta sama, lub jakakolwiek inna pozycja z podobnej tematyki, lub tego samego autora. Ja z kolei lubię zerknąć u kogoś jak inaczej ją ktoś opisał i co odkrył w niej innego niż ja :) Ale to też trzeba umieć uczynić z taktem, prawda? Jeżeli zrobi to ktoś brutalnie, to usunę... i tyle :)

Marta Kor pisze...

ja nie mam nic przeciwko takim zabiegom gdy "znam" już jakiegoś blogera jakiś czas lub co jakiś czas mnie odwiedza...wtedy nawet jeśli chce to wystarczy powiedzieć i go zareklamuję choć sama nie staram się o jakąś wielką reklamę;) piszę, czytam i bloguję bo lubię i trafiam na naprawdę fajne osoby;))

Barbara Pelc pisze...

Totalnie się zgadzam.

Barbara Pelc pisze...

Marta - to też King, też dopisuję, ok?

Marta Kor pisze...

a podałam u Ciebie ten link;) tylko jeszcze w zakładce "Wyzwania"

Marta Kor pisze...

a dodałam banerek ale zapomniałam linku;p sorki;p

Anna P. pisze...

Wow, to King ma 60 książek na swoim koncie:O a ja jestem dopiero przy jego debiucie, dzisiaj zamówiłam sobie "Dziewczynę, która kochała Toma Gordona", a gdy skończę na pewno rozejrzę się za tą:D Ma małe podobieństwa do "Igrzysk śmierci", a ta książka wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie, więc myślę, że będę nią zachwycona podobnie jak Ty:D

Weronika Walter Tomala pisze...

Uwielbiam Kinga. To niesamowite, jak często pojawiają się jego książki. Tej jeszcze nie czytałam, ale z pewnością się za nią wezmę.