Przenosiny bloga

Witajcie! Z rozrzewnieniem żegnam MK Czytuje - jednak cały ten blog, wszystkie posty i komentarze odnajdziecie na mojej stronie
Zapraszam Was na nią serdecznie!

piątek, 26 lipca 2013

Diuna - Frank Herbert

Diuna Herberta to jedna z tych książek, które od dawna mnie prześladowały i prosiły się o przeczytanie. Jako nastolatka zaczęłam ją czytać i od razu odłożyłam. Dziś łyknęłam Diunę szybciutko i z zapartym tchem. Co dowodzi teoria, iż do niektórych książek musimy dojrzeć. I nie ważne czy dojrzeć, gdy mamy 15, 20 czy 50 lat;) Dlatego nie każdą książkę zawsze będzie niewypałem;) - przynajmniej według mojej skromnej opinii;) Dodatkowo ta książka była moim osobistym wyzwaniem. W sumie to chęcią udowodnię mężowi, iż czytam książki, które on uwielbia. Także za mną: Drittz, Władca Pierścieni (recenzje znajdziecie tutaj i tutaj), a teraz także Diuna... A co z tobą Kochanie? ;P
Diuna to pierwszy tom dziejów planety Arrakis zwanej Diuną. To także dzieje rodów Atrydów. Ale przede wszystkim wspaniała fantastyka i SiFi, w której poznamy władców, gildie, kobiety umiejące sterować i manipulować głosem, nawigatorów, którzy dzięki przyprawie wyznaczają bezbłędnie kursy oraz potrafią widzieć bliską przyszłość oraz Paula Atrydę zwanego Usulem lub Muad'Dibem - człowieka o wielu zdolnościach, kogoś kto dzięki misternemu planowi stał się kimś "lepszym" - nadczłowiekiem. Dowiemy się także wiele na temat ekologii tej planety, poznamy stworzycieli zwanych czerwiami, które są największym zagrożeniem na Diunie. Zazdrość, nienawiść oraz chęć zemsty to także niektóre z elementów tej książki. A napędza je wspomniana wcześniej przyprawa, której produkcja możliwa jest tylko na pustynnej planecie Arrakis - na której woda jest złotem, a ludzie odzyskując ją w każdy możliwy sposób. Niektórzy mogą pomyśleć, iż ta książka jest w dużej mierze o polityce, ale ona jest tylko tłem, które określa nam relacje międzyludzkie oraz ciężar wyborów, które niesie ze sobą władza. A jak mówił Muad'Dib: "Ten kto może zniszczyć jakąś rzecz, całkowicie nad nią panuje" A przyprawa jest rzeczą uzależniającą, która jest nie tylko narkotykiem, ale także niesamowicie droga substancją, która niektórym rasom pozwala widzieć przyszłość. Bez niej nawigatorzy Gildii są ślepi, a uzależnieni umierają.Rytuały ludzi pustyni, Prawdomówczynie z Bene Gesserit, Nawigatorzy oraz Mentaci-Assasini. Naprawdę będziecie chcieli, ich poznać. Ogólnie jestem zakochana w tej książce i zaczynam czytać kolejne tomy. I choć pokrótce wiem co zdarzy się w kolejnych dwóch tomach, to i tak po nie sięgnę, bo naprawdę warto. Filmy zawsze pokazują nam tylko część prawdy widzianej oczami ich twórców.Druga ekranizacja pierwszych części o Diunie była bardzo dobra. Aktorzy zagrali świetnie, a film wciągał. Tak to bywa, gdy mamy naprawdę dobrą fabułę. Poniżej możecie posłuchać jednej z najcudowniejszych ścieżek dźwiękowych wszech czasów (z filmu Dzieci Diuny) napisanej przez Briana Tylera oraz zobaczyć krótki filmik rysunkowy, który jest zainspirowany Diuną i opowiada pokrótce o historii Arrakis ustami księżniczki Irulany;). Ja osobiście i nieskromnie polecę tę lekturę każdemu, kto kocha książki. Takie prawdziwe z ukrytym przekazem, z wciągająca fabuła i dobrym piórem. Może nie każde zachowania i wybory was zachwycą, ale na pewno o niej nie zapomnicie i pognacie do księgarni, biblioteki, czy do pokoju obok (jak to było w moim przypadku) po kolejną część. W księgarni możemy trafić na cudne wznowienie tych książek z nieprawdopodobną okładką, które marzy się mi i mojemu mężowi, gdyż nasze książki to już staruszki i to w miękkiej oprawie. Niestety sama Diuna kosztuje ok. 55zł. Ale czemu nie poczekać i nie uzbierać na taką lekturę;P Pozdrawiam wszystkich cieplutko;))


Dodatki:








Tytuł: Diuna
Autor: Frank Herbert
Data i miejsce wydania: 1999
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Ilość Stron: 586
Seria: Pierwsza książka z serii o Diunie

Powieść otrzymała nagrody Hugo i Nebula, 
porównywana jest to Władcy Pierścieni - jeśli chodzi o bogactwo wykreowanego świata. 
W moim wydaniu książki znajdziecie także ok 50 stron - dodatków o ekologii i religii Diuny, 
o celach i motywach Bene Gesserit oraz terminologię cesarstwa.




                             

Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz swój ślad lub/i zaczniesz obserwować MK Czytuje i MK Gotuje w Google lub na FB. Ponadto zapraszam Wszystkich do wzięcia udziału w Wyzwaniach na MK Czytuje: Czytamy Polecane Książki oraz Czytamy Norę Roberts. Konkursy na blogu znajdziesz tutajJeśli jesteś na mojej stronie pierwszy raz został namiary na swojego bloga. 
Pozdrawiam Ciepło Marta Kor - MK Czytuje

28 komentarzy:

prosperiusz pisze...

O Diunie bardzo dużo dobrego czytałem, więc jeśli się pojawi w mojej bibliotece, to kto wie :-)

Marta Kor pisze...

tym bardziej jako historykowi powinna Ci się spodobać!:))

Ewa Książkówka pisze...

Diuna i mnie prześladuje od stu lat...Chciałabym ją już przeczytać.

Barbara Pelc pisze...

Kurcze pieczone, ubiegłaś mnie! Ale masz stosik herbertowski, ulala. Jakoś, o dziwo, treść tej książki mnie nie zachęca, choć Twoja opinia jest świetna! Pożyczę z biblioteki... kiedyś tam :P

Marta Kor pisze...

u mnie też tak było na początku...ale po pierwszych stronach to się zmieniło;) ciężko jest opisać tak tę książkę, aby nie zdradzać za dużo, ale naprawdę jest r e w e l a c y j n a !

Marta Kor pisze...

Czytaj czytaj Ewuś, bo mam wrażenie, że Ci się spodoba!!!!

Barbara Pelc pisze...

No już lepiej:D Czuję się bardziej zachęcona:P

Bacha85 pisze...

Mój mąż Diuną się zachwycił, mnie nie porwała. Czytało się dobrze, ale niewiele po za tym. Typowo amerykańskie nadęcie, wydarzenia, które są Och! i Ach! strasznie mnie w tej książce irytowały. Widać zbyt epicka dla mnie :)
Ale fakt, wydanie z Rebisa, zachwyca :)

Marta Kor pisze...

jak pisałam przy pierwszym podejściu miałam takie odczucia - przy drugim już takie jak powyżej;P ale nie wiem o jakie nadęcie Ci chodzi??;)

Marta Kor pisze...

;DD cóż mogę powiedzieć mam dar przekonywania;PP

Marta Kor pisze...

w sumie to wspólna kolekcja!;P ale co nieco to ja mężowi kupiłam, a że przed ślubem...tzn. że po ślubie co Twoje to i moje;PP

Marta Kor pisze...

aha no i część tych książek napisał jego syn...samego Franka jest chyba tylko 6 ;))

Minerwa pisze...

Pf, pf, w antykwariacie jest za 25-30zł. Kiedyś przeczytam i to. ;-)

Flora pisze...

Masz rację, do "Władcy Pierścieni" podchodziłam dwa razy i dopiero za drugim razem się do tej serii przekonałam. A "Diunę" przeczytam z pewnością, ekranizację mam za sobą i bardzo przypadła mi do gustu :-)

Mika pisze...

"Diuna" to książka genialna i każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Moje serce podbiła nie tylko ciekawa historia, ale też dużo odniesień do ekologii, co dla takiego wariata było wisienką na torcie.
Muszę się jednak przyznać, że kolejne części mnie pokonały i wracam tylko do pierwszej.
Co do ekranizacji to ta najnowsza jest moim zdaniem porażką na całej linii i film Lyncha był zdecydowanie dużo lepszy mimo iż efekty specjalne gorsze. Przynajmniej aktorzy nie przypominali kawałków drewna.

Mateusz Śnieżek pisze...

O matko to ja nie wiedziałem, że "Diuna" jest jakąś "kultowością"... Pierwszy raz o tym słyszę :P. Wiem, jestem dziwny, ale taki już mój okrutny los. Jednak tematyka jak najbardziej mi odpowiada, więc czemu nie?

Ale tak swoją drogą to najpierw planuję przeczytać całego "Władcę pierścieni", dlatego "Diuna" jeszcze troszkę poczeka ;P.

Pozdrawiam ciepło :)!
Melon

Marta Kor pisze...

ja także podchodziłam do WP 2 razy, ale jestem zachwycona...i mam taką samą opinię jak Ty:) pozdrawiam

Marta Kor pisze...

ale wiesz jak już się ma swoją wersję i wydają takiego "porszaka" to masz wrażenie jakby Twoje wydanie było "maluchem";P

Marta Kor pisze...

Jak szybo naprawisz ten błąd to blogosfera Ci to wybaczy;PDDD I Władcę Pierścieni i Diunę szczerze polecam... Obydwie te pozycje są uważane za jedne z najlepszych książek fantasy/sifi na świecie...dlatego naprawdę Warto!! pozdrowionka;)))))

Marta Kor pisze...

Zgadzam się co do książki w 100%, ale mnie obie ekranizacje przypadły do gustu, a w szczególności - muzyka w tej nowszej;))

Ann RK pisze...

U mnie jest tak, że ja mam swoja książki, mąż swoje i niewiele jest takich tytułów, które czytaliśmy oboje. Za "diunę" nawet się nie biorę, większa szansa, że przeczytam Drizzta albo "Władcę...". :D

Marta Kor pisze...

;D ja uwielbiam fantastykę, więc tych książek kilka się znajdzie...zobaczymy jak spodoba mi się Wiedźmin;)

Miłośniczka Książek pisze...

Recenzja dodana do wyzwania "Czytam Fantastykę".
Pozdrawiam serdecznie :)

Mateusz Śnieżek pisze...

O Boziu, to ja myślałem, że zakres obejmie najwyżej Ciebie, a tutaj chodzi o całą blogsferę :P? Moje dni na tym łez padole są policzone :D.

Marta Kor pisze...

coś zaradzimy i się wykaraskasz;P

Marta Kor pisze...

dzięki;P

Edyta pisze...

Mam cały komplet Herberta o Diunie :) I masz rację, jak do każdej książki i do tej niektórzy muszą dojrzeć :) Ciekawa jestem twoich wrażeń z kolejnych tomów.

Marta Kor pisze...

dam znać jak się za nie zabiorę...a jak widać my także mamy cały komplet;))