Przenosiny bloga

Witajcie! Z rozrzewnieniem żegnam MK Czytuje - jednak cały ten blog, wszystkie posty i komentarze odnajdziecie na mojej stronie
Zapraszam Was na nią serdecznie!

wtorek, 9 lipca 2013

Świat jest dla mnie za skomplikowany...

Ostatnio nie czuję się za dobrze fizycznie, a do tego jeszcze coraz bardziej zdaję sobie sprawę że ten świat jest dla mnie za skomplikowany. Dla mnie prawda jest najważniejsza. Z mężem mamy niepisaną zasadę mówimy sobie wszystko czy to dobre czy złe, nieważne o kim o czym. Dzięki temu naprawdę siebie znamy. Wiemy kiedy dać spokój, kiedy pocieszać, kiedy rozmawiać, a kiedy dać trochę przestrzeni. Zawsze wszystko da się przegadać jeśli kochamy tę drugą osobę. Za to w swoim otoczeniu bliższym i dalszym widzę tyle negatywnych uczuć. Złość, zazdrość, zdrady, niedomówienia...czemu ludzie tak komplikują sobie życie? Wiem to nie moja sprawa i nie wtrącam się, ale gdy nam zależy jest trudno... Czemu ludzie zdradzają?, biorą śluby gdy nie są pewni?, starają się o kolejne dziecko, gdy uważają, że pierwsze było błędem? żenią się z pracą, a zapominają, że to rodzina jest wartością? A przecież na to wszystko są proste rozwiązania...wiem ludzie i ich charaktery są szare, a nie czarno białe...może to brak prawdziwych uczuć? Musiałam się wygadać bo siedzi to we mnie od dawna. A co jest najlepsze na podły humor (oczywiście poza seksem i czekoladą;P) ? książki... Dlatego serwuję sobie terapię książkową...najpierw sporo morderstw, potem jakiś łzawiec, a na koniec coś z happy endem.... Jak nic dojdę do siebie...I postaram się myśleć o tym jakie mam szczęście...

Za sobą mam już Maskę Śmierci i Dewianta Cody'ego McFayden'a - teraz łzawiec...

EDIT:
Kurcze dzięki wszystkim za miłe słowa...choć akurat ten post nie dotyczył moich relacji z mężem..tylko beznadziei, która istnieje na świecie...Sobie i każdemu z osobna mogę życzyć tylko więcej szczęścia. Buziaki



Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz swój ślad lub/i zaczniesz obserwować mój blog  w Google lub na FB Pozdrawiam Ciepło

13 komentarzy:

Aleks andra pisze...

dla mnie też bywa za trudny, fajnie masz z mężem - u nas inaczej - ja zawsze mówią prawdę, on zawsze kłamie :(

Ewa Książkówka pisze...

Jak ludzie się dobrze dobiorą i potrafią ze sobą rozmawiać to musi być dobrze. :) A druga sprawa to to, że teraz dość często ludzie podejmują decyzję o ślubach pochopnie. Fajnie, że Wam się wiedzie - oby tak dalej. :)

Minerwa pisze...

Masz szczęście. Niestety, psychika ludzka - a więc i motywy ich działania - jest dość skomplikowana, zależy od wielu czynników.

Barbara Pelc pisze...

U mnie jest podobnie, mój mąż to czyste złotko!

Ann RK pisze...

Pozostaje mi życzyć, żeby książki szybko postawiły Cię na nogi. :)
Taki mąż to skarb!

Marta Kor pisze...

dzięki wszystkim, nie spodziewałam się gratulacji, po prostu chciałam wyrazić uczucia. Strasznie mi przykro że niektóry mają gorzej...

Marta Kor pisze...

cieszę się;)

Marta Kor pisze...

dzięki Ewuś choć to nie było intencją tego posta;)

Marta Kor pisze...

już postawiły;)

Marta Kor pisze...

zgadzam się w 100%

Marta Kor pisze...

przykro mi...

Barbara Pelc pisze...

Rozumiem Cię doskonale, ale wtedy pomyśl jakie Ty masz szczęście, nie da się niestety uszczęśliwić wszystkich.

Marta Kor pisze...

Terapia ksiazkowa zadzialala oraz dluga rozmowa z mezem:) pomogla
w tej kwestii mam zaj@%# szczescie ! :D