Przenosiny bloga

Witajcie! Z rozrzewnieniem żegnam MK Czytuje - jednak cały ten blog, wszystkie posty i komentarze odnajdziecie na mojej stronie
Zapraszam Was na nią serdecznie!

piątek, 19 lipca 2013

Top 5 Zespołów Mojej "Nastoletności"

Witaj Blogosfero! Dziś krótko i zwięźle, ale z lekkim sentymentem... Remontuje kuchnię, więc jestem zawalona robotą, że tak powiem i książki czytam stanowczo wolniej;) Ale niedługo oczekujcie II Tomu Władcy Pierścieni i "Diuny" Herberta;). Od zawsze uwielbiałam muzykę, dlatego ten post to będzie TOP 5 moich ulubionych zespołów/wokalistów z okresu liceum. Kocham każdy z tych zespołów i choć od ukończenia liceum minęło już 10 lat nadal słucham każdego z nich: jednych z sentymentem, innych bo po prostu jestem stała w uczuciach, a mój gust muzyczny i miłość do rocka nie przeminęła ;) Strasznie jestem ciekawa czego wy słuchaliście, albo słuchacie w szkole? Możliwe, że natrafię na nieznane zespoły, które mocno przypadną mi do gustu. Ogólnie rzecz biorąc za najlepszą muzykę uważam muzykę filmową. Mamy w niej każdy z gatunków muzycznych. Często same perełki! Poza pierwszym miejscem w moim Topie pozostałe są w przypadkowej kolejności, ale zachęcam do ich przesłuchania.



Na I miejscu niezmiennie zespół Guano Apes, z którym nie rozstanę się nigdy. Mam wszystkiej ich płyty. Spędziłam z nim wiele godzin. Wsłuchując się w każdą nutkę. Biegając i sprzątając przy nich .Większość z was pewnie zna "Big in Japan", "Open Your Eyes" czy "Lords of the Boards", a ja chciałabym, abyście posłuchali utworu "Living in a Lie" oraz "Anne Clare", które są moimi ulubionymi.







Drugi Zespół to Creed. Szczerze to nie interesowałam się tym zespołem jak i pozostałymi jeśli chodzi o ich życie prywatne czy ich skład za to muzykę mają po prostu rewelacyjną. Dla was udostępniłam utwór: "With Arms Wide Open", który według mnie jest perełką.  Jeśli wsłuchamy się w słowa zauważymy, iż mówią o cudzie jakim jest maleńka istota pojawiająca się w naszym życiu. Drugi Filmik jest ze słowami- niestety po angielsku;). Na początku utworu możemy usłyszeć także bicie serca. Polecam słuchać dość głośno.







Trójka to Papa Roach - amerykański zespół, który gra szeroko pojętą muzykę rockową i kocham ich za dość ostre brzmienia. Według mnie ich najlepszym albumem jest "Getting Away With Murder". Idealny do rozładowywania złości czy ćwiczeń;)







Czwóreczka to Nickelback - grupa muzyczna z Kanady. To typowy rock i hard rock i szczerze trudno mi wybrać ulubiony album. Poniżej znajdziecie filmik, w którym wokalista Nickelback wykonuje utwór do filmu SpiderMan oraz utwór "Photograph". Uważam, że ich starsze albumy są o niebo lepsze niż te nowo powstałe.






I ostatnia pozycja, którą także kocham. Niezwykle mroczna, wampirza w stylu Anne Rice to ścieżka dźwiękowa do Queen of the Damned - Królowej Potępionych. Udostępniam wam tę pozycję i naprawdę ją polecam. Tak "wampirzej" muzyki nigdy wcześniej i później nie słyszałam. A i znalazłam ciekawostkę dla kino-maniaków w Królowej Potępionych - Wampirowi Lestatowi głosu podczas utworów muzycznych użyczał wokalista zespołu Korn;)




Która pozycja Podoba wam się najbardziej? Gusta są różne. I Szczerze to niewiele moich znajomych słucha rocka. Wiem, że tą muzyką dzielę się z mężem no i zaraziłam nią brata. Chociaż oni słuchają także mocniejszej muzyki. Mój mąż uwielbiał w liceum (i nadal uwielbia) zespoły: Therion, Amorphis oraz Iron Maiden, których ja także słuchałam dość często. Po prostu zaraził mnie nimi;) W tej materii świat jest dość bogaty;) i naprawdę trudno wybrać;) Zakończę słowami piosenki Joan Jett "I LOVE ROCK and ROLL"







Posta zakończę piosenką zespołu 3DD (3 Doors Down), który ma dla mnie wartość sentymentalną. Wiąże się z moim mężem;) Boże zaraz zrobi mi się TOP 10;D Koniec!! Publikuję;P







Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz swój ślad lub/i zaczniesz obserwować mój blog  w Google lub na FB Pozdrawiam Ciepło

12 komentarzy:

Bacha85 pisze...

Uwielbiam Guano Apes :) Choć zabrakło mi tu Pretty in Scarlet :) Za to na dzwonek w komórce mam ich Storma :)- pozbawiony przygrywki idealnie się nadaje :)

Pozostałe kapele, to już nie do końca moje klimaty. Miałam krótki romans z Therionem, ale to też nie dla mnie :)

Barbara Pelc pisze...

hahaha a ja kocham Anitę Lipnicką, więc jesteśmy jak noc i dzień, chociaż były czasy, że słuchałam Guano Apes. I lubię Lemona :P

Marta Kor pisze...

ja także ją uwielbiam...eklektyczny gust to podstawa;P podobnie jak w książkach;)) po prostu rock jest mi najbliższy...teraz zaszalałam nawet i mam czerwone włosy;PP

Marta Kor pisze...

a nie znam...z chęcią posłucham i poznam ten zespół..choć może go znam ale nie z nazwy...;))a Guano wymiata!!

Minerwa pisze...

Muzyka z "Królowej potępionych". *.* (Bardziej wampirzy jest zespół Theatres des Vampires) Chyba sobie ją sprawie w prezencie z jakiejś okazji... Pozostałe zespoły nie są w moim klimacie, bo ja nienawidzę rocka, nienawidzę metalu, chyba że są to gotycki rock/metal. ;-) Chociaż jak goci nie patrzą, to słucham maniakalnie Kaczmarskiego, Turnaua, wszelkiej poezji śpiewanej i dość sporo kiczu.
I zazdroszczę czerwonych włosów. :-)

Ewa Książkówka pisze...

Widzę, że koleżanka słuchała podobnej muzyki, co ja. ;) W sensie gatunku - Guano Apes, Iron Maiden...No, no...To się chwali. :)

Ewa Książkówka pisze...

To teraz Marta się chwali i pokazuje swoje red włoski! :D Co do Lipnickiej...Uwielbiam krążek "Moje oczy są zielone". :)

Marta Kor pisze...

Zrobie zdjecie i sie pochwale..co prawda teraz remontujemy kuchnie wiec zawsze wygladam zabojczo:D

Marta Kor pisze...

Jest cos oprocz ksiazek:D poza tym uwielbiam klasycznego rocka w stylu aerosmith

Marta Kor pisze...

Turnala tez lubie kilka kawalkow! A ten zespol TTV to sobie sprawdze...tak ta sciezka jest zaj#%@%#`:D

Barbara Pelc pisze...

I tak nic nie przebije jej najnowszej płyty, ale wszystkie uważam, że są świetne, wszyściusieńkie od początku, jestem jej fanką od początku, czyli od 1994 roku, będąc w ciąży w 3 mcu byłam na jej koncercie w Słupsku i podpisała mi płytę: Dla Basi, Ziemka i Fasolki (nie wiedziałam wtedy jeszcze jakiej płci będzie dziecko). Lipnicka jest wpisana w moje życie i bardzo mnie to cieszy.

Marta Kor pisze...

uwielbiam takie historie! życie czasem sprawia nam niespodzianki;) a Fasolka to takie słodkie określenie!