Przenosiny bloga

Witajcie! Z rozrzewnieniem żegnam MK Czytuje - jednak cały ten blog, wszystkie posty i komentarze odnajdziecie na mojej stronie
Zapraszam Was na nią serdecznie!

wtorek, 20 sierpnia 2013

Akcja TOp 5 : Ulubione Typowo Amerykańskie Filmy

Ze względu na wspomnienia i sentyment wywołany ostatnimi pozycjami w programie telewizyjnym - Kolejny Post z Serii: TOP 5,10, 15. Oczywiście zdaję sobie sprawę, iż z typowo amerykańskich filmów lubię klasyki i starocie, ale co zrobić;P I jest to typowo męskie kino...ni mnie ni więcej kocham te filmy!!!... Mam wszystkie i namiętnie raz w roku je oglądam;)) Kolejność przypadkowa - nie umiałabym im wyznaczyć miejsca. Jeśli ktoś nie zna tych filmów powinien się wstydzić. Ja osobiście bawię się zawsze na nich przednio śmieję, płaczę i cieszę z panującego chaosu;) EDIT



Con - Air Lot Skazańców

Krótko o filmie: Służby specjalnie do tego wyszkolone przewożą skazańców w specjalnie stworzonym do tych celów samolocie. Jednak najniebezpieczniejsi z nich m.in. Cirus - Wirus opanowują samolot. Wracający ze względu na zwolnienie warunkowe Cameron, będąc na pokładzie, stara się powstrzymać kryminalistów i uratować przyjaciela. Szanse w tej sytuacji dostrzega Vince sprawujący pieczę nad całą akcją.
Rok premiery: 1997
Aktorzy i ich role:
Nicolas Cage - Cameron
John Cusack - Vince
John Malkovich - Cirus

Nie da się opisać jak Lubię Cage'a i Cusak'a w tym filmie. Pełne wybuchów, brawurowych akcji i zabawnych historii;)



Armagedon


Krótko o filmie: Naukowcy NASA odkrywają, że Ziemia jest zagrożona. Zbliza się do nas ogromna asteroida. W kosmos zostają wysłani specjaliści na czele z Harym (specjalisą od wywiertów głębinowych), którzy mają ją zatrzymać, umieszczając na jej powierzchni wywiercić otwory i umieścić w środku ładunki nuklearne.
Rok premiery: 1998
Aktorzy i ich role:

Bruce Willis - Harry
 Liv Tyler - Grace
Ben Affleck  - A.J.
 i niezapomniana rola Steve Buscemi

Na tym filmie płakałam na końcu. Teraz potrafię płakać od połowy;P jeśli nikt mi nie przeszkadza i mocno się wczuję. To naprawdę dobra sensacja. A chęć poświęcenia się człowieka dla dobra innych - jest nie do ocenienia. Oczywiście Panowie nie będą płakać, ale docenią kunszt aktorski i sposób nakręcenia filmu. Dla lubiących muzykę filmową poniżej hicior Aerosmith'u, który został użyty w filmie. Ponadto córka wokalisty tego zespołu zaprezentowała się w tym filmie. Tak! Liv- grająca także Arwena'e we Władcy Pierścieni;))


Twierdza


Krótko o filmie: Generał Hummel rozgoryczony brakiem opieki nad żołnieżami i ich rodzinami pełniącymi służbę za granicami USA zajmuje wyspę Alcatraz. Żąda wysokiego okupu, w przeciwnym razie zrzuci na San Francisco rakiety wypełnione śmiercionośnym gazem. Do akcji wkracza Stanley - specjalista od tego typu broni - typowy naukowiec oraz Mason - człowiek o którym się nie mówi - został zamknięty na 3 spusty...jako jedyny uciekł z twierdzy...ponadto był agentem Brytyjskiego wywiadu.
Rok premiery: 1996
Aktorzy i ich role:
Sean Connery - Kapitan John Patrick Mason
Nicolas Cage - Stanley Goodspeed
Ed Harris -  Generał Francis X Hummel

O wiele bardziej lubię Cage'a w klasykach niż w pojawiających się teraz filmach. Poza tym Connery jest w tym filmie królem. No i ten cudny akcent. Nie wiem czy wiecie, ale to on podkładał głos smoka w "Ostatnim Smoku". Kino pełne akcji, brawury i pokazujące jak dana osoba może zachowywać się w różnych sytuacjach. Opowiada tez o odwadze, honorze i żądzy. Bo choć Hummel (nie wiem czemu tak jest opisane jego nazwisko skoro ja mam w pamięci Hamond;P) był honorowy, to nie wszystkim z jego "świty" przyświecał ten sam cel...Dla niektórych ot była kasa...ludzie dla nich się nie liczyli...

Piąty Element


Krótko o filmie: Nowy Jork w XXIII w - Ojciec Vito Cornelius ma za zadanie strzec tajemnicy związanej z przybyszami, (którzy umieścili świątynię na Ziemi) i piątym elementem, który kiedyś będzie musiał uratować świat. Zło się zbliża. Jak okazuje się piątym elementem jest Leeloo - nad istota - posiadająca niebywałą siłe, inteligencję i moc, która na szczęście dociera na ziemię. Były komandos Korben Dallas zostaje wplątany  w cała tę sytuację i musi ratować świata przed siłami zła absolutnego objawiającymi się raz na pięć tysięcy lat.
Rok premiery: 1997
Aktorzy i ich role:

 Bruce Willis  - Korben Dallas
Gary Oldman  - Jean-Baptiste Emanuel Zorg
Ian Holm  - Ojciec Vito Cornelius
Milla Jovovich   - Leeloo
Chris Tucker - Ruby Rhod

Ostatnio leciał w niedzielę także miałam okazję go powtórnie obejrzeć;) Zabawny, pełen prawdziwej akcji i oczywiście posiadający morał. Nie wiem czy wszyscy kojarzą, ale aktor grający Cornelius'a to nikt inny jak Bilbo z Władcy Pierścieni. Poza tym oczywiście Bruce, Mila znana z Resident Evil i Chris Tucker, który zagrał prześmiesznie Rubiego.


Człowiek Demolka


Krótko o filmie: Jest rok 1996, policjant John Spartan - zwany Człowiekiem Demolka - nie patyczkuje się ze złoczyńcami zostaje obarczony winą za śmierć zakładników, których zabił psychopatyczny zbrodniaż Phoenix. Zostaje wynaleziona metoda hibernacji - na co obaj zostają skazani. Nieoczekiwanie wcześniej niż powinni zostają wybudzeni. Jeden będzie szerzył zło w XXIw. - w świecie bez przemocy. Drugi ma go powtórnie powstrzymać.
Rok premiery: 1993
Aktorzy i ich role:
Sylvester Stallone - John Spartan
Sandra Bullock - Lenina Huxley
Wesley Snipes  - Simon Phoenix

Dla mnie to kolejne kino akcji, ale także dość zabawny film. Pokazuje jak ludzie widzieli nasze czasy oczami XXw. Poza tym mamy tam np. mini dyski - gdzie u nas np. korzysta się już teraz np. z pendrivów;) Nie mówiąc o  tym, że ja nadal nie wiem do czego służą te 3 muszelki nad którymi tak głowił się Spartan;))


Oczywiście mogłabym tak wymieniać jeszcze dość sporo filmów: Sędzia Dredd, 60 sekund, Szósty Zmysł, Kod Merkury, 12 Małp, Ława Przysięgłych, Bez Twarzy, Miasto Aniołów...

Edit

Po kilku uwagach w komentarzach oraz słusznej uwadze męża dodaję Speed, Godzillę i mój ukochany Dzień Niepodległości! Ta lista robi się coraz dłuższa;PP






A jakie filmy wy lubicie z typowo amerykańskim przesłaniem??



plakaty ze strony www.filmweb.pl


                       
                           
Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz swój ślad lub/i zaczniesz obserwować MK Czytuje i MK Gotuje w Google lub na FB. Ponadto zapraszam Wszystkich do wzięcia udziału w Wyzwaniach na MK Czytuje: Czytamy Polecane Książki oraz Czytamy Norę Roberts oraz Wyzwanie Biblioteczne. Konkursy na blogu znajdziesz tutajJeśli jesteś na mojej stronie pierwszy raz został namiary na swojego bloga. 

38 komentarzy:

Minerwa pisze...

Faktycznie męskie kino. o.O Żadnego nie widziałam i chyba sobie odpuszczę na jakiś czas. ;-)

Barbara Pelc pisze...

Lubię Bruce'a Willis'a i kocham Liv Tyler, więc Armageddon też mi się podobał:)

Marta Kor pisze...

0_0 kurczę to dla mnie nie do pomyślenia, że nie widziałaś żadnego;P

Marta Kor pisze...

;DD bardzo lubię tę pozycję...

prosperiusz pisze...

Ja też niczego z tych pozycji nie oglądałem ;-)

Marta Kor pisze...

o jacie nie mogę o_O boże Ty to widzisz i nie grzmisz;PP jak nic musisz nadrobić te niedociągnięcia;PP no chyba że to nie lubisz takiej tematyki...;P ale "nasze" pokolenie to wręcz wyssało takie filmy z mlekiem matki;))

Edyta pisze...

To są stare filmy? No, proszę Cię :) Ja do starej klasyki kina amerykańskiego zaliczam m.in. "Deszczową piosenkę", "Czarnoksiężnika z Oz", "Dwunastu gniewnych ludzi "...
Ale widziałam wszystkie, ale aż taką jak Ty do nich miłością nie pałam. Chyba najbardziej lubię "Twierdzę" i znajdujące się na końcu "Miasto aniołów" :)

Marta Kor pisze...

no dobrze może nie stare, ale to już klasyka;DD a ja uwielbiam kino oczywiście uwielbiam także wiele innych ekranizacji, ale z typowo amerykańskiego kina z bohaterem, który szaleje i powala wszystkich jednym ciosem, a jego broń ma milion naboi nie ma dla mnie lepszych;))

Ewa Książkówka pisze...

Willis ratujący świat przed zagładą zawsze zapowiada iście amerykański seans. ;)

Marta Kor pisze...

nie mogę się nie zgodzić;)

Łukasz K pisze...

Oglądałem wszystkie z listy głównej i większość z rezerwowej. To jest kino, które uwielbiam :D Dodałbym jeszcze może "Speed" ;)

Marta Kor pisze...

ooo! a widzisz zapomniałam o Speedzie...także rewelacja...ale tylko pierwsza część... jak nic zaraz go dodam;))

Łukasz Korkus pisze...

No nie wiem co o tym myśleć Kochanie.. lista niby fajna, ale Top 5 ulubionych filmów mojej żony bez "Dnia niepodległości" i "Godzilli" to chyba jakaś pomyłka ;P

Marta Kor pisze...

chyba zrobię TOP 7 albo nawet 10;PP fakt...jak mogłam zapomnieć o Dniu Niepodległości nie wiem.... o_O

Edyta pisze...

No, coś w tym jest, że gdy spytać ludzi o typowego bohatera amerykańskich filmów to będzie to facet uzbrojony po zęby albo w jeden scyzoryk ratujący cały świat :D A pod ta kategorię podpadają typowo amerykańscy bohaterowie komiksowi lub bohaterowie grani. np. przez Bruce`a Willisa :)

Marta Kor pisze...

bo to jest niczym amerykański sen jednostka ratuje miliony;D nawet taki Władca Pierścieni powiela ten schemat...choć Frodo nie wygląda jak Bruse czy Keanu;P

Marta Kor pisze...

Bruce;P

Edyta pisze...

Zaraz się okaże, że to powinno być TOP50 albo i TOP100 :P

Minerwa pisze...

Wybacz ignorancję. ;-)

Doomisia♥ pisze...

nie oglądałam niczego z tej listy:)

kasjeusz pisze...

Z wymienionych widziałam jedynie "Piąty element", nawet mi się podobał. Muszę się przyznać: nie lubię aktorów występujących w tych produkcjach. Cage, Willis, Stallone - ich twarze nie zachęcają mnie do seansu, wręcz odrzucają. ;)

Łukasz K pisze...

Wohoo, nie wiedziałem, że jestem taką opiniotwórczą osobistością :D

Marta Kor pisze...

a jakże;P

Marta Kor pisze...

jakby się znalazło;PP

Marta Kor pisze...

haha! obejrzyj choć jeden i wtedy zostanie Ci wybaczone;PP

Marta Kor pisze...

nie mogę powiedzieć nic innego jak wszystko co powyżej w komentarzach;P

Marta Kor pisze...

ja też nie uważam żeby byli ciachami, ale ale do tych ról nadają się idealnie;)) przynajmniej według mnie;)) a ja myslę, że Miasto aniołów czy Armagedon by Ci się spodobały;))

Marta Kor pisze...

Mój małżonek skwapliwie mi przypomina kilka najważniejszych;))

Mika pisze...

Ha! Jakbym widziała mój ulubiony zestaw amerykanckich filmów. Brakuje tylko "Sędziego Dredda", "Szklanej pułapki" i "Terminatora II". Stare dobre kino, w którym rządzi chaos, a główny bohater w majestacie prawa funduje miastu demolkę.

Barbara Pelc pisze...

hehe małżeńskie rozmowy - jakie to miłe:)

Marta Kor pisze...

mąż nie chce się udzielać na blogu ( choć jego pinię zawsze cenię najbardziej) ;P ale był po prostu oburzony jak mogłam zapomnieć ;PPPDDD i nie mógł się powstrzymać hahahahahaha co znaczy że czasem wchodzi na niego! ha mam Cię

Marta Kor pisze...

5-ka ;PP o Dredzie pisałam dalej, ale o Pułapce i Terminatorze zapomniałam...jak nic to nie może być TOP 5 ;PPDD

Mika pisze...

A to mi uciekł no... Chyba okulary trzeba w końcu wymienić. Nie, nie może być top 5, bo starych dobrych amerykańskich filmów jest zdecydowanie więcej :)

Mateusz Śnieżek pisze...

Muszę powiedzieć, że żadnego (ŻADNEGO) z tych filmów nie oglądałem w całości :P. No może "Dzień niepodległości" fragmentami, ale nigdy nie widziałem całego. A Godzillę niby znam, a scenę pamiętam tylko jedną... na wstępie starego dziadka i zapalniczkę przed jego nosem i niezapomniany tekst "Godzila... Godzila..." :P.

Pozdrawiam serdecznie :)!
Melon

kasjeusz pisze...

Nie no, wiadomo, że aktor nie musi być ciachem, by zachęcał do zapoznania się z filmem. ;) Ale twarze tych wymienionych są takie... sama nie wiem, ale nie zagadałabym do nich na ulicy, nie wydają mi się sympatyczni. A niektórzy moim zdaniem niebyt potrafią grać (np. Stallone). ;)

Marta Kor pisze...

zgadzam się w 1000%;DD pozdr

Marta Kor pisze...

widzisz tak to jest jak się czyta kilka komentarzy na raz;D oczywiście pytanie dotyczyło tego wpisu, ale odpowiedź już znam;) a co do reszty to już chyba kwestia gustu;) pozdrawiam xxx

Marta Kor pisze...

pewnie, że mają nas trochę straszyć! w końcu to zaprawieni w bojach twardziele...czy sympatyczny gościu byłby w stanie uratować samotnie świat??:DDDPPP