Przenosiny bloga

Witajcie! Z rozrzewnieniem żegnam MK Czytuje - jednak cały ten blog, wszystkie posty i komentarze odnajdziecie na mojej stronie
Zapraszam Was na nią serdecznie!

czwartek, 29 sierpnia 2013

Ostatnie Życzenie, Andrzej Sapkowski,

Geralt z Rivii. Biały Wilk. Rzeźnik z Blaviken. Wiedźmin, który zaraz po szkoleniu i próbach pełen zapału - wyruszył na szlak by chronić i bronić ludzi przed bestiami wszelkiej maści w myśl wiedźmińskiego obowiązku. Mula, alp, bruxa, wampir, zjadarka, kikimora czy wipper - taniec w ciemności, cięcia miecza, odczynianie uroków czy zaklęć to wszystko bestie i sposoby na radzenie sobie z nimi przez głównego bohatera. Ostatnie Życzenie to zbiór opowiadań wyjaśniających, uzupełniających i tworzących spójną historię Białego Wilka. To jego losy i przygody, a właściwie ich skrawki, których dalsze części poznamy czytając cały cykl. To świat baśni, legend, czarów i niespotykanych stworzeń, które istnieją wraz z ludźmi.

"W baśni jest ziarno prawdy - Miłość i krew. Obie moja potężną moc. Magowie i uczeni łamią sobie nad tym głowy od lat, ale nie doszli do niczego poza tym, że...(....) Miłość musi być prawdziwa"s.72

W tej części poznamy barda Jaskra będącego najlepszym przyjacielem Wiedźmina, a także miłość jego życia Yennefer, do której odnosi się tytuł książki. Poznamy także wiele ciekawych osobowości i historii z życia Geralta. Mnie osobiście najbardziej podobało się opowiadania w którym wystąpiła Renfri.

Słowa Geralta idealnie oddają jego naturę:
"Znam moje przeznaczenie, które kręci się jak wir. Moje przeznaczenie? Ono idzie za mną krok w krok, ale ja nigdy nie oglądam się za siebie" s.122
"Zło to zło. Mniejsze, większe, średnie, wszystko jedno, proporcje są umowne a granice zatarte (...), jeżeli mam wybierać pomiędzy jednym złem a drugim, to wolę nie wybierać wcale." s.93

Geralt ma  ludzkie serce przy nadludzkim ciele. Pięknie wykreowana postać.

Cóż Wam mogę napisać o tej pozycji?? Jest inna niż myślałam. Lepsza niż się spodziewałam. Mimo nawału zajęć i czytania fragmentami - zapamiętam ją na długo i na pewno sięgnę po kolejne części. Wszystko się zgadza, a my przenosimy się w cudowny świat, gdzie mamy nie tylko złe, ale i dobre potwory - podobnie z ludźmi. Chcemy więcej, a Geralt i jego kompani czy druhowie w doli-niedoli dostarczają nam wielu wrażeń i kilku fantastycznych chwil z książką. Czemu tak późno po nią sięgnęłam, mimo mojego zamiłowania do fantastyki? To wina recenzji, które czytałam... Sapkowskiego i Wiedźmina porównywano do książek Piekary, a ja z tym Panem nie mam za dobrych wspomnień... szczególnie po "Łowcy Dusz" i Młocie na czarownice", których historie były rewelacyjnie, ale język i sposób napisania książek w ogóle mi nie leżał, nawet nie byłam w stanie ich skończyć. Nic bardziej mylnego to dwóch całkowicie różnych pisarzy. Jedyne co ich łączy to to, że piszą fantastykę.
Ta fenomenalna pozycja jest wręcz obowiązkowa dla wszystkich fanów fantastyki. Ci, który nie przepadają za tym gatunkiem, także znają w niej coś dla siebie. Bo według mnie tak książka opowiada przede wszystkim o sercach i charakterach ludzkich i nadprzyrodzonych. To oblicza prawdziwe. Oblicza Zbrodni. Oblicza zemsty. Oblicza Miłości. Oblicza lojalności i przyjaźni. Oblicza Władzy. Oblicza typowo ludzkich cech.
Co do okładki...naprawdę nie wiem kto i dlaczego wcisnął na nią tak nowoczesny obcas....




Dodatki:

Geralt, zwany Białym Wilkiem (w Starszej Mowie: Gwynbleidd) -krótko po narodzinach został zabrany przez swoją matkę do Wiedźmińskiego Siedliszcza – Kaer Morhen. Po przebyciu licznych mutacji podczas Próby Traw i Zmian, uzyskał praktycznie nadludzkie możliwości fizyczne i psychiczne (lepszy refleks, szybkość, siła czy ostrzejszy słuch). Jednakże kapłani, którzy owe próby przeprowadzali celowo wstrzymali kompletną mutację Geralta podczas próby traw, aby mógł zachować swoje ludzkie cechy osobowości. Jako jedyny w historii Kaer Mohren przetrwał próbę gór jako dziecko, niedługo potem przeżył próbę traw, zdał próbę snów i rozpoczął trening wiedźmiński. Podczas pasowania na wiedźmina został poddany próbie walki i pokonał swego przeciwnika. Nikomu wcześniej się ta sztuka nie udała. Niedługo potem Geralt wyruszył na szlak, by chronić ludzi przed bestiami wszelakimi w myśl swego wiedźmińskiego obowiązku. źródło tekstu


Tytuł: Ostatnie Życzenie
Autor: Andrzej Sapkowski
Data i miejsce wydania: Warszawa 1993
Wydawnictwo: NOW Nowa
Ilość Stron: 286 
Seria: I część cyklu wiedźmińskiego



Książkę poleciło mi wiele osób brat, maż i np. Minerwa. Bez bicia przyznam się, że to zdanie męża i jego zapewnienie o różności książek z Piekarą ostatecznie mnie przekonały do tej pozycji;)

                             
                       
                           
Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz swój ślad lub/i zaczniesz obserwować MK Czytuje i MK Gotuje w Google lub na FB. Ponadto zapraszam Wszystkich do wzięcia udziału w Wyzwaniach na MK Czytuje: Czytamy Polecane Książki oraz Czytamy Norę Roberts oraz Wyzwanie Biblioteczne. Konkursy na blogu znajdziesz tutajJeśli jesteś na mojej stronie pierwszy raz został namiary na swojego bloga. 

44 komentarze:

Agnieszka Winkler pisze...

Cała seria o Wiedźminie jeszcze przede mną :D

Dodałam recenzję do wyzwania "Wakacje z książką"
Pozdrawiam :D

Minerwa pisze...

Dziwna ta okładka, ja czytałam inne wydanie, w którym ostatnie życzenie było razem z "Mieczem przeznaczenia". I Geralt jest Geraltem, nie Geraldem, jak pisałaś na początku notki (przepraszam za czepialstwo). I dziękuję za wspomnienie mojej skromnej osoby, choć nie dziwię się, że mąż wygrał. :D

Marta Kor pisze...

to mój mały błąd już poprawiam;)

Marta Kor pisze...

dzięki;)

Ewa Książkówka pisze...

Sapkowski jest cały czas przede mną...

Barbara Pelc pisze...

Muszę przeczytać to i całego wiedźmina - tylko KIEDY? Rzeczywiście okładka dziwaczna, ale wierzę w to, że tak jak mówisz, że treść jest warta poznania.

Marta Kor pisze...

naprawdę warto;)

Marta Kor pisze...

uważam, że Ci się spodoba, ale czy masz na nie ochotę??

Marta Kor pisze...

a czasu rzeczywiście mało...jak myślę kiedy zawsze widzę ten obrazem u Ciebie i tą babeczkę, która ciągnie książki.....;DD

Edyta pisze...

Twój mąż wie, co dobre :D Całą serię o Geralcie już dawno przeczytałam, nawet po rosyjsku :)

Edyta pisze...

Ja tez jak czytałam serię o Geralcie, okładka nie była taka dziwaczna :)

prosperiusz pisze...

Sapkowski jeszcze przede mną :)

Marta Kor pisze...

;)

Marta Kor pisze...

mam taką całą serię...okładki nieadekwatne do książki;)

Marta Kor pisze...

tak mój maż co by mi nie polecił to jest dobre;PP po rosyjsku?? to świetnie...ja nie znam tego języka, ale czytuje po angielsku;))

Marta Kor pisze...

to do roboty!! czytać, czytać i czytać...!!;DD

Edyta pisze...

Wydaje mi się, ze jakoś często wydawnictwo silą się na oryginalne okładki i wyohdzą z tego dziwadła

Edyta pisze...

Tak po rosyjsku :) Był taki czas, dawno temu, kiedy był szał na Sapkowskiego w Rosji :D Zresztą, z tego, co mi wiadomo, nadal ten pisarz ma oddane grono czytelników Rosji, a po grze, która rozsławiła Wiedźmina na cały świat, nowe pokolenie sięgnęło po jego książki. Ja wersję rosyjskojęzyczną pożyczyłam od koleżanki, która sobie ja zwiozła z Moskwy. Przyznam się, przeżycie cudowne! :)

Edyta pisze...

Marta, musisz koniecznie napisać, co jeszcze mąż poleca. Skoro ma taki świetny gust, to może i ja z niego skorzystam :P

Marta Kor pisze...

teraz na szybko to książki Salvatore - np. legendy Dritzta o pierwszej części pisałam, oczywiście: Tolkien, Herbert, teraz czyta Legendy Świata Wynurzonego;)

Marta Kor pisze...

tak bywa, a czasem nawet ktoś kto projektuje okładkę nie czyta książki bo to tak wygląda tu...choć myślę, że starali się tak "zasymbolizować" kobietę....

Ambiwalentna :) pisze...

Bardzo chętnie przeczytam! super recenzja;)

Edyta pisze...

ups Dopiero teraz zobaczyłam, że byka strzeliłam :D "wychodzą" - miało byc :)

Edyta pisze...

Zainteresowały mnie "Legendy Świata Wynurzonego" :) Tolkiena i Herberta znam, czytałam, czasami wracam. Herberta sobie nawet na maturze ustnej z polskiego wybrałam :DDD

Mika pisze...

Opowiadanie o Geralcie z Rivii uwielbiam i chętnie do nich wracam. Niestety saga jako taka już mi się nie podobała, a z każdym przeczytanym tomem było gorzej. Mimo to lubię te postać.

Vraadzik pisze...

A ja całkowicie przeciwnie niż Mika uważam, że im dalej w las tym ciekawiej. Więcej postaci, szerzej zarysowane tło i fascynujące przygody. Aktualnie czytam z wypiekami na twarzy "Chrzest ognia" (trzeci tom sagi) i nie mogę się doczekać dalszych losów. Co do okładek, to posiadam egzemplarze polityki z 2001r i chyba te ilustracje najbardziej oddają charakter sagi. Pozdrawiam :)

Miłośniczka Książek pisze...

Recenzja dodana do wyzwania "Czytam Fantastykę"
serdecznie pozdrawiam :)

PS> Zaraz się przyjrzę Twojemu wyzwaniu, o co w nim chodzi :)

Marta Kor pisze...

a dziękuję dziękuje i naprawdę zachęcam do lektury...

Marta Kor pisze...

to już właśnie zależy od gustu...ja osobiście...chce się przekonać jak jest....

Marta Kor pisze...

a zapraszam zapraszam;)

Marta Kor pisze...

nie mogę się doczekać dalszych części, więc mam nadzieję że będę podzielać Twoją opinię;) pozdrawiam

Barbara Pelc pisze...

haha to MY kochana x.

Marta Kor pisze...

coś pokręciłam z tym zdaniem ale załapałaś;PP ale tak masz rację...

Marta Kor pisze...

Legendy dopiero zaczyna, ale obydwoje przeczytaliśmy "Kroniki Świata Wynurzonego" i one są świetne;))

Marta Kor pisze...

a i ja przeczytałam jeszcze "Wojny Świata Wynurzonego" i strasznie mi się podobały...od tego bym zaczęła bo to chyba początek cyklu;))

Łukasz K pisze...

Najbardziej z całego cyklu i tak podobały mi się postaci poboczne. Krasnolud Zoltan, bard Jaskier, czy wampir Regis są wprost genialni :)

Marta Kor pisze...

Jaskier jest świetny!! Krasnolud także mnie rozbawił;) w ogóle to ostatnie opowiadanie było fajne!

Mateusz Śnieżek pisze...

Jeszcze nic nie czytałem tego autora i dla jego samego NA PEWNO bym nic z jego twórczości nie przeczytał. On jest taki wku*wiający i zadufany w sobie, że rzygnąć mu pod nogi to za mało :P. Nie nawidzę go, jednak dla samego kultowego Wiedźmina oczywiście planuję przeczytać tę serię jak i ten zbiorek opowiadań :D.

Pozdrawiam ciepło :)!
Melon

PS: Tak btw. to po prostu już od dawna zakochałem się w komputerowej wersji tego symbolu wilka, o tego: http://lpix.org/707059/The%20Witcher%20logo.jpg i nie spocznę, póki nie kupię sobie o tego: http://www.fabfable.ru/756-4232-thickbox/the-witcher-wolf-necklace.jpg albo nawet tego: http://fc04.deviantart.net/fs70/f/2013/212/6/8/witcher_medallion_08_by_gekk3-d6g3mum.jpg
Ale dzisiaj dużo linkuję :D.

Marta Kor pisze...

ja o tym autorze szczerz nic nie wiem;P ale seria warta jest przeczytania;) zerknę na te obrazki pewnie jutro bo dziś już nie widzę na oczy;PP i dam znać ;) xxx

kasjeusz pisze...

A zapoznałaś się już z grą zainspirowaną twórczością Sapkowskiego? Bo ja właśnie grałam, ale nie czytałam (tylko jedno opowiadanie tego autora znam: "W leju po bombie"). ;)

Marta Kor pisze...

Widziałam;) i na pewno jest świetna...mój brak gra, ale ja pozostaję przy Diablo 3 i nic więcej;DD i tak czasu mam niesamowicie mało;D a stanowczo wolę czytać:))

kasjeusz pisze...

Fakt, te ograniczenia czasowe. Ja też nie jestem namiętnym graczem (to określenie pasuje bardziej do mojego taty), ale czasami sobie pogram. Zwłaszcza w grę nazywaną jedną z najlepszych i wszędzie chwaloną. ;)
Ale wiesz, główny bohater nie zainteresował mnie na tyle, bym sięgnęła po książki.

Marta Kor pisze...

ja osobiście wolę książkę od gry...to po prostu naprawdę dobra gra jedna z pierwszych polskich, która zyskała uznanie w świecie...ale nie odpuszczaj sobie książki...zobacz choć pierwszą część i wtedy postanów...;) pozdr

Bacha85 pisze...

Czytała już wielokrotnie i wciąż uwielbiam, zapewne nie raz jeszcze przeczytam :)