Przenosiny bloga

Witajcie! Z rozrzewnieniem żegnam MK Czytuje - jednak cały ten blog, wszystkie posty i komentarze odnajdziecie na mojej stronie
Zapraszam Was na nią serdecznie!

poniedziałek, 16 września 2013

Tańczący Trumniarz - Jeffery Deaver

Nieuchwytny zabójca, który zawsze kończy swoje zadania. Nieobliczalny. Nie działający według schematów. Człowiek bez twarzy. Nie pozostawiający odcisków palców. Mordujący każdego kto stanie mu na drodze. Bez sumienia. Bez Serca. Maksymalnie skupiony na działaniu. Stojący ością w gardle policji. Wymykający się od lat. Jedyne co jest pewne to tatuaż na jego ramieniu - przedstawiający Śmierć tańczącą z kobietą przed otwartą trumną -zwany z tego powodu Tańczącym Trumniarzem. To właśnie z nim musi zmierzyć się powtórnie Lincoln Rhyme - błyskotliwy, sparaliżowany kryminalistyk wraz ze swoim zespołem - Amelią Sachs będącą jego uszami i oczami na miejscach zbrodni, Melem Cooper'em - specjalistą badającym dowody oraz przedstawicielami z policji, FBI o specyficznych zdolnościach.
No i nie zapominajmy o Tomie - opiekunie Linc'a. Początek ich przygody poznajemy w Kolekcjonerze Kości, który dodatkowo doczekał się rewelacyjnej ekranizacji.  Co oznacza tajemniczy tatuaż czy ten i inne znikome dowody pozwolą grupie ująć zabójcę i uratować osoby, na które otrzymał zlecenie?? Musicie przeczytać i przekonać się o tym sami...
Nawiązując do wspomnianego wyżej Tatuażu - Danse Macarbe to obraz, przenośnia tańca śmierci - kościotrupów wszystkich stanów społecznych-  świadczący o tym, iż w obliczu śmierci wszyscy jesteśmy równi. "To także taniec śmierci ze swoją następna ofiarą, a z tyłu stoi już jej trumna."s.359 To wyjaśnienie same w sobie jest upiorne i daje nam lekki pogląd na to jakim człowiekiem jest ten znany płatny zabójca.
Tańczący Trumniarz to istna rewelacja i szczerze?? Podoba mi się o wiele bardziej niż Kolekcjoner Kości. Książka w 100% zaskakująca, pełna zwrotów akcji, ciekawych i nietuzinkowych pomysłów oraz interakcji pomiędzy bohaterami. Dodatkowym plusem dla mnie jest tworzenie profilu płatnego zabójcy oraz możliwość odczuwania tego co on - bo co jakiś czas widzimy świat i akcję jego oczami. Dla mnie to majstersztyk. Pełna analiza sytuacji. Trup ścielący się gęsto. Walka z czasem. Podstęp będący ulubioną bronią ludzi inteligentnych. Jednym słowem "mniam". Czyta się szybko, przyjemnie, a zakończenie?? Zaskakujące. Jak nic jestem z lekka "podjarana" tą książką i uwielbiam, gdy jakaś pozycja tak mnie zaskakuje. Ciężko doszukać się czegoś "złego". Język jest świetny, fabuła także, kreacji postaci mógłby nie jeden autor pozazdrościć... Nie nie znajduję żadnych minusów.
Dla wielbicieli kryminałów i thrillerów to prawdziwa gratka - dlatego to właśnie im polecę tę książkę. A jeśli Ty czytelniku nie czytałeś jeszcze nic z tego gatunku to idealna pozycja książkowa, aby przekonać się, iż naprawdę warto po nie sięgać!



Tytuł: Tańczący Trumniarz
Autor: Jeffery Deaver
Data i miejsce wydania: Warszawa 2001
Wydawnictwo: Prószyński
Ilość Stron: 399
Seria: seria z Lincolnem i Amelią



Wyzwania: -

                             

Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz swój ślad lub/i zaczniesz obserwować MK Czytuje i MK Gotuje w Google lub na FB. Ponadto zapraszam Wszystkich do wzięcia udziału w Wyzwaniach na MK Czytuje: Czytamy Polecane Książki oraz Czytamy Norę Roberts. Konkursy na blogu znajdziesz tutajJeśli jesteś na mojej stronie pierwszy raz został namiary na swojego bloga. 
Pozdrawiam Ciepło Marta Kor - MK Czytuje

30 komentarzy:

Ewa Książkówka pisze...

No co Ty powiesz? Tańczący Trumniarz lepszy od Kolekcjonera?? To muszę przeczytać - nie inaczej przecież... :)

Marta Kor pisze...

zobaczymy jak będzie z kolejnymi częściami;))

Marta Kor pisze...

a przeczytać musisz koniecznie;))

Edyta pisze...

Nie jestem fanką kryminałów i jak to często podkreślam w przypadku recenzji tego typu tytułów dawno po żaden nie sięgnęłam, lecz muszę to nadrobić. Szczególnie, że znam "Kolekcjonera kości" i podobał mi się. A skoro "Tańczący Trumniarz" jest jeszcze lepszy ... Znaczy to jedno: muszę przeczytać :)

Marta Kor pisze...

jeśli Kolekcjoner Ci się podobał..."Tańczący..." powinien spodobać się na 100%

Łukasz K pisze...

Jasne że lepszy. Przecież z "Kolekcjonera" zrobiono genialną powiesć własnie ze względu na świeną ekranizację. Dla mnie większość książek Deavera trzyma nawet wyższy poziom niż "Kolekcjoner". Akurat "Trumniarza" nie czytałem, ale to się prawdopodobnie zmieni :)

Książkowa fantazja pisze...

Znów jestem do tyłu, bo żadnej książki tego autora nie czytała, chociaż tematyka jak najbardziej moja :)

Piotrek pisze...

Od kilka lat mam na półkach jedną albo dwie książki Deavera z edycji kieszonkowej, ale do dziś ich nie przeczytałem. Facet jest naprawdę popularny, będę musiał niebawem się za niego zabrać ;) A nuż okażę się to moje odkrycie na miarę M. Connelly'ego, którego z każdą kolejną książką lubię coraz bardziej :)

kasjeusz pisze...

No i po co ci zabójcy robią sobie tatuaże? Tylko przez nie wpadają. ;) Ale przyznam, że ten sparaliżowany detektyw od dawna mnie intryguje. Ciekawy pomysł na bohatera.

Marta Kor pisze...

przeczytaj i daj znać co myślisz;))

Marta Kor pisze...

a ja nie znam Connelly'ego, ale postaram się nadrobić! Pozdrawiam cieplutko!

Marta Kor pisze...

Tak to naprawdę ciekawy pomysł na bohatera!! Spojler! to nie przez tatuaż wpadł, ale był on dość ważny jeśli chodzi o podejście do życia i "mroczność" naszego zabójcy

Julia K. pisze...

Bardzo mnie zainteresowałaś, na pewno sięgnę po tę książkę :)

Minerwa pisze...

Nie kojarzę, nie znam i chyba nie mój klimat. ;-) Ale recenzja ciekawa.

Mika pisze...

Zgadzam się w 100% Tutaj bohaterowie pokazują na co ich stać, świetnie wykreowani i wpakowani w sprawę, w której nie ma nic oczywistego.

Jagna O. pisze...

Czytałam i zgadzam się z Tobą, bardzo dobra książka z wartką i zaskakującą akcją, wciągającą fabułą i ciekawymi bohaterami. Również polecam ten kryminał, twórczość Deavera jest naprawdę warta uwagi. :)

Marta Kor pisze...

dziękuję! I naprawdę warto

Marta Kor pisze...

a nie lubisz kryminałów??

Marta Kor pisze...

;) nie mogę nic dodać poza uśmiechem aby nie spojlerować;DDD

Marta Kor pisze...

tak i ja mam za sobą już 3 jego pozycje...niedługo 4-ta;p

Marta Kor pisze...

to jak nic musisz się za niego zabrać i naprawić błąd ;P

Barbara Pelc pisze...

Fajny tekst Martulka i czuję się bardziej niż zachęcona do tej książki przez Ciebie!

Marta Kor pisze...

dzięki Kochana! xxx

Margoo pisze...

Intrygująca!! W sam raz na deszczowe jesienne wieczory:) Poszukam:)

Marta Kor pisze...

zgadzam się w 100%

Edyta pisze...

Oglądałam "Kroniki Riddika" i całkiem przyjemnie się to oglądało, więc pewnie i ten film obejrzę :)

Edyta pisze...

Przepraszam, źle mi się komentarz dodało :P Posty pomyliłam

Marta Kor pisze...

spoko;DDP

kasjeusz pisze...

Ale i tak - piszesz, że jedyne, co o nim wiedziano na pewno, to tatuaż; gdyby więc go nie miał, byłby zupełnie nierozpoznawalny. ;)

Ambiwalentna :) pisze...

Uwielbiam kryminały i thrillery, więc powinna mi przypaść do gustu :))