Przenosiny bloga

Witajcie! Z rozrzewnieniem żegnam MK Czytuje - jednak cały ten blog, wszystkie posty i komentarze odnajdziecie na mojej stronie
Zapraszam Was na nią serdecznie!

poniedziałek, 7 października 2013

Mgły Avalonu- Marion Zimmer Bradley

Mityczna Wyspa. Ellan Vannin. Wyspa Jabłek. Celtycki Raj. Wyspa Kobiet - czarodziejek i wieszczek. Avalon. Miejsce ukrycia świętego Graala i wykucia Excalibura. Miejsce, w którym czczono Wielką Boginię. A każdy Bóg niezależnie od religii był jednym Bogiem. Mgły Avalonu to dzieje narodzin, rozkwitu, świetności i upadku dworu króla Artura oraz Rycerzy Okrągłego Stołu opowiedziane oczami bohaterek tej historii: Viviany - Pani Jeziora, Igriane - matki Artura, Gwenifer - żony Artura oraz Morgaine - głównej narratorki opowieści - przyrodniej siostry Artura, Pani Jeziora, kapłanki i wieszczki. 
Kobieta w mitologii celtyckiej usposabia prastare bóstwa kobiece mające władzę nad światem i mężczyzną. Stare legendy powiadają, iż władza i pierwiastek kobiecy są spójne. Mgły Avalonu to historia opowiedziana z masą szczegółów, cudowną mitologią, wierzeniami i obrzędami. Pełna wszystkiego co najlepsze w takich historiach. Mamy dobro, prawość i braterstwo. Mężów prawych, sprawiedliwych. Wolnych od nienawiści i zła tego świata. Mamy, także intrygi, nienawiść, zazdrość i żądzę władzy.
To także historia o tym jak ścierały się starożytne kulty i religie z chrześcijaństwem. O świecie celtyckiej magii, który był potępiany przez księży. To ukazanie negatywnych elementów chrześcijaństwa - nadmiernego zapatrzenia, umartwiania i gorliwości, która zawładnęła ludźmi wpatrzonymi w księży, którzy nie akceptowali innych religii. Dla nich Bóg był mściwy, groźny i karał za wszystko i w każdy możliwie sposób. A kobieta? Kobieta była złem, wysłannikiem szatana, czarownicą. To naprawdę ciekawe studium kultury oraz ludzkich zachować w czasach, gdy na Wyspy Brytyjskie docierało chrześcijaństwo - wplecione w cudowną historię owianą mgłą tajemnicy, która interesuje ludzi od stuleci. To jedna z najpiękniejszych i najbardziej magicznych historii, które pojawiły się na świecie - zachwyca mnie od dziecka.
Co mnie zaskoczyło? Historia Morgaine, która zawsze i wszędzie przedstawiana jest negatywnie - jako kobieta, która jest do szpiku zła. Po przeczytaniu tej książki odbieram ją całkiem inaczej. Kogo nie polubiłam? Oczywiście żądnego władzy Gwydiona (Mordereda) syna Artura i Morigane poczętego podczas święta Beltaine (rytuał wygaszania i ponownego rozpalania ognia), gdzie spotkali się jako Wielki Rogacz i Bogini nie wiedząc kim są oraz Gwenifer (Ginewry), która okazała się kobietą nieszczęśliwą, niesamowicie mściwą i pełną nienawiści mimo bezwarunkowej miłości jaką obdarzali ją Artur i Lancelot(Galahad). Uważam, że dość mocno przyczyniła się do upadku króla z Camelotu. A sam Artur? Nieraz zaskoczył mnie swoimi wyborami i decyzjami. Każdy z bohaterów to człowiek z krwi i kości - popełniający błędy i czyniący dobro. Kocham legendy i mity celtyckie - nie wiem jak mogłam przegapić tę książkę.
Podsumowując to jedna z najlepszych książek jakie ostatnio czytałam. Pełna legend, magii i przygód. Nietuzinkowa. Wspaniała. Poruszająca. To także studium charakterów ludzkich. To książka dla każdego. Magiczna niczym Avalon. 
"Tu w Avalonie będę żyć wiecznie"
"Prawda ma niejedno oblicze jest jak stary szlak prowadzący do Avalonu"

Książkę poleciła mi  Dysia z Zapisek spod Poduszki - za co jej bardzo dziękuję. Razem z tą książką udałam się w jedną z cudowniejszych podróży...

EDIT! Przepraszam wszystkich, których ostatnio nie odwiedzałam, a zwykle tam zaglądałam, ale mimo faktu, iż dodałam się w obserwatorach zauważyłam że około 12 blogów nie pokazało się w obserwowanych blogach nie wiem czemu...dodałam je sama i postaram się tego pilnować, dlatego mam prośbę jeśli do Was nie zajrzałam dopiszcie w komentarzu zapraszam do siebie;) Pozdrawiam
EDIT2! Co Myślicie o Zmianach na blogu??

Jak widzicie - wprowadziłam Disqus, który mnie skusił tą funkcją komunikacji i informowania o odpowiedziach emailem;) Komentować może każdy. Klikacie na znaczek bloggera w komentarzu i możecie jako "bloggerzy" komentować;P lub jako anonimy - jak kto woli ;) Będzie tylko trochę zamieszania z poprzednimi komentarzami, bo są nie po kolei;)


Tytuł: Mgły Avalonu
Autor: Marion Zimmer Bradley
Data i miejsce wydania: 1994
Wydawnictwo: Atlantis
Ilość Stron: 551
wydanie z obrazkami formatu A 4




                             

Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz swój ślad lub/i zaczniesz obserwować MK Czytuje i MK Gotuje w Google lub na FB. Ponadto zapraszam Wszystkich do wzięcia udziału w Wyzwaniach na MK Czytuje: Czytamy Polecane Książki oraz Czytamy Norę Roberts. Konkursy na blogu znajdziesz tutajJeśli jesteś na mojej stronie pierwszy raz został namiary na swojego bloga. 
Pozdrawiam Ciepło Marta Kor - MK Czytuje

45 komentarzy:

Honorata pisze...

Świetna seria,.szkoda tylko że trudna do zdobycia. Mgły z Avalonu były niedawno wznowione, ale następne części już nie. I tutaj ebooki wchodzą na scenę:)

Marta Kor pisze...

ja właśnie poluję na Mgły Avalonu dla siebie i najtańsze się w Matriasie za 50 zł z haczykiem, ale są warte tej kwoty...poza tym ponad 1300 stron...robi swoje...na stronie wydawnictwa poza tym jest do zakupienia jedna z części jeszcze;))

Ewa Książkówka pisze...

Dużo dobrego o tej książce słyszałam, ale to nie moje klimaty aktualnie.

Marta Kor pisze...

ale naprawdę warto się zastanowić nad tym...to jak najbardziej moje klimaty;) poza tym uwielbiam mitologię celtycką;))

cyrysia pisze...

Nie najlepiej czuje się w mitologi celtyckiej, dlatego sama raczej nie pokuszę się na tę książkę, ale znam kogoś, kto zdecydowanie gustuje w takich klimatach, więc na pewno tej osobie polecę Mgły Avalonu.

prosperiusz pisze...

mój nos mi podpowiada że to coś dla mnie ;)

Marta Kor pisze...

naprawdę król Artur i Rycerze okrągłego stołu to nie Twoja bajka?

Marta Kor pisze...

jest cudna!

Edyta pisze...

Bardzo, bardzo się cieszę, że książka, która Ci poleciłam, spodobała Ci się aż tak bardzo :) Zawsze się zastanawiam, jak ktoś inny zareaguje na moich ulubieńców lub nie-ulubieńców.
Ja chyba najbardziej nie polubiłam Gwenifer, nawet Mordreda bardziej lubiłam ;)
A, Artur? Jest w tej książce bardzo ludzki i jak każdy człowiek zmaga się życiem, ze swoimi słabościami. Czasami miałam wrażenie, że najchętniej porzuciłby wszystko to, co zdobył, byleby odnaleźć spokój i szczęście. Lecz jednocześnie wie, że ludzie pokładają w nim wszystkie swoje nadzieje i nie potrafi ich opuścić.

Edyta pisze...

O! Pytałaś, czy mogę Ci coś polecić z książek odnośnie mitologii celtyckiej. Już Ci co prawda odpisałam u mnie na blogu, ale teraz przypomniały mi się jeszcze inne tytuły :)
Być może znasz Stephena R. Lawheada albo Bernarda Cornwella? Pierwszego znam z książek: "Taliesin', "Artur", "Merlin", "Pendragon". Stephen R. Lawhead napisał tez inne książki z kręgu celtyckiego. Bernarda Cornwella znam z cyklu Trylogia arturiańska - mam zamiar do niej w najbliższym czasie wrócić :)

Doomisia♥ pisze...

jak tylko przeczytałam tytuł posta pomyślałam o "Liceum Avalon" :))

tematyka jest genialna♥

awiola pisze...

Fabuła wydaje się być godna uwagi. Nie mówię nie.

Mika pisze...

Szkoda, że u mnie tak trudno o te książkę... Już od jakiegoś czasu na nią poluje i nic, a tak bardzo chce ją przeczytać. Co raz więcej pozytywnych rzeczy o niej czytam, a porusza naprawdę fajne tematy.

Minerwa pisze...

Jak ja kocham wszystko, co związane z monarchią brytyjską - nawet tą niekoniecznie istniejącą - i legendami arturiańskimi! Dawno nie miałam okazji się z tą tematyką spotkać, więc bardzo Ci zazdroszczę lektury.

Katarzyna Meres pisze...

Zaciekawiłaś mnie tą książką! Lubię tematykę legend, mitów, tajemnic... :)
Bardzo podoba mi się ten fragment: "Podsumowując to jedna z najlepszych książek jakie ostatnio czytałam. Pełna legend, magii i przygód. Nietuzinkowa. Wspaniała. Poruszająca. To także studium charakterów ludzkich. To książka dla każdego. Magiczna niczym Avalon." - świetnie podsumowujesz książki w kilku zdaniach, które mówią wszystko :)
Jedyne co, to nie podoba mi się okładka..
U mnie na blogu nie masz zaległości :D
Pozdrawiam!

Edyta pisze...

Podoba mi się nowy wygląd :) Szczególnie pasek u góry :D

Marta Kor pisze...

dziękuje;)) i bardzo, ale to bardzo ją polecam;)) to stare wydanie...są nowsze i inne okładki;))

Marta Kor pisze...

dzięki;DDDD

Marta Kor pisze...

w sumie to masz rację z tym Mordredem;)) Gwenifer była o wieeeele gorsza... i jeszcze raz dziękuje...jeśli chodzi o fantastykę i mitologię to Ty przodujesz i najlepsze "kawałki mi dajesz" xxxxxxx

Marta Kor pisze...

o Cornwellu i już się na niego czaję;PP co do Lawheada to pierwszy raz słyszę;) znowu w tyle, ale nadrobię;PP

Marta Kor pisze...

to na pewno coś innego...bo to LA to widziałam;)) ale fakt jest genialna!!

Marta Kor pisze...

ja uwielbiam Celtów więc;PP a legendy arturiańskie do nich należą;)) czytaj czytaj bo warto!

Marta Kor pisze...

ja na swoją też długo czekałam i u Nas była tylko wersja A4 - jedyny mankament to to że źle się czytało...ręce bolały....;) ale naprawdę warto, więc walcz;))

Marta Kor pisze...

zdecydowanie godna uwagi;))

Edyta pisze...

Ojej, jak mi miło :) Dobrze, że mogę coś polecić. Tak to jest jak się od dziecka pochłania każdą książkę jaką uda się zdobyć/dostać :DDD

Edyta pisze...

Znając Twoje umiejętności myśliwego, upolujesz je :P

Edyta pisze...

Polujcie na allegro! :) Bo widzę, że są i takie nawet za 20 zł :D

Marta Kor pisze...

ja też ale znam mało osób, które lubią fantasykę i to taką jaką mi polecasz;))

Marta Kor pisze...

na pewno!!

Marta Kor pisze...

ja już na święta chcę nową;))))));DDDD

Lustitia pisze...

Martuś kochana, wiem ze Twój blog jest bardzo popularny i non stop pewnie jesteś zapraszana do różnych zabaw, ale bardzo chciałabym abyś odpowiedziała na kilka pytań, a to z racji tego że nominowałam Cię (jak to brzmi... nominowałam... hm, wkrótce rozdają Nobla, może to tak działa?) do zabawy z serii "Liebster Award". Mam nadzieje, ze pytania wydadzą Ci się chociaż odrobinę ciekawe i zechcesz na nie odpowiedzieć. :) Pozdrawiam!

Marta Kor pisze...

dziękuję bardzo! to już druga nominacja w tym tygodniu więc na pewno odpowiem nie wiem tylko czy w tym tygodniu;)) xxxx

Basia Pelc pisze...

Martuniu ta książka z jednej strony mnie odpycha a z drugiej przyciąga haha i nie wiem która strona jest którą, bo się ze sobą mieszają. I to jest najlepszy przyczynek aby ją przeczytać:D

Honorata pisze...

W Arosie jest za 42,00 . Dawno temu czytałam wszystkie części dostępne w mojej dawnej bibliotece.Tu gdzie teraz mieszkam niestety ich nie ma.

Paulina Król pisze...

Zmiany mi się bardzo podobają! Jest super! A co do książki to nie spodziewałam się, że może być tak dobra - prawdę mówiąc po okładce stwierdziłam, że to jakieś kiepskie fantasy dla nastolatków. Ale mitologia celtycka? Zupełnie nic o niej nie wiem... Więc, hm :) Może, może :)

Marta Kor pisze...

dzięki...a jeśli lubisz fantastykę...legendy o Arturze i Excaliburze to chyba najlepsza książka jaką czytałam w tej tematyce;)) xxx

Marta Kor pisze...

myślę i myślę i nie wiem co Ci na ten post odpowiedzieć!!

Edyta pisze...

No to się na coś przydaję :P

Sebastian Kukla pisze...

Zapowiada się ciekawie :) I zmiany na blogu również pozytywnie :) pozdrawiam

Marta Kor pisze...

dziękuje;)

Basia Pelc pisze...

hehe, ale nie powiedziałam, że wybrzydzam!!! Troszkę mnie odpycha okładką i tą całą mitologią na którą nie mam w tym momencie ochoty - ale znając mnie zaraz mi przejdzie:) A przyciąga, ze względu jak ją opinałaś, bo efekt łał w Twojej recenzji jest murowany i to mnie strasznie zachęca:)

Recenzje Kiti pisze...

Wydaje mi się, że to zupełnie nie moje klimaty:)

Miłośniczka Książek pisze...

O serii słyszałam, choć sama jeszcze nie miałam okazji się z nią zapoznać. Jeśli wpadnie mi w ręce, to być może dam jej szansę :)

recenzja dodana do wyzwania "Czytam Fantastykę",
pozdrawiam :)

Marta Kor pisze...

trudno;)

Marta Kor pisze...

to fajnie;)