Przenosiny bloga

Witajcie! Z rozrzewnieniem żegnam MK Czytuje - jednak cały ten blog, wszystkie posty i komentarze odnajdziecie na mojej stronie
Zapraszam Was na nią serdecznie!

piątek, 13 grudnia 2013

Ocean na końcu drogi - Neil Gaiman

Ocean na końcu drogi to przygoda, która spotkała narratora tej powieści. Wynajmujący w jego rodzinnym domu pokój mężczyzna popełnia samobójstwo - budząc do życia swoim "występkiem" pradawną istotę i moce, nad którymi zapanować mogą jedynie 3 kobiety z rodu Hempstock mieszkające na końcu drogi. Starsza Pani H. pamięta Wielki Wybuch i powstanie księżyca, a najmłodsza Lettie - staw na ich ziemi nazywa oceanem. Ocean na końcu drogi to podróż w nieznane, którą powinien odbyć każdy z nas. To opowieść o magii, odwadze i odpowiedzialności. Jest niczym baśń dla dzieci i dorosłych, która pokazuje nam co tracą ludzie dorastając oraz o tym jak na świat patrzą dzieci. Ich spojrzenie jest czyste, ufne, pełne wiary we wszystko co niezwykłe. Gaiman pisze o poświęceniu i wadach ludzkich charakterów.
Neil kolejny raz mnie nie zawiódł. Książkę czyta się lekko i przyjemnie, a my przenosimy się w świat magii, mroku ludzkich serc i genialnej opowieści, której chce się więcej i więcej - marząc by nigdy się nie skończyła, a bohaterowie dalej otwierali przede mną swoje serca i dusze, a sekretny świat ukazywał swoje barwy i odcienie. Zapytacie o zakończenie? Niebywałe, nietypowe, zaskakujące...
Książka napisana cudownym językiem, którą pochłaniamy od pierwszych kart powieści. Ilość stron zdecydowanie jest plusem dla osób lubiących, krótkie, ale pełnoprawne powieści w baśniowej oprawie.
Podsumowując Ocean na końcu drogi  to magiczna powieść owiana nutką tajemnicy, ukazująca wybory i pragnienia ludzkich dusz te mroczne, te przerażające i te czyste niczym łza. To kunszt narratorski autora, który polecę fanom Gaimana, którzy na pewno się nie zawiodą, marzycielom i ludziom kochającym fantastykę. Osobom lubiący książki pełne magii, mroku i wyobraźni tak nietuzinkowej i niezwykłej jak tylko Neil potrafi. Z książek Gaimana poleciłabym Wam w szczególności Gwiezdny Pył, Nigdziebądź i moich ukochanych Chłopaków Anansiego. Teraz przede mną Amerykańscy Bogowie, którzy już czekają od jakiegoś czasu na półce. Ta powieść pokazała mi jak bardzo stęskniłam się za tym pisarzem!



Tytuł: Ocean na końcu drogi
Autor: Neil Gaiman
Data i miejsce wydania: 09-10-2013, Warszawa
Wydawnictwo: MAG
Ilość Stron: 216
Seria: -




                             


Na koniec przypomnę o konkursach....>>tutaj


Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz swój ślad lub/i zaczniesz obserwować MK Czytuje i MK Gotuje w Google lub na FB. Ponadto zapraszam Wszystkich do wzięcia udziału w Wyzwaniach na MK Czytuje: Czytamy Polecane Książki oraz Czytamy Norę Roberts. Konkursy na blogu znajdziesz tutajJeśli jesteś na mojej stronie pierwszy raz został namiary na swojego bloga. 
Pozdrawiam Ciepło Marta Kor - MK Czytuje

33 komentarze:

Cyrysia pisze...

Chce mi się wyć! Znowu ciekawa książka. Muszę zrobić porządną selekcje wśród poszczególnych tytułów, które chce przeczytać, bo inaczej ta moja lista nie będzie miała końca.

Pauli pisze...

Ech Cyrysia ma rację....moje dream lista wydłuża się i wydłuża ...chyba czas uporządkować książkowe "wish-e"

prosperiusz pisze...

Będę tę książkę mieć na uwadze ;-)

mika pisze...

Mam książeczkę i nie mogę sie doczekać, aż się do niej dorwę! Uwielbiam tego autora.

ksiazkowka pisze...

Ja, jako fanka Gaimana i tej książce na pewno nie odpuszczę. :)

Agnieszka T pisze...

Uwielbiam takie klimaty, chętnie sięgnę

awiola pisze...

Myślę, że to dobra pozycja na moje pierwsze spotkanie z twórczością tego autora.

Agnieszka Winkler pisze...

Z przyjemnością sięgnę, kiedy tylko wpadnie mi w ręce :D

Katarzyna Meres pisze...

Tak pięknie o niej napisałaś, że muszę sobie ją zapisać :)

Avrea pisze...

oj muszę przeczytać ;) i te które też wynieniłaś słyszłam o nich ale nie czytałam i tez mam w planach ;)

Lukaszlucky pisze...

"Chłopaków..." skończyłem jakieś 2/3 dni temu. Bardzo przyjemnie się czytało. I jeśli czytelnik jest dość uważny można znaleźć sporo nawiązań popkulturowych. Fajna lekturka. W tej książce jak widzę również pojawia się motyw tych trzech kobiet, które trochę przypominały mi w "Chłopakach..." nieco zmodyfikowane wiedźmy Szekspirowskie :D Postaram się sprawdzić, ale póki co w planach "Amerykańscy Bogowie"

Kiti pisze...

Zainteresowałaś mnie tą pozycją:)

Basia z Czytelni pisze...

Zgadzam się z przedmówczynią :P:DDDDD.

Minerwa pisze...

Wstyd, że czytałam tylko "Koralinę", ale często mi o tym autorze przypominasz. :-)

Marta Kor - MK pisze...

nic mi nie mów...mam to samo, a do końca roku się uparłam i nic już nie kupuję...za to sporo wypożyczyłam ;P

Marta Kor - MK pisze...

świetnie, bo naprawdę warto;)

Marta Kor - MK pisze...

to już norma;)

Marta Kor - MK pisze...

super;)

Marta Kor - MK pisze...

ja go też uwielbiam;)

Marta Kor - MK pisze...

<3

Marta Kor - MK pisze...

świetnie;)

Marta Kor - MK pisze...

pewnie, a ja polecam Chłopaków Anansiego;)

Marta Kor - MK pisze...

;DD

Marta Kor - MK pisze...

uwielbiam tego autora i po prostu samo wychodzi dziękuje;*

Marta Kor - MK pisze...

świetnie;)

Marta Kor - MK pisze...

;)))

Marta Kor - MK pisze...

musisz musisz;)

Marta Kor - MK pisze...

mi ze wszystkich jego książek ( przynajmniej tych wydanych w PL) właśnie pozostali do przeczytania Amerykańscy Bogowie i czekają spokojnie na półce i czekam spokojnie;)) polecam każdą jego książkę;)

Natalia pisze...

Bardzo spodobała mi się ta recenzja. Chętnie sięgnę po tę książkę, jak tylko uporam się z tymi, które dzisiaj wypożyczyłam z biblioteki. Ostatnio sama siebie nie poznaję... czytam więcej niż przez całe moje życie, hehe... Pozdrawiam serdecznie i życzę już Wesołych Świąt! :)

Marta Kor - MK pisze...

dziękuje;)) polecam ją

Alicja Magdalena pisze...

świetna recenzja! z przyjemnością sięgnę po książkę :)

Edyta - Zapiski spod poduszki pisze...

Mój egzemplarz czeka na półce, aż po niego sięgnę :)

kasia23112511 pisze...

Specjalną miłością do fantastyki nie pałam (poza kilkoma książkowymi wyjątkami), ale takim cudownym baśniowym klimatem nie pogardzę :) Zresztą kupiłaś mnie już tą wzmianą o dziecięcym spojrzeniu na świat :)