Przenosiny bloga

Witajcie! Z rozrzewnieniem żegnam MK Czytuje - jednak cały ten blog, wszystkie posty i komentarze odnajdziecie na mojej stronie
Zapraszam Was na nią serdecznie!

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Szczęśliwa ziemia - Łukasz Orbitowski


Szczęśliwa Ziemia to opowieść o naszych potrzebach, pragnienia i marzeniach, ale także błędach, zbyt wielkich chęciach, pochopnych decyzjach i życiu, które jeśli mu na to pozwolimy da nam porządnie w kość, a los rozgniecie niczym robaka na swojej drodze. 

Piątka przyjaciół w ostatni dzień lata postanawia uczcić swoje ostatnie dni w Rykusmyku. Udaje się do osławionych w miasteczku podziemi, gdzie podobno spełniają się marzenia. Muszą pamiętać jednakże o tym, że każde marzenie, a właściwie jego spełnienie ma swoją cenę. Sikora, Trombek, DJ Krzywda i Blekota mają typowe pragnienie: pieniądze, miłość, zniknięcie problemu, zakończenie wszystkiego co złe. Sedes czyli Szymon pragnie ciszy, gdyż wszechogarniający skrzek jest z nim zawsze i wszędzie - milknie tylko w podziemiach. Po dziwnych wydarzeniach, tragedii i ofierze w imię pragnień wychodzą z tego niesamowitego, magicznego i przerażającego miejsca w niepełnym składzie i niepewni przyszłości. Los rozdziela ich, a my poznajemy ich życie z perspektywy 30-parolatków i tragedii oraz pragnień, które doganiają ich nie ubłagalnie. A zagadka podziemi zamku oraz historii i tajemnic Rykusmyku czeka na odkrycie...
Szczęśliwa ziemia to książka, w której czai się zło. To zło ma wiele postaci. Zło zawsze zrodzi zło, tak jaki i układy z nim. Ukazuje nam, iż łatwa i szybka droga nie jest dobrym rozwiązaniem - wręcz zgubnym, a pragnienia i marzenia ludzkie często stają się interesem lub kartą przetargową. To książka, która pokazuje, iż to my i nasze wybory kształtują nasze życie, a demony wewnątrz nas zawsze znajdą drogę ku powierzchni. To historia z wachlarzem osobowości, problemów i tragicznych w skutkach sytuacji. 
Szczęśliwa ziemia to ambitna i niezwykle trudna lektura, która zdecydowanie nie spodoba się każdemu, ze względu na trudność w odbiorze i przegadane fragmenty, które mnie osobiście przeszkadzały. Lekturę czytałam bardzo długo - zmieszana pomiędzy zachwytem nad elementami fantastycznymi, historią: podziemi, Rykusmyku i Szymka, a niepotrzebnymi i nadmiernymi opisami życia bohaterów, które często rozpraszały i nudziły. Jednakże książka oraz jej język ukazują talent i umiejętności autora. Plusy zachęciły mnie do przeczytania innej jego powieści i przekonania się do niego lub odrzucenia go na dobre. Szczęśliwa ziemia to powieść obyczajowa, barwna, dokładna i momentami przerażająca w swojej dawce nieszczęść i cierpienia, którą zdecydowanie wzbogaca delikatny element fantastyczny i mitologiczny, który ja uważam za największy atut tej książki. 
Szczęśliwą ziemię Łukasza Orbitowskiego polecę osobom, które nie boją się trudnych i skomplikowanych lektur. Osobom, które lubią długie, kwieciste i bardzo szczegółowe opisy. Osobom poszukującym odpowiedzi na pytanie czym jest szczęście i czy rzeczywiście istnieje? Kto je tworzy? oraz pragnącym sprawdzić co się stanie, gdy wypowiemy życzenie - jakie będą jego konsekwencje? 


Dodatki:



Tytuł: Szczęśliwa Ziemia
Autor: Łukasz Orbitowski
Data i miejsce wydania: październik 2013
Wydawnictwo: SQN
Ilość Stron: 381
Seria: -
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawcy




                             

Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz swój ślad lub/i zaczniesz obserwować MK Czytuje i MK Gotuje w Google lub na FB. Ponadto zapraszam Wszystkich do wzięcia udziału w Wyzwaniach na MK Czytuje: Czytamy Polecane Książki oraz Czytamy Norę Roberts. Konkursy na blogu znajdziesz tutajJeśli jesteś na mojej stronie pierwszy raz został namiary na swojego bloga. 
Pozdrawiam Ciepło Marta Kor - MK Czytuje

44 komentarze:

koczowniczka pisze...

Tego autora czytałam tylko "Tracę ciepło". Też były w niej przegadane fragmenty, ale ogólnie miałam wrażenie, że autor ma talent i potrafi pisać w barwny, wciągający sposób :)

prosperiusz pisze...

Słyszałem/ czytałem już co nieco o Orbitowskim, jeśli będzie gdzieś w pobliżu, np. w bibliotece, prawdopodobnie sięgnę :)

Wiedźma pisze...

Mi się "Szczęśliwa ziemia" podobała bardzo. Łącznie z tymi przybliżonymi sylwetkami i losami poszczególnych bohaterów. Wszak bez tego nie byłoby książki, bowiem trzeba było pokazać jak się potoczyły losy chłopaków po spotkaniu w lochach pod zamkiem :)

Agnieszka T pisze...

Ja lubię wyzwania, więc chętnie sięgnę

Marta Kor - MK pisze...

wiem o co Ci chodzi, ale rozdział w którym jest cały opis jak któryś kupuje meble do mieszkania, gra na Playstation i je to dla mnie za dużo...więcej akcji...choć zdaje sobie sprawę, że ten marazm i brak akcji to była ich życiowa tragedia

Marta Kor - MK pisze...

świetnie!

Marta Kor - MK pisze...

ja chcę tę książkę przeczytać, bo podobno jest o niebo lepsza...choć zdania są podzielone;)

Marta Kor - MK pisze...

super;)

Kiti pisze...

Lubię od czasu do czasu przeczytać takie trudniejsze lektury. Fabuła tej mnie bardzo zainteresowała, więc jestem jej tym bardziej ciekawa!

ksiazkowka pisze...

O, jakoś o tej książce nie słyszałam. :)

awiola pisze...

Bardzo kwiecistych opisów nie lubię, ale intryguje mnie fabuła tej książki.

Luka pisze...

Już trafiam na drugą recenzję tej książki :) Po tej Twojej jestem pewna, że muszę ją zdobyć i przeczytać.

Paulina Król pisze...

Kurczę, bombarduje mnie ta książka zewsząd i okrywam się wstydem, że jeszcze jej nie przeczytałam. Na pewno zerknę. Póki co, jak wiesz, książek nie kupuję (postanowienie) ale jak już się dorwę do wydawania pieniędzy..... to będzie moja! ;)

Basia z Czytelni pisze...

Jejku, ale czadowa. Ta trudność w odbiorze mnie tylko przyciąga, pragnę jej - Twoja recenzja spełniła swoje zadanie :).

KulturkaMaialis pisze...

Nie, chyba się nie skuszę...

Edyta - Zapiski spod poduszki pisze...

No, to kurczę wydaje się z Twojej recenzji, że to książka dla mnie idealna!

Catalinka pisze...

Moim zdaniem bardzo dobra książka, warto trochę się skupić i przemyśleć :)

Tak w ogóle, wczoraj trafiłam na Twojego bloga o gotowaniu i mojej mamie bardzo się spodobał :D

Cyrysia pisze...

Nie lubię długich, kwiecistych i bardzo szczegółowych opisów. Strasznie mnie to irytuje. Mam chyba coś z faceta, bo wolę krótko, zwięźle i na temat oraz dynamicznie, dlatego myślę, że tym razem powyższa pozycja nie trafi w moje gusta.

Ola C pisze...

Z jednej strony bardzo chciałabym przeczytać tą książkę, ale z drugiej ... szczegółowe opisy? Brr .. Teraz wątpię bym po nią sięgnęła ... Bardzo, ale to bardzo nie lubię czegoś takiego.

Marta pisze...

Dobra, ale dołująca książka. Mimo wszystko warta uwagi, a nawet mogłabym się pokusić, że jedna z najlepszych polskich książek jakie przeczytałam w tym roku :)

Joanna - Niedopisanie pisze...

Z Orbitowskim miałam skrajnie różne spotkania, ale Szczęśliwa Ziemia kusi, na pewno sięgnę i mam nadzieję, że się nie zawiodę :)

Marta Kor - MK pisze...

aż dziw;P

Marta Kor - MK pisze...

czyli trzeba przeczytać;)

Marta Kor - MK pisze...

tak jest intrygująca;)

Marta Kor - MK pisze...

świetnie! jeśli prowadzisz bloga proszę o podanie jego adresu;)) abym mogła zajrzeć;))

Marta Kor - MK pisze...

to nawet lepiej niż dobrze... myślę, że może na początku roku dołożę ją do jakiejś zabawy;))

Marta Kor - MK pisze...

ja też nic;P tylko prezenty;PP jestem strasznie ciekawa Twojej opinii i zastanawiam się czy określone przeze mnie wady będą i Twoimi...;)

Marta Kor - MK pisze...

ok;)

Basia z Czytelni pisze...

Cudnie :)

Marta Kor - MK pisze...

tak warto ją przemyśleć i mówi o czymś ważnym...ja bym tylko odrobinę mnie skupiła się na tak szczegółowych opisach każdej minuty ich życia;)
świetnie - zapraszam na niego...co prawda ostatnio ukazuje się na nim mniej, ale już pracuję nad nowymi przepisami;)

Marta Kor - MK pisze...

zdecydowanie jestem ciekawa Twojej opinii...

Marta Kor - MK pisze...

ja mam podobnie i kwieciste opisy tak, ale np. okolic, widoków czy przyrody...

Marta Kor - MK pisze...

może warto zerknąć do biblioteki lub przeczytać fragment? i przekonać się samemu...nie namawiam, ale każdy na inne zdanie;)

Marta Kor - MK pisze...

dołująca zdecydowanie, dobra także, ale czytałam lepsze...może to te opisy tak na mnie działają...

Marta Kor - MK pisze...

ooo! a co czytałaś i jakie masz opinię, bo zastanawiam się jaką jego książkę przeczytać dla czystego porównania...

Marta Kor - MK pisze...

i Twardoch ją poleca;P

Basia z Czytelni pisze...

Naprawdę? łał
Tusiu, teraz się nie śmiej:)), śniło mi się kiedyś (tuż po lekturze "Morfiny", że Twardoch był moim mężem i mieliśmy dziecko :PPPPP:DDDDD ). Ale mam narąbane w tej głowie, co nie? hahahahaha

Marta Kor - MK pisze...

tak jest opinia jak na materiały prasowe klikniesz w poście;) każdy ma czasem dziwne sny i marzenia;P

Basia z Czytelni pisze...

Tak, rzeczywiście, super. Zazwyczaj nie zaglądam do tych dodatków :P:D

Marta Kor - MK pisze...

a ja tak jak mnie książka interesuje;)

Ola C pisze...

Niestety w bibliotece na razie nie ma :'( Ale jeśli się pojawi to może spróbuję ;)

Joanna - Niedopisanie pisze...

Opowiadania, ale już gdzie nie pamiętam, a z książek "Tracę ciepło" i "Święty Wrocław" - polecam bardzo "Tracę ciepło". :)

Katarzyna Meres pisze...

Trudne i skomplikowane lektury są dla mnie, ale kwieciste opisy niestety już nie :) na razie spasuję, ale może kiedyś się skuszę :)

Natalia pisze...

No i co ja mam teraz zrobić po przeczytaniu tej recenzji? Zachęciłaś mnie i jednocześnie zniechęciłaś. Jak to możliwe? Bardzo boję się "kwiecistych opisów" w "trudnych i skomplikowanych" książkach, ale temat mnie bardzo, ale to bardzo ciekawi... ciężki orzech do zgryzienia.
(http://caput-alterum.blogspot.com/)