Przenosiny bloga

Witajcie! Z rozrzewnieniem żegnam MK Czytuje - jednak cały ten blog, wszystkie posty i komentarze odnajdziecie na mojej stronie
Zapraszam Was na nią serdecznie!

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Cisza pod sercem - Monika Orłowska

źródło
Cisza pod sercem to opowieść o życiu, o stratach, miłości, przyjaźni i przebaczeniu. To historia, która poruszając jeden problem zapewnia nam wielowątkową powieść, która zawiera pełną paletę uczuć. 
Każdy z Nas ma jakieś problemy, spotykają Nas nieszczęścia. Wtedy bardzo potrzebujemy bliskich, rodziny i przede wszystkim zrozumienia - choćby naszych potrzeb np. rozmowy. Często ubolewamy nad tym, że nasi najbliżsi nas nie rozumieją, nie chcą z nami rozmawiać na pewne tematy, gdy my tego potrzebujemy. Powody mogą być różne - choćby ich własne cierpienie. Wtedy do akcji może wkroczyć internet, który czasem okazuje się wyjątkowo intymną i anonimową "instytucją" pomagającą cierpiącym. Forum, dyskusje, pogaduchy, wirtualne spotkania mogą być niczym najlepszy psycholog.
Na mateczniku - forum dla przyszłych matek spotykają się kobiety, które połączyło wspólne nieszczęście - poronienie. Poszukują miejsca, gdzie zostaną zrozumiane, wysłuchane, gdzie będą mogły się wyżalić, wyzłościć i dojść do siebie. To wszystko znajdą w niewielkiej grupie na "pogaduszkach", która będąc dla nich swego rodzaju opoką, staje się, także miejscem zapoczątkowującym przyjaźnie.
Im dłużej na ciebie czekałam, tym bardziej mi ciebie brakowało.
Éric-Emmanuel Schmitt, "Małe zbrodnie małżeńskie"

Cisza pod sercem to książka, którą strasznie chciałam przeczytać, a jednocześnie bałam się jej. Temat nie jest łatwy, a ja jako osoba chorująca na endometriozę i przez to mająca problemy z posiadaniem upragnionego dziecka (choć nadal wierzę i walczę) często rozumiałam i utożsamiałam się z bohaterkami. Nie nużyłam się w rozpaczy czy przygnębieniu, bo nie o tym tak naprawdę jest tak książka - dla mnie to historia o nadziei, pragnieniach i przebaczeniu. Często bulwersowało mnie zachowanie osób z otoczenia dziewczyn z matecznika oraz niektóre z ich zachowań, ale uważam, że to było zamysłem autorki, która pragnęła ukazać nam błędy jakie popełniają ludzie w takich sytuacjach. Cisza pod sercem wzrusza, rozczula, czasem śmieszy oraz ukazuje jeden z największych według mnie problemów dzisiejszych czasów - nieczułość (znieczulicę) na cierpienia innych - ich ból, straty, sytuacje. Brak zrozumienia, bezpodstawne oskarżenia, ocenianie nad wyraz pochopnie są aż nad wyraz rozpowszechnione w dzisiejszym świecie.
Ciszę pod sercem czyta się niezwykle szybko, a rozmowy z matecznika w formie wiadomości z czatu połączone z zwykłym tekstem, który opisuje dane zdarzenia i sytuacje jest zabiegiem, który bardzo mi się spodobał.
Podsumowując Cisza pod sercem to powieść o trudach życia i nadziei, która nigdy nie umiera. To książka, która wzbogaci nas o masę wrażeń i ukaże nam co tak naprawdę ważne jest w życiu, a czym nie powinniśmy się przejmować.
Polecę ją osobom, które uwielbiają powieści obyczajowe - powieści, które Nas czegoś uczą. To książka, w której odnajdą się, także osoby lubiące romanse czy dramaty. Ja osobiście polecam ją każdej kobiecie i mężczyznom, którzy choć odrobinę chcą zrozumieć swoje partnerki w tych tak trudnych dla wszystkich sytuacjach.









Tęsknota jest najdokładniejszym sposobem pomiaru siły miłości.
Paweł Grzonka


Książka bierze udział akcji Obieg Zamknięty
zapraszam Was do niej serdecznie tutaj>>

Aktualizacja!
Wiele głosów odzywało się na temat okładki książki - według nie jest brzydka, ale na pierwszy rzut oka nie zachęca, nie kojarzy się z tematem i nie ukazuje, tego co jest w książce ważne, ale nie zrażajcie się i sięgajcie po powieść!



Tytuł: Cisza pod sercem
Autor: Monika Orłowska
Data i miejsce wydania: 2011
Wydawnictwo: Replika
Ilość Stron: 442
Seria: -

polecona przez Anię RK
                           

Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz swój ślad lub/i zaczniesz obserwować MK Czytuje i MK Gotuje w Google lub na FB.
Ponadto zapraszam Wszystkich do wzięcia udziału w Wyzwaniach na MK Czytuje: Czytamy Polecane Książki oraz Czytamy Norę Roberts oraz Wyzwanie Biblioteczne. Konkursy na blogu znajdziesz tutajJeśli jesteś na mojej stronie pierwszy raz został namiary na swojego bloga. 

63 komentarze:

Kiti pisze...

Siostra czytała to mówiła,że świetna. Ja jeszcze nie miałam okazji, aby się z nią zapoznać.

maribel pisze...

Tym razem podziękuję, średnio lubię obyczajówki, a temat mnie przygnębia... ;)

ksiazkowka pisze...

Ja mam tak samo - chcę poznać te książke i jednocześnie się jej boje. Póki co wygrywa to drugie.

KulturkaMaialis pisze...

Jeśli znajdę, z pewnością po nią sięgnę.

Andra D pisze...

Dziękuję za tą recenzję. Wiem, że to dla Ciebie wyjątkowo osobista książka, stąd podziwiam Cię za Twój profesjonalizm.

Gośka B pisze...

Czytałam tą książkę i ogromnie mi się podobała. Trudny temat, świetnie ujęty i dający do myślenia.

Mała Pisareczka pisze...

Książka wydaje się idealna dla mojej mamy :D

Marta Kor - MK pisze...

polecam bardzo;) kojarzę nicka, ale nie pamiętam czy mam gdzieś zapisanego Twojego bloga? jak prowadzisz podeślij adres;)

Marta Kor - MK pisze...

uważam tak samo;) jakoś się mijałyśmy, ale już nadrobiłam to i dodałam sobie Twojego bloga;)

Marta Kor - MK pisze...

polecam bardzo! i zapraszam do obiegu;)

Marta Kor - MK pisze...

nie jest tak przygnębiający w tej książce jakby mógł być;)

Marta Kor - MK pisze...

o "mniamowe" zdjęcie w profilu <3 super! myślę że to fajna lektura i że warto;)

Marta Kor - MK pisze...

polecam i zapraszam do obiegu zamkniętego;)

Marta Kor - MK pisze...

tak dość trudny temat dla mnie, ale już mam wyznaczony na 11 luty termin przyjęcia do szpitala - będzie dość skomplikowana operacja, a potem dalej będę próbować;)) i dziękuje za miłe słowa to zawsze pomaga, mobilizuje i dopinguje cmoki;)

Ann RK pisze...

Cieszę się, że książka Ci się podobała, a za Ciebie mocno trzymam kciuki!

Natalia Zdziebłowska pisze...

Wow. ! Książka robi wrazenie!
Musze po nią sięgnąć :)

Zapraszam też do siebie http://natalax3recenzje.blogspot.com

sylwuch.blogspot.com pisze...

Bardzo interesują mnie książki o tej tematyce i na pewno poszukam "Ciszy pod sercem" jak najszybciej. Trzymam kciuki, aby udało Ci się! :)

Karolina pisze...

Na chwilę obecną temat wydał mi się troszkę przygnębiający. Ale skoro mówisz, że to książka tak naprawdę o nadziei i tym co w życiu ważne, to sięgnę po nią gdy nadarzy się okazja.

martucha180 pisze...

Czytanie tej książki musi boleć... Na razie nie dla mnie.

Oli. pisze...

Tematyka trudna, ale z pewnością kiedyś zainteresuję się tą książką. Usunął mi się Twój komentarz pod moim postem:/ Wybacz :( Za blisko jest opublikuj i usuń :(

Marta Kor - MK pisze...

może obieg zamknięty??

Marta Kor - MK pisze...

nie koniecznie...początek jest trudny, ale potem dla mnie była samą nadzieją i pozytywnym doświadczeniem;)

Marta Kor - MK pisze...

zerknę w wolnej chwili i wpiszę go powtórnie;)

Marta Kor - MK pisze...

zdecydowanie nadzieja i pozytywne emocje, są plusy i minusy każdej kwestii i za zwyczaj te minusy przygnębiają;)

Marta Kor - MK pisze...

dziękuję <3 za polecenie i kciuki;)

Miqaisonfire.wordpress.com pisze...

Okładka mi się nie podoba, aczkolwiek sama powieść wydaje się być całkiem fajną lekturą. Może się skuszę.

Edyta -Zapiski spod poduszki pisze...

Już trzeci raz próbuje zostawić komentarz i zaraz telefon pogryze;-) Chętnie bym przeczytala taką mądrą i ciekawą książkę. Jestem jej bardzo ciekawa! Szczegolnie, że mam wrażenie, że ludzie nie dość iż nie rozumieja ich to jeszcze nawet nie próbują ich zrozumiec albo poprostu wysluchac. A czasami tylko tego trzeba.
Ps. To ja, Dyska :-)

Edyta -Zapiski spod poduszki pisze...

Hahaha Teraz to mnie dodalo jako Edyta, a wczesniej mnie wyrzucalo albo się zawieszalo. Stad to moje Ps

Cyrysia pisze...

Czytałam i do tej pory nie mogę na spokojnie myśleć o tej książce. Tak wielkie we mnie wywołała emocje ...

Małgorzata Zaczytana pisze...

mnie Twoja recenzja urzekła, więc jak tylko znajdę chwilę czasu, to na pewno sięgnę po tę pozycję :)
a za Ciebie trzymam mocno kciuki. I pamiętaj "Wiara czyni cuda" - na pewno się uda!!!!

Mika pisze...

Bardzo dobra recenzja, ale po kościach czuje, że to za ciężki temat dla mnie. Przynajmniej na razie.


Disqus ma dzisiaj jakąś czkawkę

Basia z Czytelni pisze...

Bardzo interesująca tematyka. Wspaniale o niej napisałaś, gratuluję. Tylko ta okładka troszkę mnie zmylana pierwszy rzut oka, chociaż rozumiem o co chodzi. Marta- piękny podpis :)

Marta Kor - MK pisze...

zrobić sobie taki możesz na stronce : http://www.mylivesignature.com/mls_create_signature.php

wybierasz opcję: Using the signature creation wizard

Marta Kor - MK pisze...

tak wzbudza emocje;)

Marta Kor - MK pisze...

widziałam widziałam Dysiu - mam nadzieje, że Twoje kłopoty z kompem szybko się rozwiążą..

Marta Kor - MK pisze...

nawet bym powiedziała, że nie rozumieją, potępiają i pochopnie oceniają////

Marta Kor - MK pisze...

tak okładkę bym zmieniła, ale książka jest świetna;)

Marta Kor - MK pisze...

dziękuję dwukrotnie! ja wiarę mam cały czas;)

Marta Kor - MK pisze...

dziękuję za komplementy - nie trzeba;P

Basia z Czytelni pisze...

Trzeba, jak się człowiek napracuje nad recenzją, to zasługuje na dobre słowo, to uskrzydla.

Basia z Czytelni pisze...

Zrobiłam, ale jakoś żaden mi się podpis nie podobał, raczej nie będę go używać :)

Natalia Lena pisze...

Książka rzeczywiście warta uwagi; świetna ,,mądra obyczajówka".
P.S. Trzymam za Ciebie kciuki, oby wszystko szczęśliwie się zakończyło.

Bujaczek pisze...

Gdy pierwszy raz wzięłam ja w ręce przeraziły mnie ej gabaryty, jak i drobny druk. Gdy zaczęłam czytać, cóż, nic nie było w stanie mnie od niej oderwać. Bardzo emocjonująca.

Edyta -Zapiski spod poduszki pisze...

Potepiania to już nijak nie potrafię sobie w takiej sytacji wytlumaczyc! :-(

Edyta -Zapiski spod poduszki pisze...

Też na to liczę

Katarzyna Meres pisze...

Okładka jest myląca i to bardzo, pewnie nigdy bym nie zwróciła na nią uwagi. Tematyka jest niezwykle poruszająca i domyślam się, jak ta książka musi być emocjonująca. Na pewno ją przeczytam wkrótce. A za Ciebie trzymam kciuki bardzo mocno! Wiem, że wkrótce uda Ci się mieć swoje ukochane dzieciątko i będziemy się wszyscy razem z Tobą cieszyć :) Powodzenia Martuś i pamiętaj: zawsze jest nadzieja!

Moje książki pisze...

Mnie również zmyliła okładka, na pierwszy rzut oka nie dopatrzyłam się ciąży i wydawało mi się że książka jest typowym romansidłem. A tu bardzo ciekawy temat... Chętnie przyjrzałabym się jej dokładniej.

Dominika S. pisze...

Czytałam już pochlebne recenzje na temat tej książki i jestem pewna, że to wartościowa pozycja. Myślę, że kiedyś po nią sięgnę, chociaż trochę obawiam się, że książka może być przygnębiająca, mimo że napisałaś o niej jako o dającej nadzieję. Mam nadzieję, że w tym roku spełni się Twoje marzenie :))

Marta Kor - MK pisze...

zdecydowanie;)

Marta Kor - MK pisze...

dzieki i polecam;)

Marta Kor - MK pisze...

dziękuję i polecam...może masz ochotę dołączyć do obiegu zamkniętego?

Marta Kor - MK pisze...

oj tak emocjonująca i świetna, a gabaryty w ogóle nie przeszkadzają gdy zacznie się czytać

Marta Kor - MK pisze...

rozczulacie mnie wszyscy a książka świetna...a co myślisz o obiegu zamkniętym;)?

Marta Kor - MK pisze...

polecam i też tak miałam;) okładka ładna, ale nie do końca okazująca głębię tematu;)

Marta Kor - MK pisze...

niektóre elementy na pewno będą w końcu poronienie to nie jest temat wesoły, a często traktowanie tego tematu przez lekarzy i ludzi też nie wygląda wesoło, ale widać sporo nadziei, pozytywnych emocji i sytuacji, które rozświetlają ich życie

Katarzyna Meres pisze...

:) Pomysł świetny, ale żebym ja sama wysyłała komuś książkę, to chyba by nie przeszło, bo ja swoje traktuję jak skarby i nie byłabym w stanie ich wysłać w świat :D

Marta Kor - MK pisze...

ale ty nie wysyłasz swoich książek, a czytasz książki, które autorzy sami przekują do obiegu i przesyłasz je po przeczytaniu dalej;)

Katarzyna Meres pisze...

Ahaa, to w takim razie dzisiaj wieczorem sobie jakąś wypatrzę i się zapiszę :)

Marta Kor - MK pisze...

fajne jest to, że często brakuje ich w bibliotekach, a tak masz możliwość przeczytania tej książki, jedyny koszt to odesłanie do kolejnej zainteresowanej osoby...mnie wychodzi nawet taniej niż wyjazd do biblioteki, który jednorazowo kosztuje mnie 30 zł

madziusia pisze...

O istnieniu tej książki dowiedziałam się na blogu AnnRK, która ją czytała chyba również w ramach Obiegu Zamkniętego:) Bardzo chciałabym ją przeczytać więc będę jej poszukiwać:)

Mała Pisareczka pisze...

Prowadzę, prowadzę :)


http://wymarzona-ksiazka.blogspot.com/


Pozdrawiam :)

Katarzyna Meres pisze...

I ciekawa alternatywa ;) Ja bibliotekę i w mojej wiosce i w Krakowie mam bardzo blisko, zaledwie kilka kroków, więc nie jestem ograniczona (oczywiście ograniczające jest czekanie w kolejce po książkę :D )

Dominika S. pisze...

W porządku, mniej więcej wiem już, czego mogę się spodziewać :)