Przenosiny bloga

Witajcie! Z rozrzewnieniem żegnam MK Czytuje - jednak cały ten blog, wszystkie posty i komentarze odnajdziecie na mojej stronie
Zapraszam Was na nią serdecznie!

poniedziałek, 24 marca 2014

Melissa P. - Zapach Twojego Oddechu

Nastoletnia Melisa ucieka z ukochanej i jednocześnie znienawidzonej Katanii do Rzymu. Pragnie tam rozpocząć nowe życie, odrodzić się, zacząć oddychać pełną piersią, bez dusznej atmosfery rodzinnych stron, które przypominają jej o braku akceptacji, bólu istnienia i wiecznych udrękach. Katania pożerała ją - nie zapewniając możliwości, nie pozwala fantazjować o przyszłości. Rzym odkrywa przed nią inny świat, oferując więcej. Tam też spotyka miłość, która jest dla niej wybawieniem, ale i udręką. Buchająca ogromnym ogniem szybko wypala się przygnieciona zazdrością, wybujałą wyobraźnią. Melisę pochłania desperacja, fale uczuć i niepewności, które wyniosła z rodzinnego domu. Taka intensywność doznań z góry skazana jest na tragiczny koniec...Dezorientacja, desperacja, niepewność i seks nigdy nie idą w parze.



"Myślę o sobie, o tobie, o nim, przede wszystkim o sobie i o nim. Twoje oczy stworzone są z wody, moje z ognia, jego z ziemi. Z całej trójki to ja znoszę wasze panowanie i je kocham"s.67


Zapach Twojego Oddechu to druga powieść dziś już 29-letniej Melissy Panerello, która zasłynęła książką "Sto pociągnięć szczotką przed snem" będącą swego rodzaju erotycznym pamiętnikiem niepełnoletniej autorki. Po tej książce spodziewałam się sporo seksu, a przynajmniej zmysłowego, mocnego erotyka, a otrzymałam ładnie opakowany bałagan i szaleństwo.Autorka używa ciekawych słów, porównań, przenośni, które fragmentami wydają się czymś ciekawym, ale jako całość przytłaczają i nie łączą się sensownie. To raczej zlepek myśli, uczuć oraz próba ukazania zagubienia u młodych ludzi - ich kompleksów, wad i problemów. To halucynacje, depresja i szaleństwo głównej bohaterki. Zapach Twojego Oddechu jest krótką lekturą i czytało się ją dość szybko, ale często przeszkadzał mi wspomniany wcześniej bałagan. Co do okładki jest przepiękna, a wyeksponowana na niej ważka - nie raz pojawia się w tej opowieści czy to jako metafora, czy jako bajeczka dla młodych dziewcząt.

"Im bardziej się zanurzał, tym bardziej mnie leczył, im bardziej mnie leczył, tym bliższa byłam agonii, a im dłużej wyczekiwałam śmierci, tym dosadniej mi mówiła bym jeszcze zaczekała" s.106
"Jego ciało miało kształt muzycznego instrumentu. Było cudownym fortepianem. Moje palce zaczęły grać na jego ciele..."s.98

Cytaty zawarte w tej recenzji pozwolą Wam wejrzeć w najlepszy element tej dość chaotycznej i kontrowersyjnej lektury. Ciężko mi ją polecić konkretnej grupie osób - raczej poleciłabym ją osobom lubiącym wyzwania i książki będące lekkim chaosem na zasadzie: "w tym szaleństwie jest metoda." Ja jej nie odnalazłam, może komuś z Was się uda.

"Zaczęłam pisać i coś we mnie drgnęło. Pisałam, pisałam, cały czas pisałam, a potem stałam się sławna. I to, co wcześniej uwolniłam, powróciło i mną zawładnęło. Zabijając mnie."s.110


Zapach Twojego Oddechu, L'odore Del Tuo Respiro, Melissa Panerello, s.149, Warszawa 2007, Wydawnictwo Albatros

Recenzja bierze udział w Wyzwaniach: 
       

Jeśli jesteś na mojej stronie/blogu pierwszy raz lub po raz pierwszy komentujesz zostaw namiary na swojego bloga/stronę, abym mogła Cię odnaleźć. Dziękuję bardzo za każdy komentarz! Są one dla mnie cenne i na każde staram się odpowiadać.

53 komentarze:

Katarzyna Meres pisze...

Lubię chaos, ale akurat tego chaosu się obawiam... :)

Anna P. pisze...

Okładka zniewalająca, ale wątpię czy znalazłabym tą wspomnianą przez Cb metodę, więc odpuszczę sobie, chaos to nie dla mnie :)

martucha180 pisze...

Na razie odpuszczam, nie lubię bałaganu.

mojedamskiemysli pisze...

książka chyba nie dla mnie, ale tytuł i okładka niesamowite

Karolina pisze...

muszę przyznać, że okładka piękna. Ale sama książka jakoś mnie nie przekonuje.

Cyrysia pisze...

A ja nie cierpię takiego bałaganu pełnego porównań, przenośni, które przytłaczają swoją formą. Zdecydowanie bardziej zaciekawił mnie te erotyczny pamiętnik autorki, czyli "Sto pociągnięć szczotką przed snem" :)))

Luka Rhei pisze...

Wydaje się taka pełna pasji, szaleństwa... Kiedyś takie czytywałam. Niestety wątki erotyczne jakoś mnie nie przekonują... Chyba bardziej to niż ten bałagan ;)

Beata P. pisze...

Szczerze - już sam tytuł mnie zniechęca;)

nieidentyczna . pisze...

Raczej nie odnalazłabym się w tym bałaganie - nadmiar udziwnionych przenośni, które jak sama przyznajesz przeszkadzają, to na pewno nic, co mogłoby mi umilić lekturę.

ksiazkowka pisze...

Czytałam kiedyś "Sto pociągnięć szczotką przed snem" i zachwycona nie byłam delikatnie mówiąc...Dlatego do kolejnych książek tej autorki mnie nie ciągnie w żaden sposób.

awiola pisze...

A ja lubię takie wyzwania czytelnicze.

Anastazja pisze...

Dosyć interesująca pozycja, z pewnością kiedyś po nią sięgnę :)

http://getatimewithbooks.blogspot.com/

KulturkaMaialis pisze...

Nie wiem czemu, nie czytam przecież zwykle takich książek, ale czuję, ze prędzej czy później sięgnę po te książki :)

Amras pisze...

Nieee, to nie dla mnie, nie znoszę czegoś takiego - dziwne przenośnie, które miały coś wnosić do książki, jednak czytelnikowi tylko przeszkadzają ;)

Natalia Z pisze...

Myślę, że mogłabym ją przeczytac z przyjemnością. Coś dla mnie :3



http://natalax3recenzje.blogspot.com

Kiti pisze...

Sama nie wiem, co o niej myśleć:) Możliwe, że kiedyś przeczytam.

monalisap pisze...

Mnie nie pociąga bałagan i szaleństwo- więc książka mnie nie interesuje.

Ann RK pisze...

Yhm. Niewiele książek oceniłam na 1. Ta jest jedną z nich. :P

Sylwuch pisze...

"Sto pociągnięć szczotką przed snem" zawiodło mnie, gdyż spodziewałam się po tej lekturze czegoś lepszego, zdecydowanie mocniejszego. Na dzień dzisiejszy nie czuję potrzeby sięgania po kolejny utwór tej autorki.


sylwuch.blogspot.com

Marta pisze...

Książka nie dla mnie :) a ta ważka na okładce skojarzyła mi się z okładką Milczenia owiec :)

Natalia Nowak-Lewandowska pisze...

o kurcze, to może być bardzo dobra książka! muszę koniecznie o niej pamiętać, no i okładka... pierwsze skojarzenie - Milczenie owiec :D

Wiki pisze...

Zdecydowanie nie dla mnie lektura ;)

DżoanaKa pisze...

Oj! Oj, oj, To jest chyba lektura specjalnie dla mnie :) Już pierwszy akapit wystarczył, by mnie przekonać...

A widzę spore zmiany na blogu. Długo mnie tu musiało nie być... Menu jest super przejrzyste, choć początkowo, niczym robot pomknęłam wzrokiem od razu - na początek - na prawą stronę w poszukiwaniu linku do recenzji w ramach wyzwania czytamy polecane ;)

Marta Kor - MK pisze...

tak czasem bywa i ja lubię kontrolowany;P

Marta Kor - MK pisze...

tak świetna!

Marta Kor - MK pisze...

pewnie właśnie nie każdy lubi

Marta Kor - MK pisze...

tak zachęcają!

Marta Kor - MK pisze...

oki;)

Marta Kor - MK pisze...

ja ich nie czytałąm więc sama nie wiem czy będą lepsze czy gorsze...

Marta Kor - MK pisze...

wiesz erotyki tam nie ma tak dużo...

Marta Kor - MK pisze...

źle się kojarzy?

Marta Kor - MK pisze...

oki;)

Marta Kor - MK pisze...

o widzisz to ja na pewno nie sięgnę...

Marta Kor - MK pisze...

jestem ciekawa jak byś ją odebrała...

Marta Kor - MK pisze...

dziękuje;)

Marta Kor - MK pisze...

fajnie;)

Marta Kor - MK pisze...

to ja będę czekać na recenzję i wrażenia...

Marta Kor - MK pisze...

oki;))

Marta Kor - MK pisze...

super!

Marta Kor - MK pisze...

sama nie wiem cieszyć się czy nie;P

Marta Kor - MK pisze...

ja pewnie odrobinę więcej bym jej dała ale jesteś blisko;P

Marta Kor - MK pisze...

u mnie podobnie szczególnie jak nie współgra z fabułą

Marta Kor - MK pisze...

oki;))

Marta Kor - MK pisze...

świetna okładka!!

Marta Kor - MK pisze...

i j po tej lekturze mam podobnie!

Marta Kor - MK pisze...

to czekam na reckę!

Marta Kor - MK pisze...

tak raczej nie w Twoim guście!

Marta Kor - MK pisze...

dziękuje. Właśnie chciałam, aby ludzie nie musieli za dużo szukać na blogu tylko od razu na menu;)

Beata P. pisze...

Nie chodzi o to, że przywołuje jakieś złe wspomnienia;) Po prostu nie podoba mi się. I wiem, że książka to więcej niż tylko tytuł, ale...

Basia Pelc - Czytelnia pisze...

Hmm, no nie wiem. Chyba nie :P Ok, brzmi to beznadziejnie i cytaty ukazują coś strasznego, ale chciałam jej dać szansę, bo ten bałagan ma naprawdę piękne opakowanie, czyli okładkę. Jest cudna, ale masz rację, chyba bez sensu na siłę ją czytać :))

Ann RK pisze...

Ja dałabym odrobinę mniej, ale skala mi się skończyła. :D

booboo1535 pisze...

Czytałam tą książkę i niestety ten chaosik mi nie przypadł do gustu. Ale znam parę osób które książkę polubiły

kasia23112511 pisze...

Bałagan to ja mam już wystarczający w pokoju :P
A tak poważnie to raczej nie lubię na siłę szukać w tego typu książkach głębi i ukrytych znaczeń.
Ale jest jeden plus - swoją recenzją przypomniałaś mi o jednym z moich profesorów, który na każdym wykładzie zwykł z wielkim przejęciem co najmniej kilka razy wykrzykiwać: "Chaos i turbulencje!" :)