Przenosiny bloga

Witajcie! Z rozrzewnieniem żegnam MK Czytuje - jednak cały ten blog, wszystkie posty i komentarze odnajdziecie na mojej stronie
Zapraszam Was na nią serdecznie!

poniedziałek, 31 marca 2014

Nora Roberts - Lasy w Płomieniach


 Rowan Tripp odkąd skończyła osiemnaście lat walczy z pożarami. Pragnęła zastać Zulie - strażakiem docierającym do pożaru na spadochronie. Szkoliła się, przezwyciężała strach, ból i wyczerpanie, i osiągnęła sukces. Bezkres nieba, pęd powietrza - opadanie w dół prosto w paszczę ognistego potwora - to jest jej żywioł i jej walka. Nic nawet śmierć przyjaciela z jednostki nie była w stanie skierować jej ku innym wiatrom, choć zdecydowanie wpłynęła na nią. Rozpoczął się nowy sezon ciężkiej i niebezpiecznej pracy. Zulies wzbogaciło się o Świeżaki, a przyroda nie śpi - tylko atakuje. Jednostka funkcjonuje i działa, gdy dochodzi do aktów wandalizmu, agresji, uszkadzania sprzętu, podpaleń i w końcu morderstw. Skoczkowie nie walczą już tylko z ogniem, ale i mordercą. Kim on jest? Dlaczego zabija i tak lubuje ogień? Policja zadaje pytanie, snuje teorie, na które nie ma prostych odpowiedzi. Tymczasem Rowan odkrywa, iż zależność od drugiego człowieka nie tylko w akcji, ale i w życiu prywatnym jest czymś ważnym i bezcennym. 



"Różne metody, jeden cel. Zdławić i opanować" s.95

Lasy w Płomieniach to przede wszystkim romans, ale z szeroko rozwiniętym wątkiem romantyczny. To Nora Roberts w swojej najlepszej odsłonie. Tematyka książki, zawód, który wykonują bohaterzy - wciąga i pochłania, aż do ostatniej kartki. U Roberts uwielbiam silne kobiety, które nie boją się sięgać po to czego pragną, a jednocześnie przez to, że posiadają skazy na przeszłości, wady są ciekawe. Ta historia to zaangażowanie skoczków, walka z ogniem, miłość, śmiech i strach. Bohaterzy są ludźmi, których nie można nie polubić, a morderca nie jest oczywistą postacią, a człowiekiem z krwi i kości, który cierpi i zatraca się w szaleństwie i miłości do ognia i jeśli dobrze się wczytamy i będziemy śledzić poczynania bohaterów - domyślimy się kto nim jest. Nora zostawia Nam okruszki, za którymi wystarczy pójść. W sumie książka jest świetna i wciągająca bez dwóch zdań, jedyne co mi w niej nie pasuje to imię mężczyzny, który staje się miłością Ro - Guliwera, a właściwie jego zdrobnienie "Gull". Mnie się ono kojarzy z indykami, a nie przystojnym i rewelacyjnym facetem. Angielski tytuł także jest lepszy - bardziej chwytliwy. Historia miłosna ma przewidywany koniec, ale nie przeszkadza to w śledzeniu losów bohaterów, kibicowaniu im i patrzeniu na warstwy uczuć, które ukazują Nam raz za razem. Finał książki jest zaskakujący, ukazujący walkę nie tylko z żywiołem - świetnie skonstruowany. 

"A co powinno się czuć? Jakoś nigdy nie potrafiłam do tego dojść.[...] Składa się to na wiele rzeczy. Zaufanie, szacunek i...- znów odchrząknął - pociąg seksualny. To odzwierciedlenie wszystkich twoich wszystkich mocnych stron i słabości, nadziei i marzeń. One wybuchają tutaj, w środku. Może czasem płoną wielkim ogniem, może czasem tylko się tlą, ale pojawia się światło i ciepło. Ognięn nie tylko niszczy Rowan. Czasami tworzy. Tworzy najlepsze rzeczy, a kiedy miłość staje się ogniem, kiedy płonie gwałtownie lub spokojnie, kiedy jest gorąca, rodzi coś dobrego. I ty stajesz się lepsza, niż byłaś przedtem."s.369


Podsumowując Lasy w Płomieniach polecam nie tylko wielbicielom Nory Roberts, ale i lubującym się w romansach i kryminałach oraz ich połączeniach. To książka, którą się pochłania i czyta z zapartym tchem. Historia, w której kochamy bohaterów, podziwiamy ich i czekamy na każdy ich ruch i nowe przygody, zmagania. 

"Poważnie. Przyszło mi do głowy, że mamy za sobą połowę sezonu, a ja nigdy nie przeżyłam niczego podobnego. Morderstwo, podpalenie, chaos, a ja regularnie uprawiam seks."s.306
             
Lasy w Płomieniach, Chasing Fire, Nora Roberts, Warszawa 2012, Świat Książki, s.400

Lasy w płomieniach [Nora Roberts]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
Recenzja bierze udział w Wyzwaniach: 
       
W niedzielę zakończył się mój najgorszy tydzień w tym roku. Wyczerpujący, męczący i bolesny jeśli chodzi o sferę fizyczną. Dziś mogłam odespać wszystko i wracam z pokładami energii. Jutro po południu wyniki Zgarnij książkę z półki i nowa jego odsłona oraz dodatek do konkursu, o którym jutro. Następnie Podsumowanie Miesiąca i recenzja książki Ametysta. Pozdrawiam i ściskam Was ciepło.


Jeśli jesteś na mojej stronie/blogu pierwszy raz lub po raz pierwszy komentujesz zostaw namiary na swojego bloga/stronę, abym mogła Cię odnaleźć. Dziękuję bardzo za każdy komentarz! Są one dla mnie cenne i na każde staram się odpowiadać.

39 komentarzy:

Edyta - Zapiski spod poduszki pisze...

Wspaniale napisałaś o tej książce! Tak, świetnie, że ja uciekająca od romansów, poczułam chęć na przeczytanie tej książki :D (A może się rozklejam na starość? :P)
Odpoczywaj! Obyś nie musiała się już tak mordować. Musisz o siebie dbać :)
U mnie recenzja "Ametysty" jest w powijakach, bo muszę poczuć natchnienie i lekkość klawiatury pod placami, żeby zdecydowała się opublikować o niej wpis :)
Buziaki :) :*

maribel pisze...

Rzeczywiście, to zdrobnienie jest co najmniej... śmieszne :D Padłam, jak je przeczytałam. Po tą książkę na pewno sięgnę, strasznie mnie zainteresowałaś. Ja także lubię silne kobiety w literaturze :D
Nigdy nie miałam styczności z Nora Roberts, a Ty ciągle ją zachwalasz, więc musze zrobić tylko jedno ;)

Anna P. pisze...

Nie wiem dlaczego, ale mam jakieś bezpodstawne uprzedzenie do Nory, jakoś nie mogę się do niej przełamać, żeby przeczytać choć jedną książkę, będę w końcu musiała spróbować :)

Cyrysia pisze...

Kocham twórczość Nory, ale ostatnio głęboko się na niej zawiodłam, ale o tym dowiesz się niebawem z mojej recenzji. Natomiast jeśli chodzi o powyższą książkę, chce ją poznać i to koniecznie!

Agnieszka T pisze...

Widzę, że muszę bliżej zapoznać się z autorką

mojedamskiemysli pisze...

No właśnie taką Norę lubię. Romans + kryminał :)

Piotr Wysocki pisze...

Strażacy docierający do pożaru na spadochronach? Pierwsze słyszę, na pewno nie u nas takie dziwy :D Sam Nory Roberts jeszcze nie znam. Czy się to kiedyś zmieni, trudno orzec - połączenie romansu z kryminałem jakoś mi nie leży ;-)

Katarzyna Meres pisze...

Ja też lubię, jak w książce ukazane są silne kobiety :) Kurcze, Nora dalej przede mną, aż mi głupio, że jeszcze jej nie przeczytałam...

Zee L pisze...

Nigdy nie czytałam autorki, choć wiele razy czytałam, muszę w końcu spróbować :)

Ola pisze...

Nigdy więcej takich ciężkich tygodni! Życzę Ci poprawy nastroju, byś mogła należycie cieszyć się z wiosny:)

Kiti pisze...

Tak kusisz tą Norą Roberts, że muszę zrobić kolejne podejście, bo poprzednie mnie nie zachwyciły.

Natalia Nowak-Lewandowska pisze...

no, no, rzeczywiście kuszący opis, chyba czas wrócić do tej autorki

Natalia Z pisze...

Lubię tą autorkę. Chętnie przeczytam :)

http://natalax3recenzje.blogspot.com

nieidentyczna . pisze...

Jej, jej, jej... Ileż to już razy miałam się zabrać za którąś z książek pani Roberts i aż dotąd mi się to nie udało. Koniecznie muszę to zmienić. Podoba mi się pomysł na połączenie kryminału z romansem. To jest to!

Cieszę się, że już u Ciebie lepiej. Życzę zdrówka i dużo energii :)

Basia Pelc - Czytelnia pisze...

To brzmi całkiem ciekawie, naprawdę. Jejku nie wychodzi mi coś z tym wyzwaniem z Norą.

Małgorzata Zaczytana pisze...

Bardzo lubię Norę, ale ostatnio ją straaasznie zaniedbałam. A wypadałoby coś przeczytać, choćby w ramach Twojego wyzwania :)

Marta Kor - MK pisze...

a pewnie i jest akurat ta do wygrania w konkursie!!

Marta Kor - MK pisze...

wiesz zawsze jest coś co chce się przeczytać że łał a Ty za Norą nie szalejesz;)

Marta Kor - MK pisze...

dziękuję za życzonka! to jedna z lepszych jej książek i jest do wygrania więc do roboty;PP

Marta Kor - MK pisze...

super!

Marta Kor - MK pisze...

trzeba trzeba!

Marta Kor - MK pisze...

ta autorka jak każda inna ma lepsze i gorsze książki i jak Ci się podoba ta to spróbuj z nią;)

Marta Kor - MK pisze...

walcz z tym walcz, a Norę jeśli pragniesz możesz wygrać;PPPP

Marta Kor - MK pisze...

no zabójcze;PP lubię tę autorkę i czytuję od tylu lat, ze brak mi obiektywizmu, ale według mnie ta jest jedną z lepszych;) i jest do wygrania w konkursie!!

Marta Kor - MK pisze...

czasem tak mamy, może to przez to że sporo pisze?? ale prawda jest taka że jest wielu bardziej płodnych pisarzy, no i Nora ma lepsze i gorsze pozycje;)

Marta Kor - MK pisze...

czekam z ciekawością o co chodzi!!

Marta Kor - MK pisze...

koniecznie!

Marta Kor - MK pisze...

I ja także!

Marta Kor - MK pisze...

już kiedyś o nich słyszałam...fascynujący i niebezpieczny zawód i fajnie się o tym czyta! a TObie poleciłabym serię In Death pod pseudonimem JD Robb

Marta Kor - MK pisze...

niepotrzebnie! Po prostu przejrzyj w necie recki, wybierz która Ci się najbardziej podoba - kup, wypożycz, wygraj np. w mnie;P i czytaj;P

Marta Kor - MK pisze...

warto!

Marta Kor - MK pisze...

dziękuję i tak oby ich nie było!!

Anastazja pisze...

Ciekawa pozycja, Nora ma w sobie to, że wciąż się do niej wraca :)

monalisap pisze...

Dawno nic nie czytałam tej autorki, może kiedyś się skuszę :)

Anna P. pisze...

Będę musiała coś jej przeczytać, jaką książkę polecasz na początek? :)

naczytane.blog.pl pisze...

Dawno nie czytałam Nory, z chęcią do niej wrócę :)

Karolina pisze...

Mam tą książkę ale jeszcze nie miałam okazji jej przeczytać. Lubię romansy i kryminały a połączenie ich to rozkosz dla oczu.

Miqaisonfire.wordpress.com pisze...

Uwielbiam powieści Nory Roberts, zwłaszcza te trzymające w napięciu :)

Doomisia♥ pisze...

A ja ostatnio skoczyłam ją czytać i powiem Ci, że jakoś nie skojarzyłam imienia Gull z indykiem, ale też mi jakoś nie pasowało :D Ale przystojny i rewelacyjny to on był ♥