Przenosiny bloga

Witajcie! Z rozrzewnieniem żegnam MK Czytuje - jednak cały ten blog, wszystkie posty i komentarze odnajdziecie na mojej stronie
Zapraszam Was na nią serdecznie!

czwartek, 29 maja 2014

Chwila refleksji, może żal, ale i przebłyski nieopisanej radości, którymi pragnę się podzielić...

 Dziś moi Kochani wiersze. Jeden dość nowy, pozostałe sprzed ponad 10 lat. Chwila refleksji, może żal, ale i przebłyski nieopisanej radości, którymi pragnę się podzielić;) Zdecydowanie widać w nich różnicę. 

"Wybrakowana"


Duszę się - pełna żalu, bólu i złości,
gorejąca w morzu rozpaczy - pełnym niewiadomych, wątpliwości,
cieni, które niosą ciemność.
Wybrakowana, gnijąca od środka...
Jałowa niczym pustynia,
pełna ziaren niespełnionej rzeczywistości, niewysłowionych marzeń.
Pragnąca uciec, ale dokąd?
Jaki mam wybór? Pogodzić się? Przestać walczyć?
Czy uwierzyć w Victorię? 
Wznieść się na szczyt, a może spaść w przepaść?



Długo zastanawiałam się jak uformować swoje uczucia, gdy słyszę jak ktoś mówi "wybrakowana", bo ja nieraz (z powodu mojej przypadłości) słyszałam takie słowo. Mój mąż nienawidzi tego wyrażenia, ja sama nie wiem jak na nie reaguję, ale ludzie powodują, iż potrafi ono być zadrą w mojej świadomości. Nasza kultura, zwyczaje, genetyka i mentalność są nieubłagane, a ludzie potrafią być okrutni. Na świecie spotykam się stanowczo z za małą dozą współczucia, utożsamiania się z innymi, a szkoda, bo jeśli tylko chcemy potrafimy ofiarować wszystko...


***
Chciałabym zatopić się z Tobą w kropli deszczu...
Trwać w tym
Przeżywać z Tobą dzień po dniu....
Zostać w tej oazie szczęścia...
Żyć w niej nie przejmując się pustynią dookoła....

***
Zwierciadło duszy we łzach zaklęte
zmywa wiatr z potarganych włosów...
A malutka łza, która zaplątała się
w nie...
szepcze o szczęściu....
rośnie z każdym dniem...
przelewając dzban codzienności,
lecz codzienności niecodziennej, bo z Tobą....

***
Codziennie, gdy zasypiam - słyszę Twój głos…
Jakbym go słyszała od zawsze,
Jest wiecznością, śpiewem do snu…
Zmysłowością…
Radością…
On sprawia, iż jestem gotowa:
Na Ciebie, na wszystko…
Wciąż trwa we mnie…
Jest wiecznością, śpiewem do snu…


To jedne z pierwszych moich wierszy, które powstały, gdy jako 17-latka zakochałam się i ta miłość trwa do dziś. Chciałam przelać myśli na papier. Dziś patrzę na nie z nostalgią i wspominam jak przyjemne i beztroskie to były czasy. Siadałam pod drzewem, słońce ogrzewało moje ciało, a ja szukałam słów...

więcej wierszy możecie znaleźć tutaj>> choć to dopiero początek ich publikowania

44 komentarze:

Marta Kor pisze...

Wiersze naprawdę piękne, nie wiedziałem, że masz w sobie także potencjał poetycki :-)

Marta Kor pisze...

o tak pierwsze miłosci pierwsze wiersze :)

Marta Kor pisze...

Nie przepadam za poezją, gdyż ciężko mi ją zrozumieć, ale powyższe wierszą są naprawdę piękne i napisane ,,z duszą''

Marta Kor pisze...

Masz talent kobieto! Ale cóż poradzić, Marty już są takie zdolne :)

Marta Kor pisze...

Ten pierwszy wiersz.... to jakby o mnie...

Marta Kor pisze...

;*

Marta Kor pisze...

są są;) nieskromnie pisząc;P

Marta Kor pisze...

dziękuję <3

Marta Kor pisze...

tak pamięta się;)

Marta Kor pisze...

dziękuję, piszę już jakiś czas i na blogu także znajdziesz już kilka moich wierszy...

Marta Kor pisze...

Ja jestem w szoku, bo "wybrakowana" to może być rzecz. Każdy jest inny i każdy niepowtarzalny. Ludzie potrafią być okrutni, ale myślę że masz przyjaciół (i zwłaszcza męża), którzy widzą w Tobie pełnowartościową osobę. Ja Cię taką widzę: "Mądrą i wrażliwą".

Marta Kor pisze...

Chyba wielu z nas przez słowa innych czasami czuje się wybrakowany. Ale zgadzam się z mojedamskiemysli, że "wybrakowana" to może być rzecz. Ten pierwszy wiersz jest poruszający, uwiera mnie i boli, gdy go czytam, czyli, że podskórnie czuję, że jest on i o mnie. I widać, że w nim jesteś już bardziej dojrzałą kobietą. Te młodzieńcze wiersze tchną lekkością i brakiem złych doświadczeń, zresztą są o zakochaniu się, o miłości, więc zarażają optymizmem :)
Trzymaj się Kochana :*

Marta Kor pisze...

Twoje wiersze mnie zachwyciły. Ludzie potrafią ranić, ale ważne, że masz kogoś, kto Cię kocha. To jest najważniejsze!

Marta Kor pisze...

Piękne.

Marta Kor pisze...

Zachwycające!

Marta Kor pisze...

Ciekawie ubrałaś uczucia w słowa- czuję w tym prawdziwość. Tak, świat czasami jest okrutny i nieempatyczny, ale trzeba znaleźć bliską osobę i swoją niszę. Pozdrawiam :)

Marta Kor pisze...

Twoje wiersze są naprawdę dobre i takie prawdziwe. Sama kiedyś próbowałam coś tworzyć, ale to jednak nie była moja bajka...

Marta Kor pisze...

Każdemu, kto widzi wybrakowanie u innych ludzi, też czegoś brakuje. Piątej klepki.

Marta Kor pisze...

Aż się wzruszyłam... Według mnie żaden człowiek nie jest "wybrakowany", co to w ogóle za słownictwo? Ubolewam nad głupotą i zbyt małą wrażliwością pewnych osób... To przykre.

Marta Kor pisze...

Piękne!

Marta Kor pisze...

Lubię to:) W sensie komentarz, nie brak piatej klepki;)

Marta Kor pisze...

świetne wiersze, nieczęsto do mnie jakieś trafiają (wybredna jestem; P) ale te naprawdę są dobre i zmuszają do refleksji.

Marta Kor - MK pisze...

dziękuję <3 no tak ludzie są różni...mnie tylko jest wstyd i przykro za nich...

Marta Kor - MK pisze...

dzięki Awiolu;) zgadzam się;)

Marta Kor - MK pisze...

;)

Marta Kor - MK pisze...

;D

Marta Kor - MK pisze...

dziękuję bardzo! jak odnajdzie się swoje miejsce jest łatwiej;)

Marta Kor - MK pisze...

dla mnie to są etapy w życiu przez kilka lat nic nie napisał...dopiero ostatnio znowu coś mi się w głowie tworzy;)

Marta Kor - MK pisze...

tak i ja też;)

Marta Kor - MK pisze...

Aniu nie mogę się nie zgodzić z Tobą;P i dziękuje bardzo!

Marta Kor - MK pisze...

;*** tak no niestety tak bywa, ale jest i sporo przyjemnych osób;) i z tego trzeba się cieszyć!

Marta Kor - MK pisze...

dzięki;)

Marta Kor - MK pisze...

dziękuję pięknie!

Marta Kor - MK pisze...

tak i ja widzę miedzy nimi spore różnice i nie chodzi tylko o nastrój, a powiedźmy głębię uczuć i wiek - coś ala wkraczanie w dorosłość, dorastanie... tak my się rozumiemy pod tym względem i mam nadzieje, że niedługo nie będziesz czuła jakby ten wiersz był o Tobie!

ksiazkowka pisze...

Oj, "Wybrakowana" mnie urzekła... Zwłaszcza, że pasuje do mnie w obecnej chwili...

Andra D pisze...

Te wiersze są naprawdę piękne. Życzę jak najmniej smutnych chwil i samych wspierających osób wokół Ciebie.

Gosia pisze...

Podziwiam za odwagę publikowania tego, co najbardziej osobiste... Naprawdę:)!!

Anna P. pisze...

Też piszę wiersze, ale to zdarza się w odpowiednich momentach, Twoje są cudowne, czuć, że płyną prosto z serca, czyta się je lekko, choć, może ten pierwszy jest bardziej poważny, na prawdę mi się podobają :D

Basia Pelc - Czytelnia pisze...

Wzruszyłaś mnie...

Marta Kor - MK pisze...

Kochana ściskam <3

Marta Kor - MK pisze...

dziękuję Aniu za każde słowo;)

Marta Kor - MK pisze...

osobiste rzeczy o których piszę zazwyczaj to tylko o chorobie i właśnie moje wiersze, resztą nigdy się nie podzielę;) chcę przekazać i pozytywne myśli i te negatywne związane z tym zjawiskiem;)

Marta Kor - MK pisze...

dziękuję Aniu;)) ;* Tak i ja teraz pisze je tylko w niektórych chwilach;)

Marta Kor - MK pisze...

;8