Przenosiny bloga

Witajcie! Z rozrzewnieniem żegnam MK Czytuje - jednak cały ten blog, wszystkie posty i komentarze odnajdziecie na mojej stronie
Zapraszam Was na nią serdecznie!

piątek, 27 czerwca 2014

Najdłuższa Podróż - Nicholas Sparks

Wydawnictwo Albatros>>
Najdłuższa podróż, którą zwiemy życiem była dla Iry Levisona wielką przygodą. Jego żywot według lekarzy dobiega końca, więc gdy ulega wypadkowi i unieruchomiony, ciężko ranny przebywa uwięziony w aucie, wśród śniegu - wspomina. Nie liczy na żadną pomoc, lecz otrzymuje ją - od zmarłej żony Ruth, która napełnia go nadzieją, walcząc razem z nim o przetrwanie tej "zamieci". 
Jednocześnie poznajemy historię Sophie i Luke'a, których dzieli wszystko, lecz łączy niespodziewane i głębokie uczucie. Ona - studentka historii sztuki. On- ranczer i ujeżdżacz byków. Ona - pragnie posady w muzeum. On - chce zachować farmę. 
Czy ich uczucie jest wystarczająco silne, by mogli pokonać przeciwności? Czy uczucie wystarczy? Jak ich losy splotą się z Irą?  

Najdłuższa podróż to obyczajówka, romans i jednocześnie dramat, w dobrym znanym stylu Sparks'a. Książka, która mnie wzruszyła, rozbawiła i zdecydowanie spędziłam z nią miło czas. Fabuła powieści ciekawi - wręcz rwałam się, by poznać kolejne losy Iry, Ruth czy Sophie i Luke'a. Nicholas Sparks pisze dla mnie w niezwykle charakterystyczny sposób, w jego powieściach zawsze odnajdujemy wielką miłość okraszaną domieszką czegoś innego, poza tym zawsze znajdziemy listy, w różnych formach oraz bardzo często motyw wojny, elementy romantyczne czy odrobinę przewrotności losu. W Najdłuższej podróży znalazłam każdy z tych wątków. Ponadto powieść czyta się w tempie ekspresowym, gdy odkładałam ją na półkę ze łzami w oczach żałowałam, że to już koniec. Niewiele rzeczy mnie wzrusza, ale w prawdziwej miłości, w oddaniu jest coś magicznego. 
Te charakterystyczne elementy, o których pisałam wcześniej mogą być dla Was zaletą lub wadą, gdyż po prostu możecie uznać je za powtórkę z rozrywki, ale ja mimo tego, iż domyśliłam się zakończenia i nie zaskoczyła mnie ta powieść w żadnym aspekcie spędziłam z nią cudownie czas. Odprężyła mnie, dodała odrobinę wiary w siebie, w to że ludzie mogą się zmienić jeśli tego pragną. Widząc bohaterów, którzy popełniają błędy i często po prostu zachowują się głupio, ale potrafią się na nich uczyć, mogłam ich zrozumieć, a w takich powieściach to dla mnie ważne.
Ostatnimi czasy nadrabiałam filmy na podstawie książek Sparks'a i z czystym sumieniem mogę polecić Szczęściarza czy List w butelce. Całkiem fajne są także Noce w Rodanthe, Bezpieczna przystań czy Wciąż ją kocham. Ostatnia piosenka nie przypadła mi do gustu zarówno w wersji książkowej jak i filmowej. Przede mną nadal Pamiętnik w obu wersjach, a Najdłuższa Podróż ma ukazać się w kinach w 2015 roku. Filmy te mają głębię i często naprawdę fajną obsadę. Porównując je do filmów na podstawie książek Nory Roberts - ekranizacje powieści Sparks'a wygrywają w całej rozciągłości. 
Podsumowując Najdłuższa podróż to była dla mnie przygoda pełna wzruszeń, która zapewniła mi kilkanaście godzin świetnej rozrywki, chwil oderwania się od rzeczywistości. To opowieść obyczajowa, ale tak utkana by kusić romansem, dramatem i odrobiną akcji. Polecę ją osobom lubującym się w takich powieściach oraz oczywiście fanom książek Nicholas'a Sparks'a.



a:

41 komentarzy:

Ania a pisze...

Na pewno przeczytam, ponieważ uwielbiam książki pana Sparksa :D

KulturkaMaialis pisze...

Kocham Sparksa, więc pewnie w końcu przeczytam :)

Katarzyna Meres pisze...

Kiedyś namiętnie czytałam książki tego autora. Myślę, że warto do niego wrócić :)

madziusia pisze...

Czytałam tylko jedną książkę Sparks'a - Ostatnią piosenkę i choć nie była pozycją wybitną, to dość miło spędziłam z nią czas:) Z filmów na podstawie jego książek znam właśnie Ostatnią piosenkę, Pamiętnik i oglądaną kilka razy Szkołę uczuć :)

martucha180 pisze...

Znam tego autora i chętnie sięgnę po kolejne jego dzieło. I nie ukrywam, że też chce mieć łzy w oczach.

MarcelinaCzyta pisze...

A ja nadal odkładam i odkład Sparksa na później - najwyższy czas to zmienić! ;) Popytam o tę książkę w bibliotece. Pozdrawiam, Marcelina ;)

Cyrysia pisze...

Wreszcie pozycja idealna dla mnie. Uwielbiam twórczość Sparks'a, dlatego mam nadzieję, że uda mi się i to bardzo szybko dorwać w swoje ręce powyższą książkę.

Ann RK pisze...

Na książkę chwilowo nie mam nastroju, ale może obejrzałabym jakiś wzruszający film? Przemyślę to. :)

Anna P. pisze...

Pamiętnik - film polecam, bo książki jeszcze nie czytałam, Ostatnia piosenka - film mnie rozczarowałam, książka zachwyciła, Sparksa bardzo lubię i mimo, że romans jest nieodłączną częścią jego książek, ukazuje on go tak, że w żadnym wypadku nie wydaje się przereklamowany, zbyt słodki czy nieznośny. Koniecznie muszę przeczytać tę jego nowość skoro już za rok ma być ekranizacja :D

ksiazkowka pisze...

Ciekawe czy kiedyś wezmę do ręki, którąś z książek Sparksa... :)

Kiti pisze...

Siostra uwielbia książki Sparksa, a razem oglądamy filmy na podstawie książek. Tej jeszcze nie znałam.

Madzia pisze...

Ahh ten Sparks :> Uwielbiam <3

Jagna pisze...

Zawsze dość niepewnie podchodziłam do książek Sparksa, bo nie wszystkie kończą się happy endem, a jak już sięgam po romans, to jednak wolę szczęśliwe zakończenia. ;) Co do filmów, to widziałam "Pamiętnik", wzruszająca historia, a mi z kolei "Ostatnia piosenka" przypadła do gustu. :) A z ekranizacji książek Roberts najbardziej podobało mi się "Niebo Montany".

Edyta - Zapiski spod poduszki pisze...

Nie znam Sparksa i jakoś mi do nawiązania znajomości się nie śpieszy :)

Wiki pisze...

Oglądałam jedynie "Pamiętnik" na podstawie książki tego autora. Ale mam w planach przeczytać też książkę. Jeśli styl mi się spodoba, to może sięgnę po "Najdłuższą podróż" :)

Natalia Łubińska pisze...

Oj, to muszę się w końcu wziąć za swoje egzemplarze książek pana Sparksa, a mam ich na półce az 5.
Ps. Co oznacza ze Pamiętnik w 2 wersjach? :)

nieidentyczna . pisze...

Muszę nadrobić zaległości ze Sparksem. Jak dotąd przeczytałam tylko jedną jego powieść, ale bardzo dobrą. Chcę więcej :)

Beata P. pisze...

Rzeczywiście, styl Sparksa i elementy, które muszą się pojawić właściwie w każdej jego książce, można uznać za dużą zaletę lub dużą wadę. Wydaje mi się, że jeśli czyta się zbyt dużo książek tego autora, może nastąpić zmęczenie tym schematem. Ale jakaś jego powieść od czasu do czasu...to po prostu przyjemność;)

Marta Kor - MK pisze...

super!

Marta Kor - MK pisze...

;))

Marta Kor - MK pisze...

do tej zdecydowanie warto!

Marta Kor - MK pisze...

mnie także nie zachwyciła, ale ta jest świetna, podobnie jak List w butelce;)

Marta Kor - MK pisze...

miałam;) choć tylko w jednym momencie - właśnie przy liście;) on umie je pisać;)

Marta Kor - MK pisze...

i ja pozdrawiam, a jak przeczytasz to daj znać;)

Marta Kor - MK pisze...

no to w końcu trafiłam w Twoje gusta;) ciekawe jak odbierzesz Mocne Uderzenie, które niedługo na blogu;)

Marta Kor - MK pisze...

ja od czasu do czasu wręcz potrzebuje taki film obejrzeć...ostatnio ryczałam jak bóbr ( po dość długim czasie niepłakania) na filmie Charlie i nie wiem czy był to splot wydarzeń i napięć w moim życiu czy to ten film;)

Marta Kor - MK pisze...

tak on ją umie idealnie zaprezentować!

Marta Kor - MK pisze...

ciekawe;) ja za to jestem ciekawa Twoich wrażeń;)

Marta Kor - MK pisze...

to fajnie, że macie wspólne zainteresowania!

Marta Kor - MK pisze...

trudno;)

Marta Kor - MK pisze...

<3

Marta Kor - MK pisze...

mnie osobiście żadna ekranizacja książek Nory nie przypadła do gustu, choć uważam, iż Błękitny Dym był najlepszy;)

Marta Kor - MK pisze...

właśnie gusta się zmieniają! ja do niego wracam;)

Marta Kor - MK pisze...

w filmowej i książkowej;))

Marta Kor - MK pisze...

i jak ten Pamiętnik wypadł??

Marta Kor - MK pisze...

oo a czemu? trochę romansu od czasu do czasu nie zaszkodzi;)

Marta Kor - MK pisze...

oo a jaką?

Marta Kor - MK pisze...

tak z przerwą robią większe wrażenie;)

nieidentyczna . pisze...

"Bezpieczną przystań". Polecam. Poczytaj sobie o niej, może się na nią skusisz :)

Edyta - Zapiski spod poduszki pisze...

Ilekroć czytam o jego książkach, to mimo interesującej tematyki, pochlebnych recenzji, nie czuje potrzeby sięgnięcia po jego książki, jak to mam czasami w przypadku innych nieznanych mi pisarzy.

Ann RK pisze...

Do fazy bobra nie doszłam, ale mnie też ten film wzruszył. Muszę też w końcu przeczytać książkę.