Przenosiny bloga

Witajcie! Z rozrzewnieniem żegnam MK Czytuje - jednak cały ten blog, wszystkie posty i komentarze odnajdziecie na mojej stronie
Zapraszam Was na nią serdecznie!

sobota, 26 lipca 2014

[recenzja/opinia] Cecelia Ahern - Zakochać się


Według mnie ludzie dzielą się na trzy grupy: osoby, które pomogą każdemu, osoby, które pomogą tylko bliskim i osoby, które pomagają tylko sobie. Bohaterka powieści Zakochać się - Christine, to postać należąca do pierwszej grupy, która mimo różnych przeciwności losu pragnie żyć. Uzależniona od różnego rodzaju poradników, pomaga innym prowadząc biuro pośrednictwa pracy. Pewnej nocy spacerując, zauważa na moście mężczyznę, który pragnie odebrać sobie życie. Zawiera z nim pakt, w którym Adam obiecuje, iż nie targnie się ponownie na swoje życie, jeśli przekona go ona do tego, iż warto zostać, warto żyć, warto kochać i doświadczać każdych emocji - i tych złych, i tych dobrych przed jego 35-tymi urodzinami. Christine podejmie najbardziej zwariowane próby, by osiągnąć zamierzony cel.
Zakochać się to romans z wątkami obyczajowymi, z typowymi dla Ahern elementami. Tragedie targają życiem bohaterów, by mogli odkrył siebie i świat na nowo, i oczywiście odkryć miłość. To dobra opowieść, która wciąga i pozwala zastanowić się nad tym co tak naprawdę ważne jest w naszym życiu, i że nie warto tracić nadziei - każdemu z nas może przytrafić się chwila zwątpienia, ale należy walczyć i czerpać z niego pełnymi garściami. Kiedy - jak nie teraz? Fabuła jak pisałam jest dość typowa dla Ahern i może to być plusem lub minusem, w zależności to czego szukacie w książkach. Dla mnie była to dobra powieść na ten wakacyjny czas, w którym lubię lżejsze lektury. Jednak czytając ją chciałabym poczuć większą pasję, więcej chemii pomiędzy dwójką bohaterów. Poza tymi drobnymi niedociągnięciami,  w powieści znalazło się kilka wesołych akcentów, a bohaterowie mimo swoich małych dziwactw i wręcz czarnego humoru są niesamowicie sympatyczni.
Podsumowując Zakochać się to lektura idealna na lato, dla fanów autorki oraz lubiących romanse z wątkami obyczajowymi. Lektura dobra i lekka w odbiorze, choć osobiście bardziej podobały mi się P.S. Kocham Cię czy Sto Imion>>. Na koniec chciałam wam zaproponować jedną z moich ulubionych piosenek, która według mnie idealnie wpisuje się w tę powieść. Polecam obie gorąco wszystkim zainteresowanym. 


                                


                   

22 komentarze:

Kiti pisze...

Fabularnie bardzo ciekawa. Mam ochotę na jakąś książkę tej autorki.

Ola pisze...

Podobają mi się Twoje muzyczno-literackie skojarzenia:)

Magda Saska-Radwan pisze...

Koniecznie muszę mieć tę książkę :D

Gosia pisze...

Pewnie należę to totalnej mniejszości, ale P.S. Kocham... w ogóle nie zrobiło na mnie wrażenia... Chyba jestem pozbawiona romantyzmu... Gosia (z zielono...)

awiola pisze...

Jak ja się cieszę, że mam tę książkę. Nie mogę się już doczekać, aż zacznę ją czytać :)

nieidentyczna . pisze...

Fabuła brzmi całkiem ciekawie. Mam w planach książki tej autorki, ale chyba zaczęłabym od "starszych".

Poza tym, tak a propos, fabuła skojarzyła mi się z książką E.-E. Schmitta "Kiedy byłem dziełem sztuki". Znasz? Tam też wszytko zaczyna się od tego, że pewien ekscentryczny artysta ratuje przed popełnieniem samobójstwa młodego i bardzo zagubionego mężczyznę. Tyle że on ma wobec niego konkretne zamiary - chce zrobić z niego prawdziwe, żywe dzieło sztuki! Powieść dotyka kwestii człowieczeństwa, wolności godności. Jeśli byłabyś nią zainteresowana, polecam - czysta się szybko i przyjemnie, jest krótka, nieco może i absurdalna, na pewno ironiczna, ale skłania do ważnych refleksji, wzrusza i wiele rzeczy uświadamia.

Anna P. pisze...

Ostatnio jakoś mam ogromna ochotę na takie lekkie książki i Ahern jest
na szczycie listy, ale na pierwsze spotkanie z tą autorką wybiorę coś
lepszego, żeby się przypadkiem nie zrazić :D

Wondeland OfBook pisze...

Jeszcze nie czytałam ani jednej powieści autorki, ale póki co, słyszałam same pozytywy na temat jej książek, więc bardzo chciałabym się z nimi zapoznać.:)

Madzia pisze...

Czytałam jedną książkę tej autorki i na pewno jeszcze sięgnę po coś jej pióra : >

Wiktoria M pisze...

Tą książkę chyba sobie odpuszczę, ponieważ mam na półce trzy powieści pani Ahern, a po "Pamiętniku z przyszłości" boję popsuć sobie dobre wrażenia.

Sylwuch pisze...

Na razie muszę w końcu zebrać się do przeczytania "P.S. Kocham Cię", ale na pewno sięgnę także po inne powieści Ahern, bo ostatnio czytam o nich wiele dobrego. :)


sylwuch.blogspot.com

Natula pisze...

Bardzo, bardzo podobała mi się ta książka, aż sama byłam tym zdziwiona, bo takie historie najczęściej omijam szerokim łukiem, ale Christine tak mnie bawiła, a Adam rozczulał, że świetnie bawiłam się czytając tę w miarę przewidywalną powieść :-)

monalisap pisze...

Ciekawi mnie książka, choć P.S. Kocham Cię tej autorki nie przekonało mnie do siebie.

monweg pisze...

Głośno o tej autorce, więc na pewno kiedyś przeczytam którąś z jej książek.

Beata P. pisze...

Latem (a przynajmniej w te wakacje) tez wolę lżejsze lektury. Lubię tę autorkę, chociaż do tej pory czytałam tylko "PS Kocham Cię". Chętnie spróbuję zmierzyć się z tą lekturą;) Ale już się zgadzam, że prawdopodobnie byłaby ciekawsza, gdyby między bohaterami było więcej chemii;)

martucha180 pisze...

Autorki nie kojarzę, ale lekka lektura z dawką czarnego humoru przyda się w te upały.

Basia Pelc pisze...

Pomyślę o te książce, ładnie o niej napisałaś. Martuniu wiem, że mam odpisać ci na te dodatkowe pytania, ale nie mam ciągle czasu!!! Postaram się.

Aga CM pisze...

Książka czeka na mojej półce na swoją kolej ;)

Elfik Book pisze...

Nie jest to zbytnio w moim stylu, ale coś ciągnie mnie do tej książki. Może ten cały układ głównej bohaterki z Adamem... To akurat jest w moim stylu. Na pewno kiedyś przeczytam.
Pozdrawiam ;)
lustrzananadzieja.blogspot.com

Katarzyna Meres pisze...

Dobrze, że książka Ci się podobała :) Ja Ahern uwielbiam, tej jeszcze nie miałam okazji czytać, ale bardzo chcę! :)

kasjeusz pisze...

Interesujący dobór piosenki, naprawdę mnie zaintrygowałaś - czemu akurat ta? Swoją drogą, bardzo lubię "Anastazję". :) Moją ulubioną piosenką jest chyba "Journey to the Past".

kasia23112511 pisze...

Ta autorka ciągle przede mną. Ciekawy pomysł na fabułę, ciekawi bohaterowie. Podejrzewam, że prędzej przeczytam jednak "P.S. Kocham Cię" bo współlokatorka ma w swojej biblioteczce.