Przenosiny bloga

Witajcie! Z rozrzewnieniem żegnam MK Czytuje - jednak cały ten blog, wszystkie posty i komentarze odnajdziecie na mojej stronie
Zapraszam Was na nią serdecznie!

piątek, 18 lipca 2014

Rydwan Bogów - Aleksander Kowarz

Aleksander Kowarz na FB>>
We wszechświecie wszystko ma swoją drugą stronę, swoje przeciwieństwo, które w jakimś stopniu uzupełniają się. Yin-Yang. Dobro i Zło. Byt i Niebyt. Bóg i Szatan. Horus i Set. Każdy z tych elementów oddziałuje na siebie, wprowadza równowagę. To one są przyczyną powstania i zmian wszelkich rzeczy. Przynajmniej tak twierdzą uczeni. To temat niezwykle pasjonujący i pozwalający tworzyć różne teorie, w tym moją ulubioną, iż tak naprawdę te siły istnieją i są tym samym - mają tylko inne nazwy i są inaczej interpretowane. Równowagę jednak zawsze można zaburzyć, a szala przechyli się na jedną ze stron. O tym m.in. przeczytacie w powieści pana Aleksandra Kowarza. Tytułowy Rydwan Bogów to artefakt, który zostaje powierzony magowi i kapłanowi Sefianowi ze Świątyni Horusa. Jego zadaniem jest utrzymać równowagę poprzez ochronę artefaktu przed wyznawcami Setha i przekazanie go sługom Horusa. Sefian wraz ze swoim synem Achonem rozpoczną podróż pełną niespodzianek, pustynnych duchów i magii. Jednocześnie równolegle poznajemy historię dziejącą się 3 tys. lat później w Kazimierzu Dolnym, gdzie w miejscu dawnego kultu pogańskiego zostaje odnaleziony złoty skarabeusz, a przeznaczenie sprowadza grupkę ludzi, którzy będą zmuszeni kontynuować zadanie przydzielone kapłanowi i jego synowi. Pewnego dnia przebywając w ruinach kaplicy na wyspie trafiają na tunel, który prowadzi ich w nieznany świat. Kto jest przyjacielem, a kto wrogiem? I co najważniejsze gdzie się znajdują i jak skończy się ta przygoda? 
Rydwan Bogów to fantastyka, która przenosi czytelnika w kilka różnych światów: starożytny Egipt, współczesny Kazimierz Dolny, magiczne Dominium, a nawet ogarniętego wojną Iraku. To opowieść w której fotoreporter, franciszkanin, obdarzona nadprzyrodzonymi zdolnościami była pacjentka zakładu psychiatrycznego oraz egiptolog wraz z asystentką rozpoczynają przygodę przenosząc się w czasie i przestrzeni do niezwykłej krainy, w której rozegra się  decydująca bitwa pomiędzy przeciwstawnymi siłami. 
Jak pisałam wcześniej Rydwan Bogów to różne światy i przestrzenie. Autor w ciekawy sposób zmodyfikował posiadaną wiedzę, by dostosować ją do swojej powieści. Starożytny Egipt zachwyca tajemnicą i magią, a Dominium jest niczym średniowieczne państwo. Każde z tych miejsc jest szczegółowo opisane i wraz z biegiem książki dowiadujemy się o nich coraz więcej, choć osobiście wolałabym dowiedzieć się więcej o Egipcie niż Dominium. Starożytność jest dla mnie bardziej magiczna, ciekawsza niż średniowiecze, ale to już kwestia gustu. 
Postacie są bardzo charakterystyczne i niebywale ludzkie z wszystkimi możliwymi ułomnościami i grzeszkami. Andrzej Sawicki - fotoreporter będący głównym bohaterem jest najszerzej opisaną postacią. Człowiekiem pogodnym, głodnym życia, którego widok wojny w Iraku zmienił. Dość szybko odnajduje się w nowej sytuacji i odkrywa siebie na nowo. Pozostałe postacie to zlepek osobowości, wiedzy i możliwości. Każdy z nich odgrywają jakąś rolę - jest do czegoś przeznaczony. Bohaterzy dopiero po jakimś czasie zdają sobie sprawę, iż łączy ich coś więcej niż tylko przypadek - przeznaczenie czy fatum? 
Co do samego Rydwanu to jest to ciekawa koncepcja, podobnie jak zagadnienie Bytu i Niebytu, których według mnie było za mało w powieści. Rozumiem, iż religia, magia zawsze mają w sobie nutkę tajemnicy, lecz ja jako dociekliwa bestia chciałabym wiedzieć więcej. Pan Aleksander studiował religioznawstwo nic, więc dziwnego, iż zarówno Samemu Bogu Chwała jak i Rydwan Bogów zawierają te wątki. Walka dobra ze złem. Ścieranie się dwóch sił. Są to znane mi elementy zawierane w powieściach, bardzo uniwersalne, jednak mimo widocznego schematu czyta się o nich przyjemnie.
W fabuły to najbardziej spodobały mi się wątki dotyczące Sefiana i Achona - miały w sobie coś magicznego. Set - bóg ciemności, burz, pustyni i chaosu oraz Horus bóg nieba, bóg opiekun są pasjonującym tematem, którego chce się więcej i więcej. Historia Andrzeja była dla mnie odrobinę za mocno rozbudowana, momentami chaotyczna, jednak na końcu nabrała sensu. Za niepotrzebne uważam opisywanie przeżyć Andrzeja związanych z Irakiem, choć zauważam, iż autor w tej sposób chciał nakreślić bardziej postać. Powieść czytało mi się dobrze i dość szybko. Zaskoczyła mnie także kilkoma zdarzeniami, zwrotami akcji. Jednak mnogość wątków w niektórych momentach odrobinę przytłaczała. 
Podsumowując Rydwan Bogów to powieść fantastyczna, w której poznacie historię walki dwóch przeciwstawnych sił, ciągnąca się od czasów starożytnego Egiptu przez współczesny Kazimierz Dolmy w Polsce po Dominium znajdujące się w innej przestrzeni i czasie. To powieść, która powinna przypaść do gustu wielbicielom takich wątków. Czytelnikom lubiącym połączenie różnych płaszczyzn, miejsc i magii. Książkoholikom lubiącym rozbudowaną fabułę i masę elementów składających się na nią. 



a:

14 komentarzy:

Ola pisze...

Bardzo jestem ciekawa jak wyglądają wątki łączące Dolny Kazimierz z Egiptem... Wygląda to na dobrą lekturę na lato:)

Wiktoria M pisze...

Może kiedyś przeczytam tą książkę, choć na razie jakoś szczególnie mnie do niej nie ciągnie.

Kiti pisze...

Całkiem ciekawie się zapowiada, jestem jej ciekawa.

monweg pisze...

Zaostrzyłaś mi apetyt na tę książkę. Będę miała ją na uwadze :)

Aga CM pisze...

Podróż w czasie - to lubię ;)

Cyrysia pisze...

Mnie tym razem fabuła tej książki nie zainteresowała niestety.

Marta Kor - MK pisze...

to typowa fantastyka;) choć z obyczajowymi wątkami;)

Marta Kor - MK pisze...

ja także!

Marta Kor - MK pisze...

jakby coś to poczekam na recenzję!

Marta Kor - MK pisze...

ja także byłam;)

Marta Kor - MK pisze...

ok;)

Marta Kor - MK pisze...

tak świetna na lato!

Marta pisze...

Już widzę mojego tatę zachwyconego ta książką :D

Edyta - Zapiski spod poduszki pisze...

Przyznam się, że mam w planach sprawić sobie tą książkę :)