Przenosiny bloga

Witajcie! Z rozrzewnieniem żegnam MK Czytuje - jednak cały ten blog, wszystkie posty i komentarze odnajdziecie na mojej stronie
Zapraszam Was na nią serdecznie!

piątek, 8 sierpnia 2014

[recenzja/opinia] Dwanaście - M. Grossman, czyli odrobina kontrowersji w dniu dzisiejszym



Dwanaście to powieść wzbudzająca kontrowersje. Już patrząc na oba projekty okładki widzimy, iż może to być ostra jazda bez trzymanki. Sięgając po nią postanowiłam się przekonać czy będzie to coś więcej niż erotyk. Otrzymałam obraz człowieka, który uwięziony w swoich pragnieniach niszczy siebie. To mężczyzna bezpruderyjny, który poszukując nowych doznań seksualnych gubi to co najważniejsze. Pragnie miłości, lecz obsesyjnie jej poszukując, przestaje kontrolować otaczającą go rzeczywistość. Pisząc swoją spowiedź na łamach tej powieści, przedstawia nam obraz siebie i kobiet, które przewinęły się przez jego życie. Tylko co jest prawdą, a co skrzywionym obrazem jego umysłu? 
Dwanaście to powieść, która nie każdemu przypadnie do gustu - pełna jest wulgaryzmów, ostrych, choć realnych zbliżeń pomiędzy kobietą i mężczyzną, w wielu konfiguracjach i o różnych płaszczyznach. Osobiście momentami przytłaczała mnie, lecz po przeczytaniu całości i zaskakującym zakończeniu zrozumiałam zamysł autora. Powieść tę odebrałam jako chorobę, która toczy głównego bohatera. Ogarniętego obsesjami, fantazjami. Postać bulwersującą, lecz realną. A jego kobiety? No cóż ich obraz nie jest do końca jasny, gdyż widzimy je tylko jego oczyma. Autor książki zdecydowanie jest odważnym człowiekiem, który nie boi się łamać konwenansów, choć ja osobiście wolałabym, by w tej powieści było więcej psychologii, wniknięcia w umysł bohatera z perspektywy czysto naukowej.

"Po dwunastu długich latach nadszedł w końcu ten pierwszy dzień. Przygotowywałem się do niego bardzo długo. Sam przed sobą w końcu przyznałem się, że mój plan jest obsesją, której nie mogę w żaden sposób wymazać z pamięci. Musiałem go zrealizować.[...] Chciałem zacząć nowe życie, ale było kilka kurew, które pojawiły się kiedyś w przeszłości i ciachnęły mnie jebanym, zardzewiałym nożem. Rany, które zadały, do dziś się jątrzyły i zatruwały ciało, a w zasadzie umysł" s.75 Dwanaście, M. Grossman



Dwanaście czyta się szybko, choć nie powiedziałabym, że łatwo. Jeśli interesują was zagadnienia seksuologii to zdecydowanie przypadek, który warto by było przeanalizować pod kątem tej dziedziny. Jak pisałam język i forma są ostre - niepohamowane, bezkompromisowe, niecenzuralne, ale mają swój cel. Nakreślić najbardziej realistyczny obraz głównego bohatera. 
Okładki. Zdecydowanie kontrowersyjne i bezpruderyjne. Ta, którą ja posiadam jest o wiele ostrzejsza. Druga wersja jest delikatniejsza, jeśli mogę ją tak określić. Powieść jest dobrze wydana, posiada odpowiednią wielkość czcionki i podzielona jest rozdziały, z których każdy opowiada inną część historii.
Podsumowując Dwanaście to powieść erotyczna o obsesjach, która przypadnie do gustu osobom lubiącym powieści kontrowersyjne, ostre w swoim przekazie. Ja na pewno długo jej nie zapomnę. Jej przekaz nie zniesmaczył mnie, a przeraził - ukazując, iż choroby umysłu mogą zniszczyć nie tylko nas, ale i nasze otoczenie.

                               
                              

21 komentarzy:

Kinga pisze...

Lubię kontrowersyjne powieści, ale ta jakoś mnie nie przekonuje. Może w przyszłości się z nią zapoznam, ale teraz zdecydowanie nie.

awiola pisze...

Czytałam i zgadzam się, że to ostra książka. Do tego suspens w zakończeniu - super. Polecam.

Aga CM pisze...

Widzę, że to interesująca pozycja. Tytuł zapisuję ;)

nieidentyczna . pisze...

Słyszałam już o tej pozycji, ale mnie do niej nie ciągnie.

Cyrysia pisze...

Książkę czytałam. Naprawdę świetna, mocna proza.

Meg Sheti pisze...

W sumie to lubię ostre i kontrowersyjne książki :)

Kiti pisze...

Mnie akurat ta tematyka nie bardzo interesuje. Wyjątek zrobiłam dla dwóch książek Katarzyny Michalak, ponieważ czytam prawie wszystkie tej autorki.

Joanna - Niedopisanie pisze...

A ja już prawie zapomniałam o książce, zupełnie do mnie nie trafiła..

Wondeland OfBook pisze...

Lubię zaskakujące zakończenia, ale nie przepadam za przesadną ilością wulgaryzmów.

martucha180 pisze...

Jestem zaintrygowana!

Katarzyna Meres pisze...

TAKI erotyk plus wulgaryzmy... nie przemawia do mnie, nawet jeśli główny bohater toczy walkę z samym sobą (ten motyw jest ciekawy).

Amalia Grace pisze...

Lektura nie zawsze musi być łatwa i przyjemna. Podoba mi się motyw upadku i walki poprzez niepohamowaną seksualność. Myślę, że kobieta jako główny bohater nie byłaby tak przekonywująca, jak mężczyzna, któremu trudniej nad "tymi" sprawami zapanować.

monweg pisze...

Zapraszam - konkurs - do wygrania książka :)

http://monweg.blog.onet.pl/2014/08/08/konkurs-zabawa-do-wygrania-ksiazka/

Brzmi bardzo zachęcająco. A ja lubię takie klimaty.

monalisap pisze...

Już teraz wiem, że książka nie przypadła mi by do gustu, taki chory umysł ogarnięty obsesjami seksualnymi.

Miqaisonfire.wordpress.com pisze...

Też czytałam :) Zakończenie mnie zaskoczyło.

Anastazja pisze...

Właśnie mam tą książkę na półce w tej "ostrzejszej wersji" i jestem ciekawa, jak ja ją odbiorę. Mam nadzieję, że podobnie, jak Ty. :)

Zee L pisze...

Zazwyczaj nie czytam tego typu książek, ale zaintrygowałaś mnie tym zakończeniem... hmm

mojedamskiemysli pisze...

Zdecydowanie to książka nie dla wszystkich. Czytało sie ją szybko, ale cały czas zastanawiałam się dokąd to wszystko zmierza, końcówka nie zawodzi :)

Magda Saska-Radwan pisze...

Ooo tak, coś dla mnie ;) Muszę sobie zapisać tytuł :)

Beata P. pisze...

Zupełnie nie dla mnie. Nie znajduję przyjemności w czytaniu takich książek;)

DżoanaKa pisze...

Raczej nie dla mnie, ale widzę, że Ty w takich propozycjach gustujesz, bo co jakiś czas pojawiają się kolejne tytuły z tego gatunku i tematu ;)