Przenosiny bloga

Witajcie! Z rozrzewnieniem żegnam MK Czytuje - jednak cały ten blog, wszystkie posty i komentarze odnajdziecie na mojej stronie
Zapraszam Was na nią serdecznie!

wtorek, 12 sierpnia 2014

[recenzja/opinia] Ludzie Cienia - Łukasz Orzechowski



Zawsze, gdy mam okazję poznać książkę początkującego pisarza jestem pełna rozterek. Jednocześnie trzymam za niego kciuki i modlę się, by lektura była warta uwagi. Sięgając po Ludzi Cienia otrzymałam to czego się spodziewałam - opowiadania z gatunku fantasy i SF. To zbiór mówiący bardzo wiele, nie tylko o bohaterach, ale i o samym autorze, który poprzez ten zlepek historii próbuje przekazać swój światopogląd, reflekcje nad ludzką naturą. W całym tomiku widzę spory potencjał, jednak autorowi zdecydowanie brak warsztatu. W opowiadaniach znajduje się wiele powtórzeń, szyków przestawnych, zbyt rozbudowanych zdań, czasem brakowało mi spójności. Przykładowo: "Tak samo, w taki sam sposób, uśmiercano więźniów" s.34"Wyroku nie przesunięto, wykonano jedynie jeden, mało ważny, nadprogramowy, wyrok więcej" s.37. Początek tomiku był zdecydowanie poetycki i pełen magii, odrobinę eteryczny i tajemniczy, co bardzo mi się podobało. Jednak później powtarzalność motywów - ta poetyckość coraz mniej mi się podobała, a niektóre z dalszych opowiadań przejawiały toporność ubraną w poetyckie sformułowania.
Już od dawna zbiory opowiadań określa się jako nierówne i tak jest w tym przypadku. Jednak znalazłam kilka opowiadań, które przypadły mi do gustu, które według mnie mają w sobie jakąś magię i poetyckość. Opowiadania, które powodują, iż uważam Pana Łukasza za autora, który ma szansę zaistnieć, jeśli nadrobi braki. Z 16 opowiadań wyróżnić mogę: "Jest druga, ukryta strona człowieka", które opowiada o naturze ludzkiej i jej przywarach; poetycki "Ciepły, wiosenny deszcz"; "Anioł rodem z piekła", w którym poznajemy Cypriana najbardziej rozbudowaną postać w tym tomiku. Postać pełną sprzeczności, pełna niewiadomych, odrobinę chaotyczną, lecz interesującą; odrobinę zwariowane i pokręcone opowiadanie "Pan Deszczu" oraz "Księgę", w których spodobała mi się fabuła.

"Tylko w deszczu mogła oglądać światło. Tylko podczas deszczu jej oczy widziały. Krople spływały po drzewach, omiatały płot i ganek. Musiałam je zapamiętać, nie wiadomo kiedy znów zdarzy się cud. Kiedy znowu spadnie ciepły, wiosenny deszcz." z opowiadania Ciepły, wiosenny deszcz

Poziom wydania Ludzi cienia Łukasz Orzechowski jest dość wysoki. Poza kilkoma brakami w formie ogonków w "ę", opowiadania są wydane w sposób estetyczny, wielkość liter jest odpowiednia. Zarówno w formacie .epub i .mobi. Okładka także dobrze się prezentuje. 

"Tak, to prawda, myślał, spadając, byłem głupcem. Nie zauważyłem, że pomagając, mogę szkodzić, że podświadomie mogę sprawiać ból i wyrządzać krzywdę innym. Bo jest druga, ciemna strona człowieka, której nie widać." s.8

Podsumowując opowiadania i nowele Ludzie cienia, to zbiór nierównych historii, które mogą przypaść czytelnikowi, w różnym stopniu do gustu. To podróże do różnych światów, czasów i przestrzeni, osadzone przede wszystkim w gatunku fantastyka i SF. Opowiadania, w których autor porusza wiele problemów natury ludzkiej. Polecę ją osobom lubiącym takie opowiadania i nie bojącym się dać szansę początkującym pisarzom. Ja w każdym razie trzymam za Pana Łukasza Orzechowskiego kciuki. 


                              
  

17 komentarzy:

Miqaisonfire.wordpress.com pisze...

Chyba tym razem jednak powiem pas. Zresztą i tak mam cały ogromny stos książek do przeczytania.

Meg Sheti pisze...

Mam uraz do opowiadań :(

Emilka pisze...

Chętnie przeczytam :)
Zapraszam
http://odziezuzywana-online.pl

nieidentyczna . pisze...

Debiuty rzeczywiście mogą z jednej strony wywoływać lęk, z drugiej intrygować. Ja osobiście lubię sprawdzać, która "strona" w tym konkretnym przypadku jest silniejsza i zwycięży :) Jednak w tym przypadku nie ciągnie mnie do tej pozycji...

Amalia Grace pisze...

Zdecydowanie nie sięgnę, bo nie lubię opowiadań. Głównie przez to, że zanim się zaczną już się kończą... Wolę być na dłużej w danej historii, wtedy bardziej ją czuję, rozumiem, bardziej się w nią zagłębiam :) Opowiadania są dla mnie za płytkie jeśli chodzi o poznanie.

Wondeland OfBook pisze...

Na pewno znajdę coś dla siebie w tych opowiadaniach :)

monweg pisze...

Z chęcią dołączę do grona dającego szansę debiutom.

Anna P. pisze...

Chyba bym je wymęczyła, bo jakoś ostatnio nie mam ochoty na poetyckość w dodatku, w średnim wydaniu :/

KulturkaMaialis pisze...

Może się skuszę ;)

Kiti pisze...

Nie przepadam za zbiorem opowiadań, czytam go, gdy jest to naprawdę coś wyjątkowego.

Laura Godzwon pisze...

Wiadomo, że bardzo rzadko zdarza się, żeby debiuty były spektakularne. Jeśli znalazłaś w tej książce, również tych kilka pozytywów, a nie tylko same minusy, to jest nadzieja dla pana Łukasza :)

Kasia Roszczenko pisze...

Po opowiadania sięgam coraz częściej, ale w tych za dużo minusów. Niestety tym razem podziękuję.

Aga CM pisze...

Lubię czytać zbiory opowiadań, więc gdy na ten trafię - z pewnością go poznam ;)

Anastazja pisze...

Jakoś do opowiadań nigdy nie byłam przekonana, ale nie jest to taka zła forma (czytam teraz Trucicielkę), więc jak uporam się ze swoimi planami czytelniczymi, to sięgnę bo zachęcasz :D

maribel pisze...

Zwykle nie lubi opowiada}. Nie przekonują mnie, ponieważ nie można przywiązać się do bohaterów, albo przeżywać historii. Jest to jednak dobry sposób, aby zrobić przegląd warsztatu autora. W tym przypadku jednak chyba sobie podaruję ;)

Beata P. pisze...

Opowiadania - tak. Tylko nie fantastyczne... Zdecydowanie wolę nieco inny gatunek.
Skoro to debiut autora, to pozostaje mieć nadzieję, że później będzie już tylko lepiej;)

Edyta - Zapiski spod poduszki pisze...

Okładka jest bardzo interesująca :)