Przenosiny bloga

Witajcie! Z rozrzewnieniem żegnam MK Czytuje - jednak cały ten blog, wszystkie posty i komentarze odnajdziecie na mojej stronie
Zapraszam Was na nią serdecznie!

sobota, 23 sierpnia 2014

[recenzja/opinia] Michelle Cohen Corasanti, Drzewo Migdałowe

Michelle Cohen Corasanti, Drzewo Migdałowe, s.388, Kraków 2014 ,Wydawnictwo SQN>>
Gatunek: powieść obyczajowa
Motyw przewodni: więzy rodzinne, konflikt zbrojny, wojna
Ocena wg gatunku: 8/10
Drzewo migdałowe [Michelle Cohen Corasanti]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
Ofiarami wojny są nie tylko walczący i umierający na niej, ale i ludzie żyjący pod jej skrzydłami. Osoby znające biedę, nędzę i strach. Strach o dom, rodzinę, życie. Postacie spotykające się z ciągłymi uprzedzeniami, skazywane za najmniejsze, często bezpodstawne przewinienia uczą się żyć w środowisku, które przypadło im w udziale. Najczęściej dzieląc się na trzy grupy: biernych, walczących i chcących zmienić swój los. Do jakiej grupy pod koniec Drzewa migdałowego będzie należał jej główny bohater Ahmad - młody, palestyński geniusz matematyczny? Co osiągnie i kim się stanie? Myślę, że warto poznać jego historię...Historię, w której zauważymy jak bardzo konflikt zbrojny potrafi wyniszczać i zmusić dzieci do przejęcia roli dorosłych. 
Drzewo migdałowe jest powieścią obyczajową, dla której tłem jest konflikt trwający od pół wieku. To także historia o dorastaniu, poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi, ale także powieść, w której kluczową rolę odgrywa: religia, tradycja, uprzedzenia, obyczaje i rodzina. 
Autorka wypowiadając się o powieści wielokrotnie podkreśla, iż jest to manifest przeciwko wojnie palestyńsko-izraelskiej, ubrany w słowa tak, by czytało się go mimo tematyki, lekko i przyjemnie. Muszę przyznać, iż to autorce udało się w 100%, lecz jest to jednocześnie wadą i zaletą. Rozsiadając się z tą powieścią spodziewałam się, iż rozsadzi mi serce lub wgniecie w fotel, zamiast takich wrażeń otrzymałam pasjonującą rozrywkę bez fajerwerków. Lekturę, która zachwyciła mnie swoją formą, egzotyką i historią, jednak nie wywołała mocniejszych, bardziej ponurych uczuć, których oczekiwałam po takiej opowieści. A to, czy jest to wadą czy zaletę zależy od tego czego szukacie w danej powieści? 
Wracając jednak do formy powieści, autorka mimo faktu, iż Drzewo migdałowe jest jej debiutem, może pochwalić się bardzo dobrym warsztatem i umiejętnością kreślenia historii. Kreacje bohaterów ukazują nie tylko ich charaktery, ale i przemiany, a w tej powieści spotkacie każde, również odmienne spojrzenia na wojnę. 
Książka wydana jest bardzo dobrze - okładka, czcionka, korekta - wszystko na wysokim poziomie - to zdecydowanie atut dla osób zwracających na to uwagę.
Podsumowując Drzewo migdałowe to powieść obyczajowa z ciekawą fabułą, która zainteresuje osoby lubiące historie z wojną w tle, egzotycznymi miejscami i dokładnie nakreślonymi, realnymi postaciami. I takim osobom ją polecę. 





43 komentarze:

http://ekruda.blogspot.com/ pisze...

O, już "Drzewo migdałowe"?! A u mnie ciągle "w stosiku" :) Podzielę się wrażeniami, kiedy przeczytam, bo na razie trudno o coś merytorycznego;)

Amalia Grace pisze...

Bardzo, ale to bardzo chciałabym ją przeczytać :) Niestety nie udało mi się jej wygrać w konkursie niedawnym, dlatego będę musiała ją nabyć innymi drogami ;)

Kiti pisze...

Cieszę się, że jest to książka warta uwagi, gdyż mam się za nią wymieniać.

KulturkaMaialis pisze...

Mam ją w planach, może w tym miesiącu się uda nabyć :)

Wondeland OfBook pisze...

Książkę mam już na e-book'u. Muszę znaleźć czas. A z tym może być problem.

Kulturalny Kącik pisze...

Lubię niebanalne powieści obyczajowe. Z tymi z historią w tle czytam rzadziej, aczkolwiek mam na nie coraz większą ochotę. Postaram się przeczytać "Drzewo migdałowe", bo brzmi bardzo interesująco!

monweg pisze...

Wydaje się być ciekawą pozycją. Zapisuję :)

Skrzat pisze...

Pasjonująca rozrywka bez fajerwerków to dobre określenie, chociaż rozrywka...hm, myślę, że manifest autorki nie jest lekki i przyjemny. Chyba chodziło Ci o to, że historia ma być lekka i przyjemna...ale czy taka jest? Moim zdaniem jest aż za bardzo melodramatyczna, zbyt wiele nieszczęść przydarza się głównemu bohaterowi, który swoją drogą jest idealizowany przez pisarkę. Genialny, mądry, słucha się ojcowskich rad, w odpowiednich momentach wybiera odpowiednie kierunki...Za dużo pecha i szczęścia na raz, co jest paradoksalne :P Poza tym przeszkadzały mi urywane wątki i zbyt duże przeskoki w czasie, jakby autorka nie miała na nie pomysłu. Dobra książka, emocjonalna, ale bez przesady, że to arcydzieło.

martucha180 pisze...

A spróbuję!

Edyta pisze...

Podobała mi się, choć samo zakończenie średnio. Chodzi mi głównie o ten przeskok, kiedy w jednym rozdziale bohater jest młody, a w następnym jest już dziadkiem. Nie lubię czegoś takiego, bo mam wrażenie, że coś mnie ominęło. Ogólnie najbardziej podobały mi się rozdziały opisujące jego dzieciństwo.

Dominika S. pisze...

Nie jestem przekonana do tej książki. Niby można pisać o poważnych tematach w lżejszy sposób, ale sama nie wiem. Na razie jestem raczej sceptycznie nastawiona.

mojedamskiemysli pisze...

całkiem obiecująca recenzja :)

nieidentyczna . pisze...

Oj, wiele już naczytałam się o "Drzewie migdałowym" I były to raczej pochlebne recenzje. Może kiedyś ją dorwę.
Dobrze, że wspominasz o wydaniu i korekcie. Często - nie wiem czym jest to spowodowane ale - podczas lekury jakiegoś debiutu zauważam, ze został on niezwykle słabo zredagowany

Aga CM pisze...

Planuję przeczytać.

StrawCherry pisze...

Czytałam już gdzieś opinię o tej książce, pełną zachwytów i tak dalej, więc starałam się o niej pamiętać. Po Twojej recenzji nadal będę ją miała na uwadze. : )

monalisap pisze...

Ciekawi mnie ta książka, chociaż nie lubię czytać o wojnach.

Aga CM pisze...

Tą pozycję od dawna mam w planach ;)

Nathalie X. pisze...

Mam ogromną ochotę zakupić tę pozycję. Twoja recenzja jest kolejną pozytywną, w tym kolejną wychwalającą warsztat autorki, a zawsze warto jest zapoznać się z dobrymi debiutami :)

madziusia pisze...

Książka zbiera w większości pozytywne opinie, więc mam nadzieję, że i mnie nie zawiedzie :)

natanna/moje zaczytanie/ pisze...

Mam więc cieszę się, że ksiązka jest dobra i warto ja przeczytać.

Marta Kor - MK pisze...

tak o to mi chodziło i odrobinę zmodyfikowałam to zdanie, dzięki;) a tak ogólnie to mnie właśnie ta historia nie przygnębiała mimo całego założenia i tych wszystkich nieszczęść.. zwróciła moją uwagę na problem, lecz bez fajerwerków, jakiś głębszych uczuć... przeskoki w czasie w ogóle mi nie przeszkadzały, może dlatego, że już nie raz się z tym spotkałam w powieściach...i tak dobra, ale bez ochów i achów;)

Marta Kor - MK pisze...

czekam z niecierpliwością;)

Marta Kor - MK pisze...

zapraszam na konkurs, który nie długo;)

Marta Kor - MK pisze...

super!

Marta Kor - MK pisze...

to może weźmiesz udział konkursie, który już niedługo!

Marta Kor - MK pisze...

mam podobnie z czasem;)

Marta Kor - MK pisze...

jest dobre, ale dla mnie jak pisałam bez fajerwerków

Marta Kor - MK pisze...

tak jest dość ciekawa!

Marta Kor - MK pisze...

pewnie! I czekam na reckę!

Marta Kor - MK pisze...

każdy odbiera ją inaczej...dla mnie nie była powieścią dramatyczną w odbiorze mimo tematyki...

Marta Kor - MK pisze...

tak były najlepsze, a z przeskokiem spotkałam się już tyle razy, że po prostu przyjęłam go za normę ;/

Marta Kor - MK pisze...

;)

Marta Kor - MK pisze...

tu jest wszystko ok;) U mnie jest dobra, ale bez fajerwerków i w sumie jestem ciekawa Twojej opinii!

Marta Kor - MK pisze...

;)

Marta Kor - MK pisze...

;))

Marta Kor - MK pisze...

I ja nie przepadam!

Marta Kor - MK pisze...

;) No u mnie zachwytów jak widać nie ma, ale uważam ją za dobrą!

Marta Kor - MK pisze...

będzie do wygrania w konkursie, myślę, ze w ciągu najbliższego tygodnia, więc zapraszam;)

Marta Kor - MK pisze...

jestem ciekawa jak ją odbierzesz!

Marta Kor - MK pisze...

O to ja czekam na reckę!

Marta Kor - MK pisze...

;))))

Gosia pisze...

Im częściej spotykam ten tytuł w sieci, tym mocniej czuję, że to coś dla mnie. Gosia (Zielono MI)

ksiazkowka pisze...

Niemal same dobre recenzje zbiera ta książka. Widzę, że nie bez powodu. :)