Przenosiny bloga

Witajcie! Z rozrzewnieniem żegnam MK Czytuje - jednak cały ten blog, wszystkie posty i komentarze odnajdziecie na mojej stronie
Zapraszam Was na nią serdecznie!

czwartek, 11 września 2014

[recenzja/opinia] Adam Ambler - Seksturysta, czyli lektura, która skłoniła mnie do refleksji i dyskusji

33 komentarze:

Cyrysia pisze...

Moim zdaniem gdyby autor wyciął sceny intymne to już książka nie byłaby taka sama. To właśnie dzięki tym opisom całość nabrała ostrego, wyrafinowanego wyrazu.

ksiazkowka pisze...

Zaganiacz rządzi! Haha! ;)

Gośka B pisze...

Ja po książkę raczej nie sięgnę. Nie lubię czytać o podbojach seksualnych, nie lubię czytać o prostytutkach, nie lubię, gdy kobiety są traktowane przedmiotowo. Zaraz się wkurzam, więc nie widzę w tym sensu:)

Marta Kor - MK pisze...

nie dziwię się, ja jestem zadowolona z lektury i jak pisałam skłoniła mnie do wielu refleksji;) Gosiu a tak z innej bajki to kurcze wchodzę do Ciebie na bloga i ciągle mi się pojawia, że znajduje się na nim złośliwe oprogramowanie i program antywirusowy nie chce mnie wpuścić ;/

Marta Kor - MK pisze...

haha! tak! choć mnie "twardy grot" urzekł;P

Marta Kor - MK pisze...

masz rację i ja bym ich nie wycięła, ale uważam, że i tak bez nich zebrałaby dobre recenzje!

Cyrysia pisze...

Cieszę się, ze chociaż zgadzamy się w tej kwestii :)

G.P. Vega pisze...

Coraz bardziej mnie ciekawi ta książka.

Katarzyna Meres pisze...

Mimo tego, że to nie moja tematyka to ta książka mnie intryguje, chociaż te określenia (pistolet etc.) mnie irytują...

KulturkaMaialis pisze...

Raczej nie czytuję takich książek, choć nie powiem, czasem mam ochotę ;)

Wondeland OfBook pisze...

Ja nie gustuję w tego typu książkach, więc na razie mówię "nie".

Ann RK pisze...

Ogromnie mi się podoba pomysł na tę książkę. A o seksturystyce po raz pierwszy przeczytałam w którejś recenzji tej powieści. wiem, wiem, zacofana jestem. :D

martucha180 pisze...

Mówi się, że wszystko dla ludzi... w granicach rozsądku. Co kto robi ze swoim ciałem, to jego sprawa, a żyjemy w czasach, kiedy seks jest tak powszechny jak oddychanie. Ale faktem też jest, ze od kilku lat seksturystyka jest normą. Z czystej ciekawości przeczytałabym te pozycję.

Marta Kor - MK pisze...

a w innych nie? :P

Marta Kor - MK pisze...

na początku jest ich więcej, ale później na szczęście występują sporadycznie;)

Marta Kor - MK pisze...

niby to nie literatura faktu, ale tak się ją czyta...;)

Marta Kor - MK pisze...

;)

Marta Kor - MK pisze...

może dlatego, że nie ma w niej tylko seksu??:))

Marta Kor - MK pisze...

Aniu ja także;P choć niektóre jej elementy wiedziałam wcześniej, nie wiedziałam tylko, iż mają nazwę;P

Marta Kor - MK pisze...

no właśnie osobiście dla mnie jest za powszechny... chcę by mówiono o seksie, o tym co zrobić by był dobry, o tym że warto czekać na odpowiednią osobę, ale nie podoba mi się to, iż na każdym kroku jest wykorzystywany choćby do promocji;)) A seksturystyka to nie tylko ostatnich kilka lat, ale i setek lat tylko po prostu nie miała nazwy;PPD I jestem ciekawa Twojego zdania!!

Cyrysia pisze...

Też się zgadzamy, ale w tej szczególnie :)

Antykwariat z ciekawą książką pisze...

Widzę, że to nie jest taka typowa literatura erotyczna, że mamy tu jednak coś więcej, niż jedynie bezsensowne opisy podniet itp. Zapiszę tytuł, bo jednak ziarno ciekawości we mnie zasiałaś:D

Marta pisze...

Miałam napisać dokładnie to samo. Za bardzo denerwowałabym się w trakcie lektury, a po co mi to...

Marta Kor - MK pisze...

no nie jest to typowa literatura erotyczna;)

Basia Pelc pisze...

Bardzo ciekawa publikacja. Może kiedyś przeczytam.

monweg pisze...

Nie stronię od takich książek. I tę z wielką chęcią przeczytam, niech tylko wpadnie mi w łapki.
Zapraszam na nowy czwartkowy cykl - Z poezją na Ty
http://monweg.blog.onet.pl/2014/09/11/z-poezja-na-ty-w-malinowym-chrusniaku/

Aga CM pisze...

Z pewnością nie każda kobieta pracuje jako prostytutka z własnej, nieprzymusowej woli...

Edyta - Zapiski spod poduszki pisze...

Napisałam swoją recenzje, to mogę spokojnie przeczytać Twoją :) Mnie podobnie jak Tobie książka przypadła do gustu, bo na szczęście nie był to odrażający pornol, tylko ciekawa książka dotycząca seksu i naszego do niego podejścia. Autor nie moralizuje, nie osądza dziewczyn parających się usługami seksualnymi, pokazuje ich ludzka twarz. Oczywiście gdyby chcieć rozebrać na czynniki pierwsze seksturyzm, to musielibyśmy brać również pod uwagę seks z nieletnimi, czy zmuszanie kobiet i mężczyzn do sprzedawania swojego ciała. Tu jest ta jasniejsza strona tego zjawiska. Przynajmniej mnie się tak wydaje. Choć autor napomyka o tych godnych potępienia praktykach.

nieidentyczna . pisze...

Czytałam już o tej książce, ale mnie nie zainteresowała...

natanna/moje zaczytanie/ pisze...

Nie jestem zbyt pruderyjna, ale nie przepadam za szczegółowymi opisami wyczynów erotycznych.
Dlatego chociaż książka intryguje nie skuszę się.
A sam temat jest tematem rzeka. Seksualność człowieka nie powinna być traktowana w kategoriach sportu, bo wtedy też przestaje dawać radość.

Magda Saska-Radwan pisze...

Książka na pewno znajdzie się na mojej półce :)

DżoanaKa pisze...

Nie to, żeby mnie temat książki interesował. Ale jest to jeden aspekt na który muszę zwrócić uwagę w mojej pracy magisterskiej. Z tym że - jak widzę - jest to powieść, więc niestety się do tego nie do końca nadaje ;) Ale po książkę i tak pewnie sięgnę, może być ciekawa.

Iza pisze...

Ja też jestem jej bardzo,bardzo ciekawa. Przeczytałam już sporo recenzji i im więcej czytam tym większą mam ochotę na tę książkę. Mam nadzieję, że się nie zawiodę co do tego tytułu, bo widzę, że książka Tobie też się podobała:)