Przenosiny bloga

Witajcie! Z rozrzewnieniem żegnam MK Czytuje - jednak cały ten blog, wszystkie posty i komentarze odnajdziecie na mojej stronie
Zapraszam Was na nią serdecznie!

sobota, 18 października 2014

[recenzja/opinia] Yrsa Sigurdardottir - Niechciani, czy emocjonujące i szokujące zakończenie może wynagrodzić powolną akcję?


Yrsa Sigurdardottir, Niechciani, s.336, wrzesień 2014, Muza >>
Gatunek: kryminał/thriller
Motyw przewodni: zbrodnia, zagadki przeszłości, ziarno zła
Ocena wg gatunku: 7,5/10
Yrsa Sigurdardóttir to jedna z moich ulubionych autorek. Jej debiut – Trzeci Znak, który rozpoczął serię z prawniczką Torą niebywale przypadł mi do gustu. Jej powieści Weź moją duszę czy Lód w żyłach, także bardzo mi się spodobały. Historie tej islandzkiej pisarki może nie cechuje nazbyt wartka akcja, jednak zawsze zaskakują i często szokują swoimi rozwiązaniami. Rozpoczynając swoją przygodę z powieścią Niechciani byłam pełna optymizmu, który na chwilę przygasł w trakcie, by wybuchnąć w finale tej opowieści. Czemu? Zapraszam do lektury poniższego tekstu.
Powieść Niechciani cechuje niepozorność i tak też jest przedstawiona fabuła. Pozornie to historia pracownika państwowego Odinna, który ma zbadać, czy w istniejącym lata temu domu wychowawczym dla chłopców, występowały jakieś nieprawidłowości. W rzeczywistości ta opowieść to ciąg zdarzeń, niesamowicie i niespodziewanie łączący historię w całość, która w efekcie finalnym przeraża i zdecydowanie emocjonuje. Powieść cechuje powolne tempo akcji. Przez większą część książki miałam wrażenie, iż niewiele się dzieje, co odrobinę ostudziło moje zapały. Świat przedstawiony, badanie sprawy przez Odnina, jego życie rodzinne, czy ukazanie wydarzeń z przeszłości - są dość zwyczajne i momentami monotonne - mało dynamiczne. Jednak, gdy poznałam już wszystkie fakty, poznałam prawdziwe oblicza bohaterów - pomyślałam: 'kurcze! Jak ona to zrobiła!". Skutecznie odwróciła moją uwagę, by na końcu zadać ostateczny cios i wywołać sporo emocji. Mimo powolnego tempa, książkę czytało mi się szybko. Język powieści także jest przyjemny i co najważniejsze autorka potrafi budować napięcie. 
Bohaterowie Niechcianych nie powalili mnie na kolana w początkowych rozdziałach tej historii. Jednak autorka nie bała się postawić w roli postaci negatywnej takiego, a nie innego uczestnika wydarzeń, co bardzo mi odpowiadało i na pewno zszokuje nie jednego czytelnika. Zdecydowanie widać, iż autorka bardziej skupiła się na powiązaniach i utkaniu ich, niż kreacji przebojowych bohaterów. Miałam wrażenie, że raczej mieli uśpić moją czujność.
Jeśli miałabym porównywać tę powieść do innych przeczytanych przeze mnie książek autorki napisałabym, iż ta powieść jest bardziej monotonna niż choćby Trzeci Znak>>. Jest to zdecydowanie jej minusem, jeśli ktoś nie lubi powolnego tempa w powieściach. Jednak jeśli spojrzymy na nią jako całość to powieść z gatunku thriller/kryminał, która przypadnie do gustu czytelnikom, lubiącym powolne budowanie napięcia i mocne finały w powieściach. Yrsa Sigurdardóttir to autorka, której powieści warto poznać. 

     

15 komentarzy:

Martyna K. pisze...

Nade wszystko nie lubię powolnej akcji i choć może finał jest szokujący to raczej ją sobie odpuszczę. Może skuszę się na inny kryminał autorki.

Elenkaa_ pisze...

Zastanawiam się nad kupnem tej książki, bo w bibliotece to raczej na razie jej nie będzie, a mam na nią ogromną ochotę! Czytałam już "Pamiętam cię" tej autorki i myślę, że ta książka może być równie dobra :)
"Trzeci znak" również czytałam i mam w planach "Weź moją duszę" :)

http://pasion-libros.blogspot.com

martucha180 pisze...

Ano właśnie, mnie też ta powolna akcja zniechęca. Ale wydaje mi się, że już coś tego autora kiedyś czytałam...

Monika Sylwia B pisze...

Powolna akcja u Yrsy? jestem zaskoczona. Póki co, czytam dopiero drugą jej książkę, ale już mianowałam ją swoją ulubioną pisarką krymianłów. Stało się to po lekturze "Spójrz na mnie".

Kinga G. pisze...

Kurczę, nie zetknęłam się jeszcze z powieściami tej autorki. Uwielbiam mocne, szokujące zakończenia i jeśli książka takie posiada, to jestem w stanie wybaczyć autorom powolną akcję. Więc z chęcią się skuszę na "Niechcianych".

monalisap pisze...

Jeszcze nic nie czytałam tej autorki, muszę nadrobić. Raczej nie jestem fanką aż tak powolnej akcji, która buduje napięcie, ale kto wie... może mi przypadnie do gustu.

Wondeland OfBook pisze...

Jeszcze nie czytałam ani jednej książki autorki. Jednak wolę, kiedy tempo jest szybkie, więc pierwsze sięgnę po debiut.

Gośka B pisze...

Kurczę,aż mi głupio powiedzieć, że "Trzeci znak" był dla mnie najsłabszą książką autorki:) Naprawdę, totalnie mnie nie wciągnęła, w przeciwieństwie do reszty jej książek, które czytałam z największą przyjemnością. Do tej jeszcze nie dotarłam ale jestem jej naprawdę bardzo ciekawa.

Magda Charczuk pisze...

Muszę i ja w końcu poznać powieści tej autorki. Lubię mocne finały :)

Beata P. pisze...

A ja nadal nie jestem przekonana do tej autorki:/

Gosia pisze...

Jeśli jeszcze gdzieś u kogoś przeczytam coś pozytywnego o tej autorce/książce umrę z zazdrości:)! Gosia Zielono Mi

Amalia Grace pisze...

Yrsa mnie prześladuje. Niemniej mnie nie przeszkadza monotonność, jeśli tylko finał wbija w fotel :)

Meg Sheti pisze...

Sama niedługo się przekonam, jak ta książka wpasuje się w moje gusta :D

Marta pisze...

Yrsa nie przestaje mnie intrygować, ale wciąż nie mam okazji przeczytać którąś z jej książek :)

Heyter Weird pisze...

Już jakiś czas temu zwróciłam uwagę na "Niechcianych", zwłaszcza że z autorką się wcześniej nie zetknęłam. Powolne tempo nie jest dla mnie problemem, ważne żeby całość nie była męcząca. Na pewno sięgnę, skoro zakończenie wywołuje takie emocje :).